Maciulku słodki.... masz jeszcze tyle zmysłów: dotyk, nosio, uszyska piękne... Świat chłonie się wieloma zmysłami, oczy były jednym z nich ale tyle zostało :)
Dasz radę, Malutki! Obyś jeszcze mógł kochać świat ze swoim Człowiekiem :) Za to trzymamy wszystkie domowe kciuki! Przytulam łepetynkę ....
Jestem na zaproszenie..... Kochany psiurek, pobeczałam się.... Zostanę na wątku Maciusia, a jak odzyskam w listopadzie pracę, to nie zapomnę o psiaczku, wpłacę, ile będę mogła.... Przytulam głowinkę kochaną.....
[quote name='nescca']Łapka cieplutka.Ale chłopak jej nie używa. Miejmy nadzieję ,że to z powodu bólu. Tyle ,że ten bezwład mnie przeraża.[/QUOTE]
Moja Figunia po upadku na pycholek i utracie przytomności nie chodziła blisko miesiąc , łapki miała zupełnie bezwładne. Ale po leczeniu (cocarboksylaza + rimadyl) i rehabilitacji dzisiaj moja 8-letnia dziewczynka biega i jest całkiem sprawna ( a rokowania były ostrożne....) .Tak więc trzeba wierzyć, że Kubusiowi łapeczka też wróci do życia :)