Święte słowa, ściskam Goldenka. Dziś byłam w parku z moją sunią, podeszła do nas dziewczynka, około 7 lat, z pieskiem, Misiem:). Przywitała się, zapytała czy może z nami pospacerować, ale uprzedzała, że Misia ze smyczy nie puści, bo może uciec, on tak ma. Kochana była, uśmiałam się z niej w duchu, bardzo miła, rezolutna. Potem się pożegnałyśmy i widziałam jak sobie biegała z tym psiakiem na smyczy, jak do niego mówiła, śmiała się, była szczęśliwa, on też. Dzieciory i psy to pycha połączenie, jak pączek z faworkiem;)