Nie wybrzydzam, stwierdzam fakt:) Już tu kota namierzyłam, dokarmiany jest, zadbany, ale bezdomniak. Co z nim zimą będzie???? Dzikusek trochę, więc złapać go trudno. Ładny, taki tygrysek:) Zabił ptaszka, pisklę i zdeponował go sobie... u mnie pod maską w autku!!!!! Znalazłam, jak smród się rozszedł po całym samochodzie.