Odwiedzałam, czytałam wątek, ale bardzo trudno jest mi tutaj cokolwiek pisać... Tyle staruszków. :(
Ale jak przeczytałam o tej wolontariuszce... To chyba oczywiste, że ze starszymi pieskami może być problem. Jednak jeśli ktoś chce, to będzie potrafił pokonać trudności. Trzeba tylko chcieć... Ale już, ok. Nie chcę jej osądzać...
A wam, kochaniutkie psinki, życzę cudownych domków. W końcu ktoś musi was pokochać!!! Tak bardzo bym tego chciała... :(