A więc zaś kolejne małe postępy w nauce Syneczka,już nie ma ganiania i agresji do kur a w szczególności gołębi:multi:,ostatnio wąchał trawę,od ptaszków,które były od niego z 50m,a On nic.A na wiewiórkę patrzył z ciekawością co to jest,a jaki był zawiedziony jak wiewióra zwiała mu na drzewo:evil_lol:.Księciu też myślał że da radę,oparł się o drzewo i jak długi się wyciągnoł:lol:,tak śmiesznie się gramolił,już był prawie,ino dupsko nie chciało wejść:diabloti:
Byłam z mamą na zdjęciu gipsu,a siostra wróciła ze szkoły i ma problemy z kolanem(całe opuchnięte),więc brat zawiózł ją od przychodni.