[URL="http://img535.imageshack.us/i/tedik3.jpg/"][IMG]http://img535.imageshack.us/img535/954/tedik3.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://img251.imageshack.us/i/tedik.jpg/"][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/4449/tedik.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://img716.imageshack.us/i/teddy2.jpg/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/9972/teddy2.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://img220.imageshack.us/i/tediklezy.jpg/"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/8184/tediklezy.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://img715.imageshack.us/i/tediklezy2.jpg/"][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/9113/tediklezy2.jpg[/IMG][/URL]
Teddy NR. 874, chip: 953,000005135552, wiek kolo 6,7 lat.
Wyglada jak owczarek kaukazki. Jest wielki, bardzo wielki nawet, taki krol lew.
Jego historia niestety nie jest za ciekawa. Zostal adoptowany i wywalony. Wrocil do schroniska po wypadku. Wpadl pod samochod. Mial polamana miednice i tylna lewa noge. Mial robiona operacje na Janosika. Przednia lapka ma uszkodzony nerw promieniowy. Nie stawia lapki, podkula ja. To pies, ktory wymaga duzo opieki i pracy, ale ja sie tego podejme. Bedziemy masowac, wzmacniac. Nie wiadomo czy pies odzyska wladze w lapie. Ma na niej zanik miesni. Malo sie rusza. Teraz kiedy ma duzy boks dla siebie tez duzo lezy. Narazie ma zalozone na probe takie usztywnienie na lape. Byc moze zacznie na niej stapac, sprawdzimy. Jutro dr. Luizka zrobi mu troszke nmniejszy i tak tydzien i zobaczymy. Jest wzmacniany, dostaje witaminy, powinno to pomoc.
Co do charakteru, to pies aniol. Kocham go, jest cudny :loveu: Jest taki duuuuzzzzyyyy :cool3::cool3: wielkie bydle i zarazem takie lagodne, mozna sie wtulic :cool3:. Widac, ze lubi moja obecnosc. Daje sie glaskac, drapany za uchem jest bardzo zadowolony,ale nie jest wylewny. Dynamicznie reaguje jedynie na miche Dzis jak bylam to lezal jak na fotach, tylko na miche wstal i bardzo sie cieszyl ... Wycielam z niego juz 5 reklamowek kudlow i wyczesywanej siersci. Ma jej tak duzo, ze to jest nic, ale po trochu damy rade, a on tez niech sie przyzwyczaja, przekreca, na bok, Nie bedzie latwo, ale efekty beda.
Na psy, nie wiem jak reaguje.
Przebywal wczesniej w boksie z 2 innymi, dosc agresywnymi na mnie w przedzielonym boksie. Zupelnie nie zwracal na nie uwagi, on caly czas spokojnie lezy. Nie wiadomo jednak co bedzie jak sie go wyleczy. Juz sobie wyobrazam spacer z nim na lince :diabloti: wazy jedynie kolo 60 kilo :cool3:
Ale to dluga droga....
Myslalam o Tymczasie dla niego, ale moze sie ktos z was zakocha .... Idealny bylby tymczas u Ronji np :eviltong: Ale to wiaze sie z kosztami. A w sumie nie wiadomo jak bedzie z ta lapa. Wiec narazie ja sie nim zajmee i bedziemy cwiczyc systematycznie. Trzeba go rozruszac .... Jak bedzie potrzeba pojade z nim na przeswietlenie. Bedzie dostawal leki neurologiczne. Zrobimy wszystko na co pozwola warunki. Wiadomo ze schron to nie domek :roll: i tam poszloby zapewne szybciej ...
506-181-454, gg 5764090 mail [EMAIL="
[email protected]"]
[email protected][/EMAIL].
Byc moze Teddy dostanie swoja szanse ...
Nie wiem czy dawac go na strone schroniska. Wolalabym, zeby znalazl odpowiedzialny dom, ktory bedzie wiedzial, ze to pies wymagajacy opieki i byc moze nigdy juz w pelni sprawny. Tego jeszcze nie wiemy. Trzeba sie teraz nim zajac i szukac mu domku ....