Jump to content
Dogomania

monic jabłuszko

Members
  • Posts

    47
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monic jabłuszko

  1. Niestety ostateczna decyzja została podjęta i psiak jest teraz po amputacji łapy. Cały swój ciężar nosi teraz na 3 łapkach. Jest naprawdę bardzo dzielnym psem. Serdeczne podziękowania za pomoc udzieloną Lucjanowi składam p.Dyrektor łódzkiego Schroniska dla Zwierząt - Bogumile Skowrońskiej -Wereckiej. Zuzlikowa wielkie dzięki za wielką wiarę. Lucjan trzyłapek [IMG]http://i54.tinypic.com/242ty1c.jpg[/IMG]
  2. Najlepiej reaguje na Lucjana chociaż po tych kilku miesiącach, zdrobnienia pochodzące od jego imienia wywołują podobny efekt- psiak słysząc je przyczłapuje ochoczo i radośnie ogonkuje. Jest strasznym pieszczochem, uwielbia drapanie uszek, wtedy tak głośno mruczy i wzdycha. No i uwielbia smakołyki - bez znaczenia co dostanie połyka wszystko w całości nawet przez chwilę się nie delektując. Jak na psiaka z tym stanem łapy jest naprawdę silny - ostatni wyczyn Lucjana to rzucenie się całym ciężarem ciała na przesuwną bramę szer.tylko 3,5 m, wprawienie jej w ruch, opuszczenie terenu posesji i udanie się na spacer. Widząc to nie wierzyłam własnym oczom i natychmiast pognałam za nim. Stojąca za płotem kobieta była zszokowana, gdy zobaczyła :crazyeye: tak malutkiego pieska, który radośnie wyturlał się, całkowicie ją zignorował i poszedł w znajome krzaczki. Z miśkiem naprawdę nie można się nudzić, ale trzeba go też porządnie pilnować bo goni wszystkich i wszystko co porusza się za płotem, na drzewach, a czasami w powietrzu. Jest naczelnym stróżem posesji co widać bardzo mu odpowiada.:mad::x Portrecik Miśka Lucjana [IMG]http://i53.tinypic.com/2klzl2.gif[/IMG]
  3. [IMG]http://i52tinypic.com/fa98hk.gif[/IMG][IMG]http://i52.tinypic.com/fa98hk.gif[/IMG] Oto domek Lucjana.Pies ma zmienione imię, gdyż na swoje poprzednie zupełnie nie reagował.Ale przecież nie imię jest najważniejsze.Najważniejsze,że psiak jest teraz szczęśliwy!
  4. [IMG]http://i52.tinypic.com/28qx641.jpg[/IMG] Psiak od początku czerwca przebywa w domu tymczasowym na terenie działki leśnej. Mieszka w dużym kojcu specjalnie dla niego zrobionym w którym ma ogromną budę. Codziennie wychodzi na spacery i ma możliwość swobodnego spacerowania po działce. Niestety jest agresywny wobec swoich współtowarzyszy - dwóch leonbergerów nad którymi chce dominować stąd potrzeba utworzenia kojca. Teddy obecnie Lucjan jest pogodnym i radosnym psem, który jako kaukaz świetnie sprawdza się w roli psa stróżującego. Szczeka na wszystkich i wszystko co porusza się poza ogrodzeniem działki, jest bardzo czujny. Wykazuje ogromną cierpliwość i pozwala na wszystkie zabiegi jakie trzeba przy nim wykonywać począwszy od czyszczenia uszu, oczu,zmian opatrunków na łapie. Dopisuje mu apetyt. Kondycyjnie psiak jest w dobrej formie mimo problemów z łapą porusza się bardzo sprawnie, czasami nawet biega. No właśnie łapa... wszyscy o nią pytają. Niestety nie ma tu dobrych wieści. W środę byliśmy u dr który leczy Lucjana od czasu wypadku. Nerwy w łapie są przerwane tak, że psiak nie czuje tej łapy i traktuje ją jako coś obcego. Potrafi cały czas ją lizać aż do krwi, powyrywał sobie z niej futro. Pomimo codziennej zmiany opatrunków, leczenia i bandażowania walka o tę łapę przypomina walkę z wiatrakami gdyż Lucjan cały czas skutecznie wszystko sobie sam zrywa - ten problem był już za czasu jego pobytu w schronisku. Lekarz nie widzi możliwości na przywrócenie w łapie czucia i zrobienia jej na nowo sprawną. Wyklucza także akupunkturę. Jedynym rozwiązaniem jego zdaniem jest jej amputacja - psiak musi nauczyć się żyć jako trzyłapek. Na razie jeszcze czekamy na podjęcie ostatecznej decyzji...
  5. [IMG]http://%3Ca%20href=http://img15.imageshack.us/i/lucjan.jpg/%20target=_blank%3E[IMG]http://img15.imageshack.us/img15/5809/lucjan.th.jpg[/IMG][IMG]http://i55.tinypic.com/9u9owl.jpg[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=4584[/IMG]
  6. [URL="http://img535.imageshack.us/i/tedik3.jpg/"][IMG]http://img535.imageshack.us/img535/954/tedik3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img251.imageshack.us/i/tedik.jpg/"][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/4449/tedik.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img716.imageshack.us/i/teddy2.jpg/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/9972/teddy2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img220.imageshack.us/i/tediklezy.jpg/"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/8184/tediklezy.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img715.imageshack.us/i/tediklezy2.jpg/"][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/9113/tediklezy2.jpg[/IMG][/URL] Teddy NR. 874, chip: 953,000005135552, wiek kolo 6,7 lat. Wyglada jak owczarek kaukazki. Jest wielki, bardzo wielki nawet, taki krol lew. Jego historia niestety nie jest za ciekawa. Zostal adoptowany i wywalony. Wrocil do schroniska po wypadku. Wpadl pod samochod. Mial polamana miednice i tylna lewa noge. Mial robiona operacje na Janosika. Przednia lapka ma uszkodzony nerw promieniowy. Nie stawia lapki, podkula ja. To pies, ktory wymaga duzo opieki i pracy, ale ja sie tego podejme. Bedziemy masowac, wzmacniac. Nie wiadomo czy pies odzyska wladze w lapie. Ma na niej zanik miesni. Malo sie rusza. Teraz kiedy ma duzy boks dla siebie tez duzo lezy. Narazie ma zalozone na probe takie usztywnienie na lape. Byc moze zacznie na niej stapac, sprawdzimy. Jutro dr. Luizka zrobi mu troszke nmniejszy i tak tydzien i zobaczymy. Jest wzmacniany, dostaje witaminy, powinno to pomoc. Co do charakteru, to pies aniol. Kocham go, jest cudny :loveu: Jest taki duuuuzzzzyyyy :cool3::cool3: wielkie bydle i zarazem takie lagodne, mozna sie wtulic :cool3:. Widac, ze lubi moja obecnosc. Daje sie glaskac, drapany za uchem jest bardzo zadowolony,ale nie jest wylewny. Dynamicznie reaguje jedynie na miche Dzis jak bylam to lezal jak na fotach, tylko na miche wstal i bardzo sie cieszyl ... Wycielam z niego juz 5 reklamowek kudlow i wyczesywanej siersci. Ma jej tak duzo, ze to jest nic, ale po trochu damy rade, a on tez niech sie przyzwyczaja, przekreca, na bok, Nie bedzie latwo, ale efekty beda. Na psy, nie wiem jak reaguje. Przebywal wczesniej w boksie z 2 innymi, dosc agresywnymi na mnie w przedzielonym boksie. Zupelnie nie zwracal na nie uwagi, on caly czas spokojnie lezy. Nie wiadomo jednak co bedzie jak sie go wyleczy. Juz sobie wyobrazam spacer z nim na lince :diabloti: wazy jedynie kolo 60 kilo :cool3: Ale to dluga droga.... Myslalam o Tymczasie dla niego, ale moze sie ktos z was zakocha .... Idealny bylby tymczas u Ronji np :eviltong: Ale to wiaze sie z kosztami. A w sumie nie wiadomo jak bedzie z ta lapa. Wiec narazie ja sie nim zajmee i bedziemy cwiczyc systematycznie. Trzeba go rozruszac .... Jak bedzie potrzeba pojade z nim na przeswietlenie. Bedzie dostawal leki neurologiczne. Zrobimy wszystko na co pozwola warunki. Wiadomo ze schron to nie domek :roll: i tam poszloby zapewne szybciej ... 506-181-454, gg 5764090 mail [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]. Byc moze Teddy dostanie swoja szanse ... Nie wiem czy dawac go na strone schroniska. Wolalabym, zeby znalazl odpowiedzialny dom, ktory bedzie wiedzial, ze to pies wymagajacy opieki i byc moze nigdy juz w pelni sprawny. Tego jeszcze nie wiemy. Trzeba sie teraz nim zajac i szukac mu domku ....
×
×
  • Create New...