Jump to content
Dogomania

Rudamania

Members
  • Posts

    361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rudamania

  1. A proszę bardzo, jeżeli chodzi o alergię i różniaste gadziny latajace bądź pełzajace jestem obcykana , bo nie dość ,że sie ich boję jak ognia to jeszcze mam od nich uczulenie:D:D:D
  2. No ja myślę ,że to na 99% meszki. Ja mam to samo i Tulisław też :D:D:D A najlepsze jest to ,że pomaga błyskawicznie Fenistil żel :):):)
  3. Hehehehe widzę u Marusi identyczne babelki jak u mnie i u Tulisława na pupce :):) natomiast My mamy uczulenie na "meszki" ja jak zobaczyłam to u Tulka to mi krew zmroziło... a meszki maja to do siebie ,że siedzą najcześciej w iglakach... To nie swędzi ale okropnie wygląda wiem co czuje Marusia hehehhe bo mam takie same objawy :D:D:D
  4. Dziekuję bardzo za pomoc przy wstawianiu fotek :D:D:D Małą mamy spod Stargardu ,znalazłam na jednej ze stron o adopcjii, było ich 6 suczek :diabloti: Tak własnie oglądam te zdjęcia i Tulik na nich wyszedł jak nieszczęsliwy :crazyeye: .Niestety kiedy śpią mam jedyna okazję Im zdjęcia zrobić, bo inaczej w biegu łapię jedynie ogony tak zasuwaja po mieszkaniu :cool3::cool3:
  5. Witamy.. Rodzinka nam się powiększyła o jedną małą istotkę o imieniu Zoja, ma 8 tygodni i jest pokakulką :D:D:D Mała jest typową diablicą.. Tulisława łapie za genitalia włazi mu na głowę a biedny Tulik toleruje to wszystko.. Do miski jest pierwsza!! :diabloti: Nie ważne ,że zje swoją porcję, ładuje się do miski Tulka i wyżera mu wszystko! A Tulisław czeka grzecznie aż diablica naje sie spokojnie i wtedy rusza do jedzenia :cool3: Jedyną odskocznią Tulka jest wysokie łóżko lub fotel tam go "kluska" nie daje rady dorwać bo za wysoko :D:D:D Zdjęcia przyrodniego rodzeństwa są więc wyslę do Agnieszki i z jej pomocą wstawimy :):)
  6. Niestety obdzwoniłam wszystkie schrony kwarantanny itp i nie ma szczeniaczków :(:( Są ale będą duże.. Więc miejcie na uwadze ,że w razie "W" dzwońcie do mnie:D:D:D
  7. Jak to nie dzadzą jak to nie dadzą ???? Wezmę siłą :D:D:D A poza tym wzbudzam takie zaufanie ,że w ciemno mi wszystkie oddadzą... Kurcze ale wszystkie te maleństwa są bardzo daleko od Nas :(:( Ale to dobry znak ,że u nas są wspaniali ludzie i mało piesków do adopcjii :):):)
  8. Oj dziewczyny dziewczyny :D:D:D:D ale z Was numerantki... Mały to znaczy mały taki do 2-3 miesiąca hehheheh i oczywiście ma mały zostać (wzrostem) hehehhe :cool3::cool3: a te szczeniaki to biore wszystkie:D:D:D i Adiego i Azanę i Candy i resztę też biorę hehehheh
  9. Tulek wycmokany , jak zwykle :D:D:D a teraz prośba jakbyście słyszały coś o małych szczeniaczkach do oddania (małe nie tylko gdy są małe, ale później też) to poprosze o info... Oczywiście w gre wchodzą jedynie suczki, psiaków nie tolerujemy:D:D:D Tylko błagam żadnych rasowych Yorków itp. Szukamy malusińskiej kundelki :):):) zaznaczę "szczeniaczek".
  10. Chwilka z życia Tulka... Dzisiaj rano pokazałem na co mnie stać :(:(:( Przed domem trwała przeprowadzka Panowie " nie szanowali" mebelków walili nimi jakby to były kłody drewna.. Wracalismy własnie ze spacerku.. jeden z Panów włąsnie wnosił coś ciężkiego i jak to bywa potknął się i narobił strasznego huku "nie omieszkał oczywiście wydrzeć sie jak by go obdzierali ze skóry" w tym momencie Tulisław ze strachu zaczął strasznie ujadać i rzucać się na owego Pana , jak na złość za naszymi plecami wyszła Pani zza rogu z takim małym kundelkiem wielkości "chomika na sterydach" w tym momencie Tulek wykręcając mi rękę w sposób mało naturalny wyrwał mi się i niestety dopadł kundelka.. Nawet nie wiedziałam ,że mam taki refleks , podbiegłam chwyciłam za obrożę i odciągnęłam Rudosława no i oczywiście nie omieszkałam wydrzeć się przy tym jakby mnie odzierali ze skóry :shake::shake: Tulek jakby posąg stanał i patrzał czy czasami go zaraz nie powieszę za genitalia na krzakach :-o połozył się na ziemi na plecach i normalnie miałam wrażenie ,że czekał tak jakby na kopniaka :crazyeye::crazyeye: Pani generalnie sama stwierdziła ,że nic sie nie stało ,że jej psiakowi nic nie jest , ja też obejrzałam owego psiaka fakt nic mu nie zdążył zrobić.. ale moje zdziwienie do tej pory trwa jak się Tulek zachował... Ktoś musiał go i to bardzo skrzywdzić kopiąć i lejąć go gdzie popadnie... Po przyjściu do domu nawet nie spojrzał na mnie tylko siedział z łbem przy ziemi trzęsąc się jak galareta ... Aż mi łzy w oczach stały jak widziałam taka "biedę" trzęsąca się ze strachu ,że mu zaraz krzywdę zrobię ...
  11. Witam...No tu mnie jeszcze nie było na tym wątku :D:D:D Niestety za karę siedzę w pracy :angryy::angryy::angryy: Najpierw się zryczałam jak bóbr czytając wątek Fiony a teraz siedzę i szczerzę zęby hehehehhe... Asiu (jeżeli mogę mówić po imieniu) masz złote serce do psiaków :):):) Normalnie w następnym wcieleniu będę psiną i pewnie wtrafię do Ciebie... zapewne się przybłąkam:D:D:D Widziałam "piłeczkę" takich Tulisław miał średnio 6 dziennie ,aż w końcu wtrafiłam w sklepie piłeczkę nie do zdarcia... Jest zrobiona z gumy arabskiej i kauczuku... Polecam!!! Nie ma szansy najmniejszej szansy żeby ją pogryzła.. Tulisław próbuje już od miesiąca i mu nie idzie:D:D:D Po każdym mocniejszym gryzie piłeczka wypręża się i szczęki wracają na swoje miejsce heheheh..
  12. Możecie , możecie hehehehhe a z ta karą to pomyślę ,pomyślę :D:D:D a fotki jak się naumiem to wgram... Nowości u Nas takich wielkich to nie ma.. Tulisław ma się dobrze nadal "tańczy" argentynę jak wracamy do domu :D:D:D Generalnie mam wrażenie ,że zmienił mu się stosunek do innych psiaków , potrafi w ogóle nie zwracać uwagi na idące i szczekajace, nieładne psiory :evil_lol::evil_lol: z tyciem niestety nie wyjdzie Nam , bo Tulisław ma właśnie taką urodę a nie inną więc kochanym "spaślaczkiem" nie będzie :angryy: cwaniak jak widzi ,że dajemy mu wiecej jedzenia , po prostu go nie je:D:D dba o linię ;) Sierść już wróciła do normy jest teraz mięciutki jak kaczuszka ;) Niestety problemik z załatwianiem się w domu jest coraz bardziej zauważalny hehehhehe... i nie wiadomo dlaczego upodobał sobie Mój i Marty2 dywanik:D:D:D tak jakby chciał Nam powiedzieć, że zdecydowanie za mało go miziamy, za mało mu czasu poświęcamy i tak w ogóle mamy rzucić pracę ,żeby się Tulkiem zająć hehehehe..
  13. A kiedy wychodzicie na spacer z bliźniaczką ???? Może podjadę z moim Trutniem:D:D:D
  14. Pewnie by się dogadała ale nie wiem czy ja a przede wszystkim Tulek jest gotowy na koleżankę... Ale psina jest fakt identyczna jak Rudosław..
  15. Ja chyba mam omamy!!! przecież to jest siostra bliźniaczka Tulisława...
  16. No Tulisław bez obroży uciekł więc adresówka zostałaby przy smyczy:D:D:D Ale wiem co zrobię , przekłuję mu ucho i zamiast kolczyka będzie miał adresówkę :D:D:D:D Żartuję oczywiście heheheheh. A z szelek także udaje mu się wymsnąć... A kara adekwatna do winy :(:( Chciał sobie chłopak pobiegać samotnie, a ja głupia biegałam za Nim :( ;) Chyba zwolnię się z pracy i poleżę z Tulkiem na tym dywaniku:D:D:D
  17. No to zaliczyliśmy dzisiaj pierwszy "zryw" Tulisława.. Zawał serca to przy tym pikuś :D:D:D Wracał z rannego spaceru z Martą 2 i pod domem łepek fru z obroży i wiór .. Wybrał tzw. wolność.. Cała rodzina na równe nogi każdy smycze w ręce i bieganie wkoło normalnie myślałam ,że zawału dostanę .. a pan Tulisław jakby nigdy nic wędrował sobie po uliczkach ... Ani wołanie ani cmokanie ani gwizdanie na niego nie działało... Ostatnim tchnieniem podbiegłam do niego i co Tulisław zrobił??? Wiór z wesołym ogonkiem bo myślał ,że Panci zebrało się na zabawę :D:D:D W końcu po kilku krzykach podbiegł do syna ale widział ,że nie będzie wesoło bo momentalnie połozył się na ziemi z podwiniętym ogonem.. Teraz za karę leży w przedpokoju na dywaniku :D Normalnie jak "karny jeżyk"
  18. Tulisław jest odrobaczony! Ale wetka także nam mówiła żeby odwracać uwagę od tego biegania za ogonem, więc robimy co w naszej mocy :):)
  19. Filmik mam ale na nim nic nie widać, ale obiecuję ,że zrobie taki widoczny hehehehe. Ubaw po pachy mówię Wam :D:D:D
  20. Heheheheh w takim razie musiał ją poznać duzo wcześniej , bo od pierwszego dnia jak u Nas jest to tak biega za własnym ogonem hehehhehe, ale coś z tym zakochaniem musi być bo co zobaczy suczkę z daleka to "tańczy argentynę", coś bardo kochliwy ten Nasz Tulisław heheheh... A i jedno zauważyliśmy ,że bardzo ale to bardzo bardzo nie lubi duzych samochodów jeżeli jadą szczeka a jak staną obok niego kuli się bardzo i ucieka :|
  21. Źle to napisałam, choroba kojcowa objawia się lataniem za ogonem po jedzeniu lub jak się z czegoś cieszy(ponoć psy z nudów sobie w taki sposób umilają czas), a łysienie ma od złej diety. Powinnam to odkreslić a tak wyszło ,że od tej choroby łysieje:D:D:D A wetka nazywa się Kaźmierczak, znam ja od lat bo mój wczesniejszy pies był u niej leczony więc raczej ufam Pani.
  22. Chwilka z życia Tulisława: Okazało się ,że Tulek ma chorobę kojcową ( za długo siedział w schronisku) No i niestety zaczął łysieć :( Ma to trwać około pół roku , musi zmienić dietę aby sierść jego zaczęła rosnąć, no i oczywiscie witaminki.. Generalnie jesteśmy stałymi klientami Pani weterynarz , więc chyba wykupię miejscówkę :):) Ogólnie Rudzielec ma się dobrze, wesolutki , zadowolony z życia..
  23. Bardzo bym chciała , ale rozważyłam wszelkie za i przeciw i tak jak któraś z Was już napisała raczej za szybko, poza tym od 9 sierpnia idę na urlop i wyjeżdzam. Z Tulisławem nie mam problemów w samochodzie , nie wiem jakby się sunia zachowywała a poza tym po paru dniach zmiana środowiska nie wiem czy byłoby to dobre dla niej.. Jak będę mogła to wspomogę Was finansowo jak i nie tylko finansowo:) Ale obiecuję że na 100% jak już będę gotowa i Tulisław też weżmiemy jakąś piękną panienkę :):)
  24. Pancia Tulisława też zakochana ( we wszystkich bidulach) hehehe, teraz biję się z myślami, a Tulisław prawdę mówiąc leży z serduszkami w oczach :D:D:D
  25. Ano właśnie mam kabinę hhehhe, ale z głębokim brodzikiem, więc od dzisiaj zaczynam trenować gimnastykę , będę człowiekiem gumą :D:D:D
×
×
  • Create New...