Jump to content
Dogomania

lapinporokoira

Members
  • Posts

    428
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lapinporokoira

  1. psinka jest niestety tam gdzie byla, miala jechac dzisiaj do Krakowa do weta i do niedzieli rana byc u pani Wandy ale ... przecisnela sie przez piwniczne okienko i nawiala na wies. O jakiej mozliwosci wczesniejszej pomocy piszesz? Czyzbym przeoczyla jakis wpis? Nie, chyba nie, przeczytalam jeszcze raz i nic nie znalazlam :-( W niedziele wracam z Krakowa i mialam w planie zabrac ja ze soba, ale ze nic innego nie mialam do wyboru to psina wyladowalaby na dzialce, chodzilabym do niej kilka razy dziennie i starala sie pracowac nad jej nieufnoscia wobec ludzi. Chyba to lepsze niz powrot na wies? Nie mam nic innego do wyboru niestety :-( wiem, ze temu psu potrzeba stalego kontaktu z czlowiekiem czyli domowego tymczasu ale nie mam :-( dzialka nie jest docelowa, bede szukac pomocy nadal ale to ciezka sprawa jak widac po wielu watkach na dogo :-(
  2. udalo sie wstawic, super :-) jakosc komorkowa, moze kiedys dorobie sie cyfrowki to beda lepsze zdjecia ;-p
  3. sama sobie odpowiadam, no mowilam, ze mam cos z glowa ;-p dzialka aktualna, jak nic sie nie zmieni od przyszlego tygodnia, psica bezpieczna bedzie, no to znikam poganiac ze swoimi piesami po ogrodzie, niech w koncu zejda z mojego lozka ;-p pani Wando, zadzwonie jak juz bede jechac, mysle, ze kolo 19 pojade, telefonicznie dogadamy szczegoly :-) aha, dzwonilam do gminy w sprawie jej szczeniakow, ktore gmina zabrala, byly to 3 suczki, jej dzieci sa juz w domkach, gmina zaplaci za ich sterylizacje jak dorosna, natomiast inne zglaszane szczeniaki z terenu pojechaly do schronu w Nowym Targu :-(
  4. i chyba mam dla niej miejsce do czasu az nie znajdziemy odpowiedniego DS :-) dzialka bo dzialka ale ogrodzona i codziennie ludzkie i psiowe towarzystwo zapewnione, nocowac tylko tam sama bedzie :-) hihihi jestem wielka ;-P
  5. fotki matne bo komora robilam, do tego 2 sa w piwnicy a 3 na drodze jak mi z piwnicy juz zwiala ;-) Ruda Najda jest raczej mlodym pieskiem, bardzo brudnym i smierdzacym do tego ma mase strupow po pogryzieniu, wchodzila na rozne podworka szukajac domu, a tam rezydenci ja przeganiali:-( jest lagodna jak baranek, zeby dala sobie poogladac, lapy, brzusia i strupy tez ;-) dzwonilam do kobiety, ktora ma ja zamknac w piwnicy, sedalin na droge juz kupilan i kawalek mieska tez mam, psica jedzie dzisiaj ze mna do Krakowa :-) Hej, pani Wando, chyba sie udalo nam :-) a dalej bedzie jej juz tylko lepiej :-) dziekuje :-)
  6. po kawce sladu nie ma, a pomoc dla sunieczki z pania Wanda juz obmyslamy :-)
  7. dzien dobry dla wszystkim wspierajacych moje beznadziejne dzialania :-) kawe czas wypic i konstruktywnie zaplanowac nowy dzien ;-)
  8. poruszam sie na dogo jeszcze jak dziecko we mgle ale juz coraz lepiej mi to idzie ;-) 504 135 161
  9. [quote name='wtatara']Znaleść domek tymczasowy nie jest łatwo[/QUOTE] taaa, wiem cos o tym, cale popoludnie szukalam i nic, znalazlam tylko pekina i dalmata na lancuchach oraz labka w kojcu :shake: a podobno to ja jestem walnieta bo moje psy biegaja luzem po calym ogradzie i do tego sa az 3!!! zeby zrobic jakies zdjecia potrzebuje aparatu z zumem, nie mam, zeby gdzies ja zabrac nawet po podaniu sedalinu w tej zamknietej piwnicy potrzebuje kogos do pomocy na wypadek gdyby sie pies obudzil i wpadl w panike, tez nie mam. W Krakowie jutro musze byc, wiec nie pozostaje mi nic innego jak zostawic sucha karme dla psicy zeby po wsi nie polowala i miec nadzieje, ze karme dostanie suczydlo a nie inne psy. Wroce i zaczne nadal kombinowac jak jej pomoc, nie mam innej mozliwosci jak powoli ja oswalac, moze sie uda, no chyba, ze znajde kojec to piwniczka, sedalin i transporcik. Ten pies chodzi za dziecmi, ona nie jest dzika, ona sie tylko nauczyla, ze czlowiek to nic dobrego, smutne:-(
  10. sama nic nie zrobie, pies potrzebuje domu i ludzi, sama bym ja wziela ale nie moge i tak juz mam 2 walczace ze soba suki (rozejmy sa chwilowe i krotkotrwale), trzecia to dla mnie samobojstwo :-( ona bedzie pieknym pieskiem, teraz jest wylekniona ale nie agresywna, niestety pani mi mowila, ze widziala ja wczoraj jak niosla kure, skoro zaczela polowac to dla niej juz jest wyrok na wsi, to tylko kwestia czasu :-( dowioze do Krakowa lub okolic, piesek jest w okolicach Jordanowa, to tylko niecale 70 km od Krakowa, ja mam do niej 7 km, jezdze tam od wczoraj i ... juz nie wiem co jeszcze moge zrobic, glowa muru nie przebije, chociaz jak widac probuje ;-P
  11. sama sobie odpowiadam, czyzby z glowa cos nie ten teges? ;-P Po opraniu i zadbaniu to bedzie sliczna psina, ma takie piekne bursztynowe madre oczy, jest lagodna, nauczyla sie zachowywac bezpieczny dystans, koloru kawa z mlekiem, wlos jednak srednio dlugi, to co bralam za dluga siersc to niewylenialy sfilcowany tyl, byc moze ma przelysienia na skorze, z daleka trudno stwierdzic :-( zdjec nie mam, zlosliwosc rzeczy martwych, komora mi padla, zreszta z takiej odleglosci i tak nic nie byloby widac. Nie jest chuda, jesc dostaje od duzej ilosci ludzi, ale oprocz jedzenia (watpliwej jakosci) nie ma nic, szkoda, ze nie dala do siebie podejsc :-(
  12. bylam u suki, no coz, sprawa nie wyglada prosto, ludzie ktorzy sie nia opiekuja daja jej tylko kat na noc w piwnicy i czasami "chleba z mlekiem", nikt jej nigdy nie probowal nawet poglaskac, wiec pies wieje od ludzi, krzywdy pewnie doznal. Mnie nie pozwolila podejsc blizej niz na 5-10 m, co chcialam blizej to psila wiala ogladajac sie za siebie czy nie ide za nia :-( Pani, ktora ja z piwnicy nie wygania ma propozycje, ze jak przyjdzie na noc to ona ja zamknie i moge sobie po psa przyjechac, no dobrze, ale co dalej? Pies jest przerazony i nieufny. Nie znam nikogo kto podjaby sie opieki nad takim psem. Oczywiscie moze sie okazac, ze po zlapaniu wyjdzie z nij cudny harakter jak sie przekona, ze ludzie nie krzywdza, ale musi ktos dac jej szanse. Jutro wieczorem jade do Krakowa, bede wracac w niedziele lub w poniedzialek, do tego czasu suka zostaje pod "opieka" dotychczasowa. Rece mi z bezsilnosci opadaja :-( zostawilam jej jedzenie, ale czy ona to zje czy inne wiejskie puszczone luzem psy i koty to nie wiem. Jeszcze jedno, pies blaka sie tak od marca, najpierw chodzil pod szkole i za dziecmi, a potem "zdziczala", pewnie po tym odganianiu od domu, no bo "z suka to tylko klopot" :-(
  13. tytul mial miec wydzwiek ironiczny ;-p witam wszystkich serdecznie, ciesze sie, ze jest tak duze zainteresowanie, dziekuje :-) wlasnie sie zbieram zeby pojechac zobaczyc jak sie suczydlo miewa, pogadam z paniami w sklepie, moze cos wiecej sie od nich na jej temat dowiem, glodna jest na 100%, jak juz sie z nia "dogadam" to zadnym problemem nie bedzie wtaszczenie jej do auta tylko co dalej? :-( zywcem nie mam gdzie jej umiescic chociaz na kilka dni :-( no nic to, szukam nadal schronienia dla niej po ludziach, a teraz jade zobaczyc co sie z nia nowego dzieje i nakarmic bydlatko ;-) zdjecia beda jak mi sie uda zrobic, ten pies ma wielka zdolnosc znikania w najmniej odpowiednim momencie ;-)
  14. jak cos bede wiedziec to napisze, a wet zeby ja zobaczyl to ona musi wsiasc do auta, nie wiem czy potrafi jezdzic, nic o niej nie wiem, ale sie dowiem. Nie po to zwrocila moja uwage, zeby ja teraz zostawic samej sobie ;-P
  15. [quote name='wtatara']witam. Dzękuje ze pomagasz pieskom. Mam prosbę ,jesli ją zobaczysz to spróbuj zrobić jej zdjęcia komórką. Przesłałabys mi je a ja bym wkleiła.[/QUOTE] zrobie jej zdjecie jak mi sie uda, na razie dostala jesc, poszla sobie zanim do niej podeszlam.
  16. witam wszystkich forumowiczów szukam pomocy dla suki, którą ktoś porzucił albo w czasie cieczki albo już ciężarną. Efektem były szczeniaki, które ludzie ze wsi, na której koczuje rozebrali do domów, a suka została. Jest odganiana od miejsca, w którym wychowała swoje dzieci bo ... ludzie nie chcą żeby się przywiązała bo znowu będzie kłopot ze szczeniakami :angryy: wczoraj się o niej dowiedziałam, że jest bezdomna, widywałam ją siedządzą przy drodze jak jechałam tamtędy, ale myślałam, że jak to na wsi, pies biega luzem, ale postanowilam zapytać, bo ... kto pyta nie błądzi ;) no i dowiedziałam sie :mad: właśnie wróciłam do domu z poszukiwania psicy, oczywiście wszyscy jeszcze godzine temu ją widzieli jak siedziała na moście, albo jak biegła w strone (tu podawali którą), w sklepie panie, które ją czasem dokarmiają poprosiłam, żeby do mnie zadzwoniły jak piesa sie pojawi, podobno ucieka od ludzi i nie chce dać się złapać. Ja się jej nie dziwie specjalnie, też nie dałabym się złapać po tym jak mnie przeganiają i pozabierali mi dzieci niewiadomo gdzie :placz: No dobra, sytuacje opisałam, a teraz konkrety: szukam pomocy czyli DT/DS (ale w cuda nie wierzę już niestety), sama nie dam rady jej zabrac, moje psy oraz moji domownicy raczej nie byliby zachwyceni, mam już szlaban na większą ilość psów w domu i żywcem nie mam gdzie jej umieścić (oczywiście jak już ją złapie), zapsiłam znajdami już wszystkich znajomych i znajomych znajomych i teraz już nie mam wyjścia i szukam pomocy na zewnątrz :cool3: Zdjęć nie będzie, po pierwsze nie mam aparatu, a po drugie jeszcze nie dopadłam suczy ;) za to służę barwnym opisem: piesek wielkości cocer spaniela, ale szczuplejszy, maści rudej, włos długi falujący, aktualnie ubłocony, zdredziały i śmierdzący (jak to panie w sklepie malowniczo opisały, te panie, które ją dokarmiają). Sucz, po odłapaniu mogę dowieść np. do Krakowa, w którym bywam bardzo często. Nic o niej więcej nie wiem, czy lubi dzieci, czy toleruje koty, czy jest agresywna, w jakim jest wieku (raczej na moje oko jest dość młoda) nic nie wiem niestety :shake: za to wiem, że na tej wsi domu nie znajdzie, że potrzebuje pomocy. Jeszcze raz dzisiaj tam pojade wieczorkiem jak zrobi sie chłodniej, może przyjdzie pod sklep szukać jedzenia to spróbuje się z nią zaprzyjaźnić ;) a wieś, na której koczuje już od dawna jest w okolicach Jordanowa. Będę wdzięczna za każdą pomoc. [SIZE=5][COLOR=red][B]Sunia MA DOM :-)[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=blue]Teraz nazywa sie Dzidzia i mieszka pod Krakowem w domu z ogrodem i koleżanką polskim owczarkiem nizinnym dla towarzystwa. Oczywiście ma ludzi, którzy ją kochają i już nie porzucą :-)[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=blue]Dziękuję wszystkim za pomoc i wspieranie mnie w działaniu :-) [/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=black](dodano 20 sierpnia 2010)[/COLOR][/SIZE]
×
×
  • Create New...