Nutka, a właściwie teraz Julka :)( już reaguje na to imię) ma się całkiem nieźle. W dalszym ciągu boi się innych piesków na spacerze, i trochę posikuje ze strachu, ale już coraz mniej. Bardzo by się chciała zakolegować z naszym Kubusiem, chodzi za nim i szczeka razem z nim ale niestety Kubuś jako typowy jedynak wciąż Julcie ignoruje. To z pewnością się zmieni jak się do niej przyzwyczai. Julka jest nie samowitym pieszczochem, taka przytulanka, bardzo lgnie do ludzi i sądzę że już nas polubiła. Zamieniła swoje legowisko na moje łóżko i śpi ze mną. Apetyt jej dopisuje i jak tak dalej pójdzie na pewno szybko nabierze ciałka, to taki mały odkurzacz :)