Jump to content
Dogomania

ekostraż_wrocław

Members
  • Posts

    159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ekostraż_wrocław

  1. [quote name='mtf zalesie']Szanowna Pani W nawiazaniu do Pani e-maila wyjasniam ze nasz projekt ustawy znajduje sie na naszej stronie [URL="http://www.sdz.org.pl/"]http://www.sdz.org.pl[/URL] a nie jakis krazacy po internecie jesli chce Pani zapoznac sie z prawdziwym projektem to zapraszam na nasza strone a jesli chce Pani czytac wstawiane przez jakies osoby inne projekty to zyczymy Pani milej lektury i prosimy o nie obrazanie nas, co do darczyncow prosze wypowiadac sie we wlasnej osobie a nie za wszystkich bo jak narazie mamy bardzo duzo ludzi ktorzy zaufali strazy dla zwierzat i chetnie nam pomagaja, ale rowniez nie brakuje tych ktorzy krytykuja, moze Pani cos zrobi dla dobra zwierzat i przesle nam mila informacje pozdrawiam biuro SdZ.[/QUOTE] To Janda, a nie żaden rzecznik, chyba, ze RZECZNIK także nie ma pojęcia o składni w języku polskim.
  2. Przykro mi, ale w czwartek nas nie będzie. Pracujemy zawodowo i nie odnosimy ZADNYCH profitów z ochrony zwierząt, w tym z zajmowania się "bezpańskimi pieskami". Nie mamy też już możliwości "zwolnienia się" z pracy, Nasze stanowisko udostępnimy a) Pani Poseł, b) tutaj (za ok. 1 h), c) Dorocie Dąbrowskiej z KTOZ (poparła je już w prywatnej korespondencji), d). Wyszyńskiemu z VIVY POLSKA. Co oni z nim zrobią, ich sprawa. ENJOY!
  3. [quote name='kahoona']już mamy, ale dzięki za pomoc[/QUOTE] No widzisz, cały czas marnujesz mój czas,
  4. Ja nie jestem młody i mam wieloletnie doświadczenie, nazywam się Dawid Karaś i reprezentuję SOZ Ekostraż we Wrocławiu. Dane adresowe do ewentualnego pozwu cywilnego chętnie udostępnię. Pozdrawiam
  5. No widzisz, to po co marnujesz mój czas? Ja mogę tylko powtórzyć:[B] OTOZ Animals i EMIR popiera dotychczasowe regulacje w zakresie gminnego zadania opieki nad bezdomnymi zwierzętami, bo na ich podstawie działa. Do tego prowadzi BRAK argumentów. Pozdro z Wrocławia. I się dalej rozwijajcie na krzywdzie zwierząt. [/B]
  6. [quote name='kahoona']w rzeczy samej, waćpan, w rzeczy samej....[/QUOTE] Zaznaczam, bo tego też nie zrozumiałaś, że z Tobą nie ma o czym w tej sprawie dyskutować. W ogóle to morze dyskusji. Ktoś jeszcze poza OTOZ-em i EMIREM broni mininowelizacji w zakresie art.11? Proszę o argumenty. Dla każdego takiego, kto ma upoważnienie swojej organizacji dajemy bezpłatne miejsce reklamowe na naszych stronach obok relacji z "pseudoschronisk" wraz z logo organizacji i danymi teleadresowymi. ZAPRASZAMY!
  7. [quote name='kahoona']nie zamierzamy z sobą dyskutować [/QUOTE] Szczerze mówiąc: nie dziwię się. Nie ma o czym.
  8. Ja nawet nie zamierzałem z Tobą dyskutować, bo a) w świetle tej deklaracji poparcia - nie mam o czym, b) nie przedstawiasz żadnych argumentów dla których EMIR poparł kosmetyczne zmiany w art. 11 UOZ i uważa, że wszystko jest super, c) w ogóle nie przedstawiłaś żadnych argumentów. [B]Koniecznym warunkiem dyskursu argumentacyjnego są argumenty. A że nie masz odwagi i wiedzy, by argumentować, było widać po I poście, więc masz rację: daruj sobie. [/B]
  9. No fantastycznie: napisz zatem po prostu, że wszystko jest OK i nie ma żadnego problemu z opieką nad bezdomnymi zwierzętami w Polsce. Będę czekał. Ja stwierdziłem kilka stron temu, że problem jest (dzięki niemu m.in. funkcjonuje EMIR ze swoimi łzawymi historyjkami o biednych bezpańskich pieskach), podałem powody i wskazałem dlaczego po mininowelizacji nic się nie zmieni. Więc jeśli EMIR podpisuje "takie coś" to uważa, że wszystko jest OK. Cokolwiek innego wymaga argumentów. Albo nowego pomysłu na działalność.
  10. I co z tego? EMIR działa na tym rynku, nieważne w jakiej formie. [B] EMIR jest organizacją, która w pełni popiera obecne praktyki w zakresie opieki nad bezdomnymi zwierzętami przez gminy (patrz wszystkie umieralnie), skoro podpisuje się pod stanowiskiem, zgodnie z którym nie ma żadnego problemu z art. 11 UOZ. Jest to dla mnie szok, myślałem, że to organizacja, która wie, o co jej chodzi. [/B]
  11. Nie wierzę własnym oczom. Choć i też się nie dziwię, bo i Emir i OTOZ działają jako w zasadzie przedsiębiorcy na rynku biznesu bezdomnych zwierząt w Polsce. Więc jedynie kosmetyczne zmiany art. 11 całkiem mogą im pasować. [B]ż e n u j ą c e Dziś ostateczne stanowisko Ekostraży we Wrocławiu w kwestii bezdomnych zwierząt, o której wszyscy chyba zapomnieli. [/B]
  12. Wyślemy nasze opinie dot. art. 11 Ustawy oraz projektu o znakowaniu do Zespołu. Przy proponowanych zmianach treści art. 11 nie zgadzamy się na to, żeby gminy pozbywały się obowiązku opieki nad bezdomnymi zwierzętami poprzez przekazywanie własności do tych zwierząt komukolwiek, kto prowadzi schronisko dla zwierząt. Bo to świetny pretekst, żeby się tymi zwierzętami nie zajmować i nie finansować opieki nad nimi, z wyjątkiem jednorazowej opłaty, jak to się na ogół odbywa. Zapis ten w projekcie ustawy o znakowaniu nie zmienia niczego poza ograniczeniem odpowiedzialności wójtów/burmistrzów za realizowane przez siebie zadania publiczne.
  13. Poza tym chyba ważna uwaga: kogo obchodzi w ogóle kto pisał tę ustawę i za jakie pieniądze i na czyje zlecenie? Co to ma do rzeczy? Czy od roztrząsania tej wiedzy poprawi się zwierzętom w Polsce? Posłowie - z tego co widać - zrobili sajgon z projektu SdZ, który zresztą będzie się pogłębiał. Bo im nie zależy, bo się nie będą narażać, bo ochrona zwierząt w Polsce wcale nie jest trendy. Ona kosztuje i nie jest jakimiś szczególnie ważnym elementem debaty publicznej. Tak wszystkim jest wygodnie. Więc proponuję się skupić na konkretach, a nie jakichś pierdołach.
  14. Wszystko naprawdę świetnie, tylko bardzo ciekawie wygląda kwestia art. 11 Ustawy o ochronie zwierząt /wczoraj komentowaliśmy, że jest beznadziejny/ w powiązaniu z przepisem projektu ustawy o znakowaniu zwierząt. Posłowie są w zasadzie genialni! Zwierzę ma przechodzić na własność schroniska /za 500? 1.000? 1.500 zł jednorazowej opłaty/, w ten sposób schroniska "dla BEZDOMNYCH" zwierząt staną się.. schroniskami dla zwierząt, których są właścicielami. [B]Przy braku definicji schroniska, możliwości czasowego przetrzymywania bezdomnych piesków gdziekolwiek, kompletnego bełkotu jakim jest art. 11 UOZ, braku standardów humanitarnej opieki nad bezdomnymi zwierzętami, możliwości działania w tym zakresie przedsiębiorców (OPP lub firmy) będzie tak jak było. Tylko teraz wójt, burmistrz, prezydent powie: wara ode mnie, ja piesków dalej utrzymywać nie będę i nic mnie to nie obchodzi, ja zawarłem umowę, przekazałem własność; warunki też mnie nie obchodzą, bo TO NIE MOJE PIESKI.[/B] Już teraz tak mówią, a niedługo będą mieli podstawę prawną. Chyba, że ktoś wierzy w to, że nagle wójtom/burmistrzom się odmieni i będą ponosili pełne koszty utrzymywania swoich zwierząt w schroniskach przez cały okres ich pobytu tam. Odmieni się?[U] [B]To proszę jasno i konkretnie zapisać tę zmianę mentalności w art. 11 UOZ, tj. ze z naszych podatków, które płacimy nawet kupując zapałki w kiosku będzie finansowana opieka nad bezdomnymi zwierzętami: od początku do końca, bez jakichś bzdetów o przekazywaniu własności. Własności, a więc także odpowiedzialności. [/B][/U][B]Ja nie chcę, żeby bezdomne zwierzęta stawały się własnością TOZ-u, OTOZ-u, KTOZ-U, zakładów komunalnych gmin i hycli, tylko, żeby polskie państwo - skoro tak się garnie do opieki nad nimi i tak nakazuje opiekę nad zwierzętami - ponosiło za to pełną odpowiedzialność, także finansową. [/B] Masakra po prostu. W związku z tym [U][B]proponujemy, żeby art. 11 UOZ brzmiał nie, że opieka nad bezdomnymi zwierzętami oraz ich wyłapywanie jest zadaniem własnym gmin, lecz ich wyłapywanie i przekazywanie prawa własności do nich przedsiębiorcom-hyclom i przedsiębiorcom-schroniskom. Wtedy będziemy w domu.[/B][/U] [B]To jest zwyczajna spychologia: zróbmy ustawę tak, żeby nikt się nikogo nie czepiał /samorządowcy posłów o kasę na humanitarną opiekę nad bezpańskimi pieskami, oszołomy od zwierząt wójtów i burmistrzów, że wysyłają pieski byle gdzie i byle jak najtaniej po czym mają gdzieś opiekę nad tymi zwierzętami/. [/B] Opieka nad bezdomnymi zwierzętami powinna być publicznym zadaniem, finansowanym ze środków publicznych od poczatku do końca w koniecznym zakresie i za które od początku do końca odpowiedzialność ponoszą instytucje publiczne. A jeśli Polski na to nie stać, bo są poważniejsze zadania, proponujemy jasno i wyraźnie zapisać, że zwierzęta są usypiane po 14 dniach pobytu w punkcie przetrzymywania / schronisku. Wyjdzie na to samo, a może nawet taniej będzie? Ekostraż Wrocław
  15. Oczywiście, że tak. My nie zakładamy a priori złej woli kogokolwiek lub celowego działania. Tym bardziej, że współpraca z organizacjami ochrony zwierząt jest naprawdę trudna. Dlatego też prześlemy nasze stanowisko w zakresie art. 11 UOZ tradycyjną pocztą do Zespołu i uprzejmie poprosimy Zespół o rozważenie ponoszonych przez nas uwag.
  16. 1. Organizacje społeczne niczego nie zyskają na nowelizacji art. 11, straci dość ważny instrument IW. To bowiem PLW ma wiedzę np. które placówki są nadzorowane. Oczywiście Rady Gmin wielokrotnie podejmowały uchwały nieuzgodnione i niezaopiniowane, ale można było przynajmniej próbować je za to ścigać. Ponieważ IW we współpracy z organizacji społecznymi mają nadzorować przestrzeganie przepisów ustawy, te byty powinny mieć prawo UZGADNIANIA, a nie jedynie OPINIOWANIA (na plus i na minus) uchwał. Uzgodnienie winno być warunkiem ich formalnej ważności. Przynajmniej formalnie będzie wtedy wiadomo co gminy robią z "bezpańskimi pieskami". 2. Ale to ma znikome znaczenie w porównaniu z resztą art. 11, która NICZEGO nie zmienia. I nie twierdzę tak ze złośliwości, tylko kilkuletniej już zabawie w "triki" zarówno z IW jak i wójtami/burmistrzami. Triki te wymagają z nieprecyzyjnego prawa. 3. Braków można znaleźć na pęczki w tej mininowelizacji. Zrobiła to Dorota Dąbrowska i nie ma potrzeby żebym to powtarzał. Zwłaszcza, że pytanie jest zasadniczo inne: czy nie lepiej ustawę napisać kompletnie od początku, mając jakąś filozofię zmian. Dlaczego w Polsce, w środku Europy, w XXI wieku, gdzie nawet Bułgaria ma bardziej precyzyjną ustawę o ochronie zwierząt /niezależnie od wyników tego/, mamy zajmować się mininowelizacjami jakiegoś gniota, który nie zawiera definicji kluczowych pojęć, nie niesie za sobą żadnej filozofii ochrony zwierząt? [B] Prawo /jakiekolwiek/ musi być ogólne, precyzyjne i spójne. Uszczegółowianie gniota nic nie da. Zobaczcie jaka jest walka o zapisy art. 33 ustawy - tzw. "konieczność bezzwłocznego uśmiercenia". Po co w ogóle to zostało uszczegółowione, skoro ogólne prawo w tym zakresie było OK. Oczywiście były nieuzasadnione przypadki uśmiercania zwierząt, także przez lek. wet. Oczywiście jest problem z potrąconymi zwierzętami, których nikt nie chce uśmiercać. Ale receptą na to nie jest dopuszczenie każdego do uśmiercania takich zwierząt nawet jeśli bardzo cierpią. To nawet nie dotyka istoty problemu i powoduje wiele niejasności. I jest niezgodne z wolą ustawodawcy, który chciał wskazać KONKRETNE przypadki, w których zabijanie zwierząt nie jest zabronione. [/B] To jest w ogóle bardzo dobry kawał. Bo teraz, gdy ktoś do nas zadzwoni o 22:00, że znalazł potrąconego lisa, będziemy mogli mu powiedzieć, żeby wyjął łopatę z bagażnika i lisa dobił.
  17. Dlaczego wypracowana w sejmie mininowelizacja nie zmieni niczego w kwestii bezdomnych zwierząt, a więc "umieralni dla zwierząt" za publiczne pieniądze? Bo nie przyświeca jej żadna filozofia zmian, bo jest jedynie powtórzeniem obowiązujących już przepisów.[U][B] Tekst ten dotyczy upowszechnionej wersji nowelizacji UOZ opracowanej przez Zespół Parlamentarny. [/B][/U][B] Art. 11 UOZ Treść obowiązująca w dniu 15.11.2010 r. [COLOR=Red]Treść wprowadzona[/COLOR] [COLOR=Green]Komentarz [COLOR=Black]Art. 11. 1. Zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin. 2. Minister właściwy do spraw administracji publicznej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia, zasady i warunki wyłapywania bezdomnych zwierząt. [COLOR=Red]3. Zabrania się odławiania zwierząt bezdomnych bez zapewnienia im miejsca w schronisku dla zwierząt lub nowego właściciela, chyba że zwierzę stwarza poważne zagrożenie dla ludzi lub innych zwierząt. Odławianie bezdomnych zwierząt odbywa się wyłącznie na podstawie uchwały rady gminy, o której mowa w art. 11a. [COLOR=DarkGreen][Gminy mogą: a) nie odławiać w ogóle bezdomnych zwierząt, twierdząc, że "nie można zapewnić im miejsca w schronisku", b) odławiać wszystkie bezdomne zwierzęta na podstawie arbitralnego kryterium "poważnego zagrożenia dla ludzi lub innych zwierząt". Ani w przypadku a), ani b) NIE muszą przekazywać ich do schronisk: - w pkt. a) - bo jest wyraźna podstawa prawna w formie ust. 3 - zwierzęta nie stanowiące zagrożenia mogą nie być odławiane. - w pkt. b) - bo jest wyraźna podstawa prawna w formie ust. 3 - zwierzętom stanowiącym zagrożenie nie trzeba zapewniać miejsca w schronisku. Czym się różni "wyłapywanie" (ust. 1 i 2) od "odławiania" (ust. 3)???? To jest Polska i to będzie prowadziło do paradoksów interpretacyjnych. Zwierzętom i tak nie trzeba zapewniać miejsc w schronisku - pomimo wprowadzanych zmian - gdyż: 1) Nie ma definicji schroniska dla bezdomnych zwierząt w polskim prawie (patrz orzecznictwo sądów administracyjnych i karnych w lexpolonica). Dlatego za "schroniska" uznawane są także placówki nienadzorowane: hotele, pensjonaty, pogotowia, "przytuliska", w których nad wyraz często dochodzi do znęcania się nad zwierzętami i z powodu braku jakiegokolwiek nadzoru trudno ustalić co się dzieje z trafiającymi tam zwierzętami, z wyjątkiem tego, że: a) nie ma ich, b) mogą być zakopane na posesji lub w jej pobliżu. Ust. 6 jest powtórzeniem fragmentu Ustawy o ochronie zdrowia zwierząt. TYLKO że: a) ustawa ta dotyczy ochrony zdrowia ZWIERZąT, a nie ich humanitarnej ochrony, b) zgodnie z systemem działalności nadzorowanej można prowadzić miejsce opieki nad bezdomnymi zwierzętami /pensjonat, hotel/, nie zgłaszając ją do nadzoru. Działalność niezgłoszona to działalność nieistniejąca, w której nie trzeba spełniać żadnych wymagań. Inspekcja nie może zamknąć zakładu np. pensjonatu lub czegokolwiek wymagać od takiej placówki w zakresie spełniania minimalnych wymagań weterynaryjnych, bo dla Inspekcji są to byty, które formalnie nie istnieją. 2) Nie uchylono ust. 2 art. 11 Ustawy, a więc nie ma podstaw prawnych do uchylenia [/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][COLOR=DarkGreen]Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 26 sierpnia 1998 r. w sprawie zasad i warunków wyłapywania bezdomnych zwierząt, zgodnie z nim natomiast: a) wójt/burmistrz/prezydent MUSI przed wyłapaniem zapewnić wyłapywanym zwierzętom miejsce w schronisku, a nawet ogłosić je do publicznej wiadomości /więc to też żadna wielka zmiana - z tym zapewnianiem miejsc w schronisku/ - patrz PARAGRAF 3 w/w Rozporządzenia (!!!!) b) wójt/burmistrz/prezydent NIE MUSI (chociaż MUSI !!!) umieszczać wyłapanych zwierząt w jakimkolwiek schronisku, może oddać je bezterminowo do "miejsca przetrzymywania" /patrz - PARAGRAF 5 ust. 2/ , a więc czegokolwiek - prywatnej posesji hycla, hotelu, pensjonatu, pogotowia, przytuliska. [/COLOR][/B][B][COLOR=Green][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black]4. Organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, mogą zapewniać bezdomnym zwierzętom opiekę i w tym celu prowadzić schroniska dla zwierząt, w porozumieniu z właściwymi organami samorządu terytorialnego. [COLOR=Red]5. Zabrania się prowadzenia schronisk dla zwierząt dla zysku. [COLOR=DarkGreen][A kto obecnie prowadzi dla zysku? Zyski można ukrywać, generując koszty. Kto to ma sprawdzać? A co jeśli ktoś będzie generował zyski? Na podstawie jakiej podstawy prawnej grozi mu sankcja?][/COLOR] 6. Prowadzenie schronisk dla zwierząt jest działalnością nadzorowane w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 17 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. u. Nr z 2008 r. Nr 213, poz. 1342 oraz 22070 r. Nr 47, poz.278,Nr 60, poz. 372 i Nr 7 8 , p o z . 5 1 3 ) . " ; [COLOR=DarkGreen] [I co z tego, skoro podmiot nie zgłoszony do nadzoru nie może być nadzorowany?][/COLOR] Art. 11a. 1. Rada gminy określa, w drodze uchwały, corocznie do dnia 31 marca, program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt, biorąc pod uwagę humanitarną ochronę zwierząt. 2. Program, o którym mowa w ust. 1, obejmuje: 1) zapewnienie bezdomnym zwierzętom miejsca w schronisku; 2) opiekę nad bezdomnymi kotami miejskimi, w tym ich sezonowe dokarmianie; 3) odławianie bezdomnych zwierząt; 4) sterylizację albo kastrację zwierząt; 5) poszukiwanie właścicieli dla bezdomnych zwierząt; 6) usypianie ślepych miotów 3. Program, o kt6rym mowa w ust. 1, może obejmować plan znakowania zwierząt w gminie. 4. Realizacja zadań, o kt6rych mowa w ust. 2 pkt 3-6, może zostać powierzona podmiotowi prowadzącemu schronisko dla zwierząt. 5. Program, o kt6rym mowa w ust. 7, zawiera wskazanie wysokości środków finansowych przeznaczonych na jego realizację oraz sposób wydatkowania tych środków. Koszty realizacji programu ponosi gmina. 6. Projekt programu, o kt6rym mowa w ust. 1, przygotowuje wójt, burmistrz lub prezydent miasta. 7. Projekt programu, o kt6rym mowa w ust. 1, wójt, burmistrz lub prezydent miasta najpóźniej do dnia 1 marca przekazuje do zaopiniowania wlaściwemu powiatowemu lekarzowi weterynarii oraz organizacjom społecznym, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, działającym na obszarze gminy. 8. Podmioty, o kt6rych mowa w ust. 7, w terminie 14 dni wydaja opinie do przekazanego projektu programu, o którym mowa w ust. 1. Brak opinii w tym terminie uznaje się za akceptacją przesłanego programu.". [COLOR=DarkGreen] [Zdecydowane osłabienie roli Państwowej Inspekcji Wet. oraz roli organizacji społecznych. Do tej pory uchwała w sprawie wyłapywania miała być UZGADNIANIA (tj. bez jej uzgodnienia, nie można było jej podjąć), a nie JEDYNIE opiniowana przez PLW. Uzgodnienie z PLW było FORMALNYM WARUNKIEM ważności stosownej uchwały rady gminy. Podobnie jak opinia organizacji społecznej. Tj. bez uzgodnienia / opinii nie było formalnych warunków do podjęcia uchwały w tym przedmiocie] [COLOR=Black]Krótko mówiąc: nic z tego nie wyniknie, z wyjątkiem jeszcze większych problemów wynikających z dalszego procesu wprowadzania nieprecyzyjnych i mylnych zapisów prawnych. Teraz jak wiadomo pieniążki się robi na hyclowaniu - wyłapywaniu i przetrzymywaniu zwierząt byle jak oraz ich pozbywaniu się, a nie na prowadzeniu schronisk dla zwierząt. Zespół Ekostraży we Wrocławiu /[URL="http://ekostraz.pl/portal/"]ekostraz.pl[/URL]/ [/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR] [/COLOR][/COLOR][/COLOR][/B]
  18. Aha, żeby nie być gołosłownym: [url]http://www.toz.wroclaw.pl/637.xml[/url] [url]http://sdz.org.pl/index.php?pliki=interwencje[/url] Trochę powagi i odpowiedzialności za prowadzone sprawy!
  19. Nie no, to naprawdę fantastyczne wszystko, z pewnymi wyjątkami: 1. telefon do nas masz Do kogo? Kim Ty w ogóle jesteś? Do jakich nas? 2. Oczywiście, że oceniam. Tak samo jak mnie /nas/ tu oceniano. Nie wolno oceniać? Czemu? Nadal dla mnie jest niewyobrażalne, że żadna organizacja, która zabierała stamtąd psy i pozowała przed kamerami opowiadając zresztą jakieś pierdoły, ani nie odebrała mu zwierząt, ani nie zawiadomiła organów ścigania, ani nie zareagowała na nasze publiczne prośby o przekazanie dowodów. Chyba sobie żartujesz, jeśli myślisz, że nie mamy nic innego do roboty tylko prowadzenie śledztwa w sprawie tego, jaka organizacja ma jakie dowody. Zwłaszcza, że bierzemy w tej sprawie udział przez przypadek i gdyby nie ten przypadek żadna organizacja nie skorzystałaby z przysługujących jej praw. Zenujące po prostu. 3. Nie zamierzam w ogóle z Tobą dyskutować, bo trudno to robić z nikim /nie wiem kim Ty w ogóle jesteś i nie mam takiego obowiązku, ja się przedstawiłem/ i trudno też dyskutować o niczym. 4. A nasza praca odbywa się jak najbardziej w realu. To w realu żadna organizacja nie pomogła tym zwierzętom, żadna organizacja nie zebrała dowodów, żadna organizacja nie chciała pociągać do odpowiedzialności sprawców tego co się stało. To w realu z sukcesem zablokowaliśmy umorzenie śledztwa przeciwko Burmistrzowi Pieszyc. To w realu jesteśmy na każdej rozprawie p-ko Sawickiemu. To w realu sprawdzamy w jakich warunkach obecnie trzyma psy. To w realu załatwiliśmy adwokata, który nas skutecznie reprezentuje i przyjeżdża na sprawy z Krakowa. To w realu składamy udokumentowane zawiadomienia, że Sawicki "przemyca" szczeniaki do Niemiec. I to w realu musimy wysłuchiwać zeznań powołanych na świadków przez Sawickiego żuli, którzy opowiadają takie pierdoły, że wszyscy się śmieją. Bo było tylko 2 w miarę normalnych świadków. To w realu po prostu sumiennie i z pasją jesteśmy pokrzywdzonymi w 3 postępowaniach dotyczących Sawickiego. 5. Więc tak: jasno stwierdzam, że dla nas pomaganie zwierzętom to pasja, która nie ogranicza się do zamieszczania apeli o wpłaty pieniędzy na Dobrocin na stronie internetowej /TOZ Wrocław/ lub występowania przed kamerą TV POLSAT /SdZ Wałbrzych/. I chyba najwyższy czas zacząć mówić o tym, że należy publicznie nie tylko poddawać się emocjom i żebrać o pieniądze / bez rozliczeń zresztą/, tylko robić coś naprawdę. Cieszę się, że od samego początku robię coś naprawdę /sprawa Nowej Ligoty: właścicielka skazania, wszystkie psy wydane do adopcji/, a nie tylko udaję, że tak jest. I tyle komentarza. Reszta nie ma żadnego sensu.
  20. 1. Ja nie mam ani zastrzeżeń do swojej pracy w Sdz, ani w Ekostraży. Jakichkolwiek. Nie mam też żadnej potrzeby uzewnętrzniania się. Mam jednak obowiązek i każda organizacja powinna go mieć informowania na bieżąco, co się dzieje w sprawie, którą się prowadzi. Wiem, że nie jest to praktykowane, więc nie dziwi mnie Twoje rozdrażnienie. Latwiej coś pod publiczkę zacząć, niż doprowadzić do końca kiedy publiczki już nie ma. 2. Próśb o współpracę na tym forum było mnóstwo. I żadna z nich nie skończyła się czymś konkretnym. Podobnie jak było mnóstwo informacji o tym, jaki to Sawicki zły. Problem polega tylko na tym, że ma to znikome potwierdzenie w materiale dowodowym. Nie ma w nim praktycznie nic o opisywanym tragicznej stanie psów. Nawet nie wiadomo kto je zabierał, kiedy i jaki konkretnie był ich stan. Więc wybacz, ale wychodzi na to, że to wszystko jeden wielki internetowy pic na wodę.
  21. Wczoraj wreszcie były konkretne zeznania. Najlepiej wypadł i najwięcej wniósł do sprawy Pan Thomalla. Bardzo cenne były także zeznania pani wolontariuszki ze schroniska w Dzierżoniowie, która opowiedziała o szczeniakach. Same szczeniaki wystarczą, żeby go skazać. Choć oczywiście, że będzie apelował.
  22. Tak po prostu [B]MASAKRA że trzeba super wnioskować o powoływanie na świadków działaczy społecznych na rzecz zwierząt. Gratulacje!!!!!! Swidkami będą: 1). Anita Glińska, adres jak wyżej. 2) Sdz w Polsce, ul. Wolska 60, 01-134 Warszawa (nie sposób ustalić danych okręgu w Wałbrzychu) 3) [/B] [CENTER] [B] Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce[/B] [/CENTER] [CENTER] [/CENTER] [CENTER] [B]Zarząd Oddziału we Wrocławiu [/B] [B]ul. Żeromskiego 56, [/B] [B]50-312 Wroclaw[/B][/CENTER]
  23. Jutro Ekostraż zasugeruje Sądowi: a) doprowadzenie G. Sawickiej, która nie stawia się na przesłuchania, b) przesłuchanie w charakterze świadków: 1) Anity Glińskiej /czerda/, ul. Targowa 9, 55-300 Sroda Sl. 2) działaczy TOZ Wrocław, 3) działaczy SdZ Okręg w Wałbrzychu na okoliczność warunków bytowych zwierząt oraz ich stanu ogólnego. Ja pierd.... Masakra.
  24. Dobra, teraz inaczej. Wszystko wskazuje na to, że to forum jest jedną wielką ściemą pseudo-miłośników piesków. Więc jest dokładnie tak jak zawsze mówił nam Mateusz Janda ze Sdz, której prywatnie nie znoszę zresztą. Skoro nie ma tych niewątpliwych dowodów, o których wszyscy tutaj mówią, jutro wycofujemy się z oskarżania Sawickiego, bo nie będziemy robili z siebie idiotów. Na dziś nie ma żadnych podstaw, żeby go oskarżać. Strata naszego czasu i naszych pieniędzy. Zanim rozpętacie na tym forum kolejną aferę o to, jak źle pieskom i jak ktoś się nad nimi znęca, zastanówcie się nad sobą. Pisać jest bardzo łatwo i lekko. A wasza idolka - G. Sawicka 2 razy - mimo wezwania - nie stawiła się na rozprawę sadową. Jutro mieliśmy wnioskować o jej doprowadzenie, ale skoro każdemu zależy tylko przed komputerem we własnym domu o nic już wnioskować nie będziemy. Szkoda czasu.
  25. [B]Czy ktoś stąd jest w ogóle świadkiem w tej sprawie?[/B] Z lektury akt trudno to ustalić, bo nie ma tam nicków z dogo ;-))) Możemy powołać na świadka kogo chcemy i przedstawić dowody jakie chcemy, więc pomóżcie, jeśli coś macie. Bo dotychczasowe zeznania jakichś dziwnych i miało wiarygodnych świadków raczej działają na korzyść Sawickiego. I jak napisałem czerdzie: na dziś sam uznałbym Sawickiego za niewinnego, bo tak poza gadaniem mało na niego jest. Z czego on się zresztą bardzo, bardzo cieszy. Przypominam: czas: listopad 2009 - luty 2010 miejsce: Dobrocin zarzut: znęcanie się nad zwierzętami
×
×
  • Create New...