Oj Marcelku, coś te moje zdolności jako behawiorystki marne....:shake: Ciapek od tygodnia u mnie, ale na pasku przy budzie... Koty i Brodzia najchętniej by połknął, pierwsze i jedyne starcie zakończyło sie przyduszeniem Brodzia i pogryzieniem mu uszu.Właściwie toleruje tylko mnie, pozwala się dotykać, czesać no i odbywa ze mną spacery po podwórku. Kagańca mu nie założyłam, bo kłapie, a ząbki ma wcale wcale :roll: Kupiłam mu szelki, ale dzisiejsze próby założenia nie powiodły się .....