[quote name='Ewanka']Trzymam kciuki i za Hunterka i za naszą Dosię, a tu ....... ciszaaaa aż dudni, a wakacje sie zbliżją, co chyba nie wróży dobrze :([/QUOTE]
tak ,czytam watek Dosi i jest taksamo jak u Hunterka :( ....ludzie potrzebuja jakiegos dramatu ,cierpienia psa itp by mu pomoc ,a jak jest bezpieczny to ida dalej szukac ...sama nie wiem czego ...latwo jest cos zaczac ,ale najtrudniej odpowiedzialnie doprowadzic do konca ...