[quote name='AresekSE']witam Iwonko!
corka z TZ-em przyjada po Tayunie dopiero w sobote.
sa teraz w Lublinie ale nie chca brac pieska wczesniej, zeby zaoszczedzic niepotrzebnych stresow.
Kasia juz o tym wie, dzwonilam do niej wczoraj i biedaczke obudzilam (dzwonilam za pozno).
ale tak to przezywam, ze kazda wiadomosc ktora dotyczy Tayki jest dla mnie wazna....
przepraszam Kasie za ten telefon, wyszla mi sloma z butow...
pozdrawiam renata[/QUOTE]
Reniu nie jestes sama ze swoim przezywaniem ;) ja tu sie strasznie denerwuje by wszystko bylo ok ! trzymam kciuki ! ile czasu zajmie im dotarcie do domu ??? ja tu chyba jajo zniose !!!