Jump to content
Dogomania

Mysza2

Members
  • Posts

    40106
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Mysza2

  1. znalazłam na wyszukiwarce z Czerionki Madzia828 Anika* i z Rybnika Danka4u1
  2. [quote name='diana79']chyba wyczerpałam limit szczęścia oby tylko na ten miesiąc ;)[/QUOTE] Nawet tak nie myśl :):), a zresztą miesiąc się już kończy:):)
  3. Stefanek radosny, z kitą do góry lata. Wyczesany, wykapany, już trochę boczki mu się zaokrągliły Był ten onek od mamy. Cudny i widać że zadbany. Też przygarnięta bieda. Ze Stefankiem się zgadzają. Obaj uganiali się za piłką. Mam zdjęcie onka w komórce ale nie mam kabla
  4. Dzięki Kasiu za przybycie i wpłatę:( nie tak miało być, miałby dom:(
  5. [IMG]http://i54.tinypic.com/4qpxtd.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/11axy6g.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/5ycdaq.jpg[/IMG]
  6. [quote name='pikola']To jest szansa na domek?[/QUOTE] Nie wiadomo. Już dawno taka pani na FB pisała że chciałaby Lalkę, ale to adopcja zagraniczna do UK. Są dość skomplikowane procedury. Między innymi są konieczne badania które kosztują. Pani miała na nie wpłacić, wysłałam jej nr konta i jak na razie cisza.
  7. a ja tych z mojej komórki nie mogę wstawić bo nie mam kabla. Te co ty mi wyślesz to wstawię przez fotoplusa.
  8. [quote name='andegawenka']Gdy dojedzie to:chlup: Gdy dojdzie to umawiamy transport:) Zosiu wpłynęły do mnie pieniążki za Vetoryl 60 - 232 zł. dziękuję bardzo, zaraz wstawię paragon
  9. Podejrzewam, że ze znajdywaniem kości to sobie świetnie radzi bez pomocy :):) Dobrze że trochę lepiej się miewa. Zdrowiej Sambuliński:loveu:
  10. gdyby ta Pani co chce Lalkę wpłaciła to byłaby chyba wpłata 300 zł. Pisałam jej żeby w tytule pisać "dla Lalki"
  11. Jestem na zaproszenie AgusiP. Zapisuję i porozsyłam FB na razie
  12. Marticzko, co jest bez sensu, że nie zdychał bez kropli wody w tym upale na poboczu, że przez ostatnią dobę miał leki przeciwbólowe? Nawet tak nie myśl. Trzymaj się kochana
  13. Marticzka była już w klinice :(. Madox umarł nie w nocy tylko przed samą operacją. Łapa nadawała się do operacji, było w niej czucie. Lekarze już byli w fartuchach i mieli przygotowane te wszystkie śruby. Dziewczyna wyprowadziła go jeszcze przed operacją na siku na trawkę. Zrobił co miał zrobić. A potem położył się i nie wstawał, dziewczyna zawołała lekarzy, ale już było po wszystkim. Lekarze sądzą że z powodu tych robali, zatoru, on wymiotował tymi robalami jak Pani Ela dała mu pić, na pewno lizał tą ranę w której aż się od nich roiło. Dr Molicki za leki ani pobyt w klinice nic od nas nie weźmie. Będziemy musiały tylko zapłacić za utylizację. Marticzka jest załamana, już miało być tak dobrze. Pies nie był zagłodzony, martwiliśmy się tylko o tą łapę, Przynajmniej przez ostatnią dobę miał opiekę, nie leżał już w tym upale bez wody. Dostawał środki przeciwbólowe i nie cierpiał. Pani Elu, Iwonko, Marticzko dzięki Wam ostatnią dobę spędził godnie.
  14. Cioteczki Madox nie żyje :(:(:(. Marticzka dzwoniła do lecznicy, pojedzie tam to napisze więcej. Z tego co się dowiedziała, to prawdopodobnie zakażenie krwi, albo zator z powodu tych cholernych robali. Nie przeżył nocy. Nie tak miało być:(:(:(
  15. Będą jeszcze psy ze zgredzika:)
  16. Dzięki Bjutko za obecność :):) Martika jest "księgową" już wysyłam
  17. Zosiu sklonuj swojego TZ-ta :loveu::loveu::loveu: i wycałuj od wszystkich ciotek
  18. Kochane jesteście :loveu::loveu::loveu::loveu: kopiuję żeby Marticzce nie umkneło. Edit: zresztą zaraz wyślę konto Marticzki :)
  19. Gencjano walczmy, żeby tych niechcianych było jak najmniej, nie ma domów dla kolejnych szczeniaczków, albo są takie które rozczula śliczny szczeniaczek dla dzieciątka na prezencik, schrony pełne takich dorosłych już szczeniaczków wywalonych na drogę, uwiązanych w lesie, trzeba wybrać mniejsze zło.
  20. albo od "czułych" właścicieli Cioteczki zajrzyjcie do Medoxa http://www.dogomania.pl/threads/213272-Pi%C4%99kny-ON-Madox-znaleziony-na-trasie-szybkiego-ruchu.Czeka-na-operacje!-Amputacja
  21. [quote name='Roszpunka']Adopcja Stefanka to [B]Nagroda Specjalna[/B] od losu dla Ewy, za dobre serce i wszystko, co dla psiaków robi, przy okazji prezent urodzinowy. Ewuś, moim zdaniem - taki mały cud po prostu Ci się należał. Choć ten cud wcale nie taki mały...[/QUOTE] :):):) tak jest Ewuś [IMG]http://i51.tinypic.com/29cpanc.jpg[/IMG]
  22. Cioteczki, Martika przed chwilą dzwoniła. Jest nadzieja (ostrożna nadzieja) na to że może da się łapkę uratować. Dzisiaj nie będzie operacji, bo powyżej tego złamania Madox ma wielką dziurę całą zarobaczoną, w tej chwili walczą z tym robactwem i obrzękiem, który musi zejść zanim zabiorą się do operacji. Łapa jest ciepła i z jednej strony (z tej z której zszedł obrzęk) jest w niej czucie. Dr Molicki ma nadzieję, że do jurta rana obrzęk zejdzie całkowicie i okaże się czy czucie jest w całej łapie. Operacja ma być jutro rano. Oczywiście nie ma pewności czy da się łapkę uratować ale jest nadzieja. Martika ma dzwonić jutro o 14. Wtedy powinien już być po operacji. Marticzko mam nadzieję że nie pokręciłam czegoś bo strasznie trzeszczało w telefonie. Trzymajmy kciuki. Jak sobie pomyślę ile czasu on musiał z tą łapą cierpieć skoro tyle tego robactwa w niej, to mi się nóż w kieszeni otwiera.
×
×
  • Create New...