-
Posts
40106 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mysza2
-
Szarik za TM, odszedł tak jak żył - cichutko...
Mysza2 replied to pinkmoon's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o Szariczku pamiętamy:) -
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='zioberek87']żeby każdy z nas miał tak nierówno pod sufitem to świat byłby lepszy:) a co do naszego chłopiskato jeszcze nie znam przypadku aby komuś nadmiar buziaków szkodził:):):)[/QUOTE] też tak myślę:):), za to ich brak zaszkodził wielu (ludziom również) Morderco luksusowych bluzek do chaty:) -
Tuptus,jestem w psim niebie ,pamietajcie o mnie[*]
Mysza2 replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobranoc Tuptku:) -
Mona ma swoj kochany domek,Wiola ma juz swoj Eden u dobrych ludzi
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorota k.']OK pakieciki już zamówione. Do góry Dziewczyny, ach te oczy....[/QUOTE] Dziekujemy cioci:) Mnie te oczy Mony też kładą na kolana -
[quote name='Agnes_de']Zagladam wieczorkiem do Ksieciunia i opiekunek Floriana ;) Kochane Cioteczki,a moze by tak zorganizowac male spotkanie Almuty z Florianem na neutralnym terenie i sprawdzic jak sie na siebie beda zapatrywac? Jesli jakos sie dogadaja to pozniej wizyta z Florianem u mnie w domku by wyczuc jak bedzie na terenie Almuty? Tak kombinuje sobie moze zle wiec prosze mnie wyprowadzic z bledu:)[/QUOTE] Bardzo dobrze kombinujesz:)
-
Szarif ,sliczny i grzeczny astek..ma domek z marzen:)
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
dobranoc Szarif:) -
Clevisia, porzucona sunia znalazła DS!Trzymamy kciuki!
Mysza2 replied to amica's topic in Już w nowym domu
to bardzo dobra wiadomość dla ewentualnego przeszłego domku:):) -
Beatko, Emiś kochane dziewczyny, brak mi słów. Jak każdy tutaj chciałabym żeby zaznała ciepła, życia w domu, ale przedłużanie cierpienia nie ma sensu. Znam Emiś osobiście, Beatkę tylko wirtualnie i wiem że podejmiecie decyzję najlepszą dla suni i jeśli nie będzie dało się ulżyć jej w bólu lekami, nie pozwolicie jej cierpieć.
-
Dzwonił do mnie dzisiaj wieczorem pan Piotr, że dzisiaj u Noli nastąpił jakiś wyraźny przełom w zachowaniu:) Żona dzwoniła do niego do pracy już w ciągu dnia, że Nola bieda po domu, głównie za dziećmi. Jak Pan Piotr wrócił z pracy to wybiegła w podskokach do niego się przywitać:) To się zdarzyło pierwszy raz:), Bardzo się wszyscy cieszą:):)
-
Byłyśmy z Martiką dzisiaj u Noli:) Właściciele przyjęli nas bardzo ciepło i gościnnie. Nolcia jest na pewno psem po wielkich przejściach. W domu najchętniej leży na posłaniu w miejscu, które sama sobie wybrała, tam czuje się najbezpieczniej. Najwięcej zaufania okazuje Panu Piotrowi, chociaż jak Pan Piotr mówi dalej jest nieufna, boi się wyciągniętej ręki. Ale jak widziałyśmy, na jego zawołanie przychodzi , uszy postawione a nie skulone i ogon już nie taki pod siebie jak na początku. Nam też pozwoliła się pogłaskać, ale Pan Piotr ją do nas "podprowadził" :). Dalej jest chudzinką, ale nie taką jak na początku. Je dużo, żadnych żołądkowych dolegliwości podobno w tej chwili nie ma, na dworze jest bardziej wyluzowana, na inne psy reaguje dość pozytywnie jak podchodzą z przodu, jak od tyłu to gorzej. Dużo spacerują. W domu jest drugi mały stareńki (chyba 15-letni) psiaczek, podobno często leżą razem przytulone na posłaniu. Patrząc na Nolę miałam w oczach obraz mojego onkowatego przygarniętego psa jeszcze z domu rodzinnego. Bardzo długo trwało zanim nam zaufał i stał się "normalnym" psem. Myślę że Nola też z czasem się otworzy ale to będzie długi proces. Cała rodzinka psiolubna, ten mały psiaczek też przygarnięty przez nich, wyrzucony z samochodu pod schroniskiem. Rodzinka bardzo przyjazna, otwarta, mamy zaproszenie do kolejnych odwiedzin w każdej chwili. Zdjęcia nie są rewelacyjne bo mój aparat sprzed potopu, a Nola nie bardzo chciała pozować:). Jak nie ma nikogo obcego tylko rodzinka to Nola podchodzi, przy nas wołała być na swoim miejscu:) Państwo są w trakcie remontu po zalaniu. [IMG]http://i39.tinypic.com/9s4bc7.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/16jk8de.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2yplt78.jpg[/IMG]
-
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
Mysza2 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']Myślę,że w opisanym stanie faktycznym, czyli w obecnym ds, Stefcio nie będzie wykastrowany......[/QUOTE] jak mam być szczera to ja też:( -
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
Mysza2 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy z Martiką dzisiaj w domu Stefanka, głównie po to żeby porozmawiać o kastracji. W skrócie: pan chwilowo nie ma pracy i nie mają na to funduszy, poza tym boją się że po kastracji Stefanek może stać się agresywny (bo rzekomo pies sąsiadów taki się zrobił o kastracji) Tłumaczyłyśmy że bywa na odwrót u samców i że my takiego przypadku nie znamy. Pani na to, że jeśli Stefanek zrobi się agresywny to go oddadzą bo będą bać się o dzieci. Stanęło na tym, że Pani będzie zbierać jednak na kastrację, a my w miarę możliwości postaramy się też coś zebrać Stefcio wiercił się więc zdjęcia marne [IMG]http://i41.tinypic.com/nyagie.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/16jj77d.jpg[/IMG] -
Rotuś jestem pod skrzydlami Pom.Fundacji Rottka...dziekuje ciocie
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdzior83']Rocio jest misoany w nadmiarze, strasznie sie domaga ciagle pieszczot :)[/QUOTE] to mu nie żałujcie -
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
Mysza2 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']mysle ze mamy i nierowno pod sufitem i tyle....[/QUOTE] oj co prawda to prawda, wracałyśmy dzisiaj z Martiką z 3 wizyt domowych i to samo stwierdziłyśmy:evil_lol::evil_lol: