No ostatnio ja się wkurzyłam aż bo babka z dzieciakiem wysiadała z autobusy jak taki ślimok.Stali, stali i w ostatniej chwili ona go zaczęła wypychać i kierowca jej rękę przyciął, ale szybko otworzył i bardzo przepraszał.Żebyście widzieli jaką ona miała minę zabójcy i jeszcze do niego "dobrze , że pan dziecku nic nie zrobił". Sorry, ale ja siedziałam najbliżej i widziałam całe zajście i na pewno to była jej wina, więc to ona powinna go przepraszać.Ale już mi się nie chciało nic mówić ....