Mhm, Coma tez jest menda. I to duża. :( Ja mojemu juz od roku kupuje kuwety i kupić nie mogę :D ogólnie to musze zbierać na drugą klatkę dla Zosi, dopóki jej bądź go nie wyciacham :( a nie wiem kiedy to nastąpi... nie umiem uzbierać większej kwoty bo co chwile jakiś wydatek.. jak nie coś dla mend to doładowanie do telefonu.. Miska jakby mogła to by zagryzla :p kiedyś chomika mi zamemlala, a Andrzeja juz chapla, niekontrolowanie:p ale tak to się hamuje. Bo wie czym to grozi :D a Coma oczywiście co? Boi się!:p a tobie a Aga zaraz pośle adres.