Jump to content
Dogomania

Biedroneczka

Members
  • Posts

    491
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Biedroneczka

  1. [IMG]http://i49.tinypic.com/o87wqf.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://i50.tinypic.com/33eoefc.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://i47.tinypic.com/2q1vy9e.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://i46.tinypic.com/x547kj.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://i48.tinypic.com/34yo976.jpg[/IMG] Chciałam wstawić więcej zdjęć, ale dogo jest innego zdania :mad:
  6. P. Beata Kulisiewicz (jedna z najlepszych dogoterapeutek w naszym kraju) ma u siebie na DT (dom tymczasowy) rodowodowego owczarka środkowoazjatyckiego. Psiak został oddany przez poprzednich właścicieli ponieważ nie do końca przemyśleli wybór rasy. Psiak wygląda naprawdę imponująco. Jest dość duży i wymaga sporej dawki ruchu, ponieważ zachowuje się cały czas jak szczeniak. W tej chwili z psem pracuje behawiorysta P. Mariusz Florian (trener w szkole Wesoła Łapka) i z nim polecam kontaktować się w sprawie ewentualnej adopcji.
  7. Ja jestem w tej chwili w 31 tygodniu ciąży. W domu mam 6 kotów i jednego psa (w typie nowofundlanda, więc ma duuuużo sierści na sobie :loveu:) + dwa mieszkające na dworze. Jeden z podwórkowych psiaków to suczka husky, która przebywa u mnie na BDT już prawie rok (problemy behawioralne - lękliwość). Czuję się rewelacyjnie! Do 6 miesiąca jeździłam na rowerze, bo moja tymczasowiczka Mini kocha biegać. Teraz wychodzę z nią na długie spacery. Sprzątam kocie kuwety (bardzo dokładnie myję później ręce!!!). Moje koty są odrobaczone i odpchlone. Uważam, że im więcej sierści moich futrzaków fruwa w powietrzu tym moje dziecko będzie zdrowsze bo uodpornione :cool1: Lekarz powiedział, że tokso szybciej zarażę się przez zjedzenie surowego mięsa niż od kota! Nie pękaj!!! Żyj normalnie!!! Ale jeśli zajdziesz w ciążę to raczej zrezygnuj z częstych wizyt w schronisku, ponieważ psiaki czy koty trafiają tam z różnych warunków. Mogą być chore na grzybicę czy mieć gronkowca albo inne przypadłości. Na pewno nasz niuf zaliczy fryzjera przed narodzinami dziecka, ale nie jest to podyktowane tylko tym, że nowa istota pojawi się w naszym domu.
  8. Ja nie ogarniam tego portalu :oops: Mój mąż ma więc czasem sobie zerknę, ale ogólnie trzymam się od fejsa daleko :diabloti:
  9. Ja ogólnie nie istnieję ponieważ nie ma konta na facebooku :diabloti: W weekend będą nowe fotki Mini, bo wreszcie kupujemy dzisiaj nowy aparat :multi:
  10. Niech domek znajdzie się szybko, bo się dziewczyna za bardzo do nas przyzwyczai! Dzisiaj Mini dała sobie pogrzebać w oczku tzn. miała śpiocha i pozwoliła go sobie wyjąć ;) Tak na marginesie, to po wielkich bólach wreszcie udało mi się zarejestrować na forum Fundacji :cool3:
  11. Dzisiaj Mini miała niesamowitego i zarazem strasznego gościa! Zawitał do nas Mariusz Florian (behawiorysta z Wesołej Łapki), który jest genialnym zaklinaczem psów. Pracował z Mini 2 godziny i stwierdził, że panna jest do ogarnięcia :multi: Dostałam już pracę domową na najbliższe 3 tygodnie :cool1: Na początek Mini pozna kliker tzn. kiedy ją zawołam i spojrzy się na mnie będzie klik i nagroda (i tak przez cały tydzień). W drugim tygodniu wprowadzamy komendę siad, oczywiście z klikerem. Trzeci tydzień to odczulanie dotyku. Po tych 3 tygodniach Mariusz przyjedzie sprawdzić jak sobie poradziłam :cool3: więc bardzo proszę trzymać za mnie i za Mini kciuki!!!! :mad: Fotek nie zrobiłam, bo byłam tak przejęta wizytą, że nawet o tym nie pomyślałam :oops:
  12. U Nas cisza i spokój. Nikt o Mini nie dzwoni :-( Chodzimy sobie codziennie z Mini na spacery i podziwiamy jesienny krajobraz. Chciałam jej zrobić wczoraj nowe fotki albo filmik nakręcić, ale aparat totalnie odmówił mi posłuszeństwa :shake: Szkoda bo Mini miała wczoraj bardzo dobry dzień na pozowanie :cool3: Myślę, że niedługo będę mogła się pochwalić nowymi sukcesami w wychowaniu Księżniczki, ale na razie cicho sza... :diabloti:
  13. Ja też tego nie ogarniam, jak pies może być prezentem! Ja wczoraj przeżyłam horror. Jak wracaliśmy do domu z pracy zadzwonił mój teściu żeby mi powiedzieć, że Mini uciekła mu z placu jak wjeżdżał i nie ma jej od 2 godzin!!! :crazyeye: No myślałam że wyjdę z siebie i stanę obok! W mojej głowie natychmiast pojawiły się najczarniejsze scenariusze :-( Jak tylko dojechaliśmy do domu, szybko się przebrałam i popędziłam na łąki (jej ulubiona miejscówka). Będąc jeszcze u nas na placu zawołałam ją i małpica pojawiła się w iście ekspresowym tempie :multi: No poryczałam się ze szczęścia.
  14. No to już możesz puścić :-( Pani wczoraj dostała w prezencie szczeniaczka :angryy:
  15. TRZYMAJCIE KCIUKI JUTRO!!! Więcej szczegółów wkrótce :cool3:
  16. [IMG]http://i49.tinypic.com/343oho9.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2e5qxj7.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2i0dlbn.jpg[/IMG]
  17. Eeeee..... normalna to ona chyba nigdy nie będzie :diabloti: Chciałabym, żeby otworzyła się bardziej na obcych ludzi, ale w tej chwili jest ciężko :-( Mnie i męża akceptuje bez problemu, ale mojego dziadka nadal się boi. Taki mały krejzi dog :evil_lol:
  18. U mnie psom nie specjalnie smakuje Eddy. Kupy i sierść o.k, ale żeby zjadły swoją porcję muszę ją dosmaczać. Zdecydowanie wracam do Agil lub ewentualnie kupię Puffinsa, ponieważ próbki zniknęły w zastraszającym tempie :cool3:
  19. U nas dalej cisza i spokój. Mini podziwia postępy prac w ocieplaniu domu i dzielnie pomaga wynosząc wszystkie "niepotrzebne" sprzęty na drugi plac :diabloti: Troszkę straciła apetyt i chęć do biegania podczas upałów, ale teraz wszystko wraca do normy :evil_lol: W weekend wstawię zdjęcia dołu jaki Mini wykopała na spółkę z Pikusiem (chowają się w nim gdy jest gorąco). Ludziska dzwońcie w jej sprawie, bo ona naprawdę jest już praktycznie ucywilizowana!
  20. Nie :shake: Cisza totalna! Ogólnie wakacje to raczej nie jest najlepszy okres adopcyjny.
  21. U Nas cisza, spokój i wieje nudą :diabloti: tzn. Mini dalej obrywa jabłka, ale za to przestała upiększać ogródek. Codziennie rano wychodzi z Dolly na spacer, a wieczorem jeździmy pobiegać. :cool3:
  22. Mini od piątku ma koleżankę labradorkę Dolly. Mini pełna entuzjazmu powitała nową towarzyszkę zabaw i spotkał ją wielki zawód, ponieważ Dolly woli jak bawią się z nią człowieki :razz: Co ona nie robiła, żeby zmusić Dolly do zabawy! Szkoda, że jej się nie udało bo nasz gość powinien zrzucić parę kilogramów :oops:
  23. Jakiś kut.... otworzył dzisiaj furtkę i Mini uciekła z placu! Na szczęście stało się to jakieś pół godziny przed naszym przyjazdem z pracy. Mała urządziła sobie polowanie na kuropatwy (żadna nie straciła życia). Nie chciała przyjść jak mój Dziadek ją wołał, przyszła dopiero jak zobaczyła mojego męża. Jak zawsze po takich wybrykach miała banana od ucha do ucha! Dobrze, że nie upolowała żadnej kury ani kaczki :oops: Spacer mamy już dzisiaj z głowy bo księżniczka nie ma już siły :diabloti:
  24. Po prostu ją zawołałam. Jak chcę dać jej do zrozumienia, że ma się ruszyć 'już' to wołam Mini wracaj i tyle ;)
  25. [QUOTE]Generalnie psy nie powinny biegać po asfalcie i twardych nawierzchniach[/QUOTE] Generalnie nie mam za dużego wyboru bo mieszkam na wsi zabitej dechami, a nie np. w nastawionym na turystów Olsztynie czy Złotym Potoku ze ścieżkami rowerowymi itp. [QUOTE]Oj, skoro nie zna to podziwiam Cię - bo wiem, że to strasznie niebezpieczne jest :-D[/QUOTE] Na początku było ciężko, ale w tej chwili ma już obcykane trasy więc wie czego się spodziewać i nie zabiega drogi. Cały czas trzyma się lewej strony lub biegnie za mną. Dzisiaj miałam mały problem jak wracałyśmy, bo na torach klejowych leżał martwy owczarek niemiecki :-( i strasznie ją do niego ciągnęło. Na szczęście trzecia próba przywołania powiodła się!
×
×
  • Create New...