kurczę szkoda że ją przenieśli do boksu ;(. (ciekawe do jakiego).
w piątek siedziała jeszcze w kuchni .
nie wiem co się dzieje w schronisku bo niestety mnie nie było ponieważ jestem chory ;(.
ale w piątek lub w sobotę będę w schronie to dam znać jak Tina daje sobie radę w boksie. Może zrobię zdjęcia Tinie i wstawię. ;)