Długo mnie tu nie było.. i tak tylko zainteresowani przeczytają ;) Orinka jest u nas pół roku i moze ta półrocznica skłoniła mnie by się odezwać.. otóż.. Orinka po pół roku wygląda jak dwie Orinki, słodka baryłeczka jest :D siada na rozkaz jak trzeba smycz założyć i nie tylko, idzie na miejsce, ale innych rozkazów "durnych" typu podaj łapę nie uczymy :D Ori jest przyjazna do ludzi i to w niej lubię, zważywszy na miejsce, w jakim mieszkamy.. ale wie, kto należy do "jej stada" i nie jest do obcych ufna, jak kiedyś.. bawi się z suką sąsiadów i uwielbia Koleżanę, czyli sukę córki.. tę kiedyś zaginiona Raisę..
nie boi już się wejść do łazienki, nie ma lęków, jak się zad dotyka, śpi spokojnie bez charczenia.. ogólnie sprawia wrażenie szczęśliwej :D i jest kochana :D
spotkała się z Panią Jolą jakiś czas temu.. nie wiem, jakie wrażenia :)