KrzysiekM
Members-
Posts
475 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by KrzysiekM
-
Azawakh twój pomysł jest rozwiązaniem, ale z jego realizacją wiążą się duże problemy: 1. Na założenie nowej organizacji potrzeba bardzo dużo czasu i energii. Trudno będzie znaleźć osoby, które te rzeczy poświęcą. Ja mogę przeprowadzić kilka akcji poświęcić na to sporo czasu, ale i tak to będzie tylko kropla w morzu potrzeb, a praca, nauka i rodzina nie dają mi dużo wolnego czasu... i myślę, że z tym problem zderza się też większość ludzi podobnie myślących. 2. Zkładać nową organizację powinny osoby z doświadczeniem hodowlanym, po to żeby były wiarygodne. Ja i ty i pewnie inni zwolennicy reformy musimy się jeszcze dużo nauczyć. Do tego ostatnio powstała Polska Federacja Kynologiczna, która może być odpowiedzią na nasze potrzeby. Czas pokaże... 3. Niepisaną zasadą od zawsze było to, że jeśli ktoś chce zmienić jakiś system najpierw sam musi spełnić nawet najgłupsze warunki tego systemu, dopiero później ma szanse na reformy. Z powodów wyżej wymienionych uważam, ze prościej będzie ZKWP zreformować od wewnątrz, bo związek pewnie ma walne zebrania na których wybiera się przedstawicieli i podejmuje najważniejsze decyzję. Czytając wpisy członków ZKWP u części z nich widzę dużą potrzebę reformy, także jest poparcie dla zmian, tylko brakuje organizacji. Z tego powodu założyłem na tym forum "Grupę reformatorską", żeby zobaczyć ile osób chcę zmian. Do związku może należeć każdy więc nie widzę powodu, żeby przed głosowaniem wstąpiły też osoby wcześniej nie należące do związku:diabloti:. Ja jestem osobą liberalną i ceniącą wolność, szanuję jednak osoby z innymi poglądami dlatego poprę każdą propozycję idącą w dobrym kierunku, nawet jeśli tylko w nikłym procencie będzie spełniała moje wymagania.
-
Brezel przykro mi, ale nie jestem samobójcą. Niby mamy wolność słowo, ale jeślibym się ujawnił to większość członków ZKWP nie chciałaby nawet ze mną rozmawiać a co dopiero sprzedać psa. Sam najlepiej znasz to środowisko :(
-
Właśnie z powodu dobrej zabawy podobają mi się te wystawy, w końcu to hobby :) Tak na marginesie to jestem ciekawy ile rodowodowych onków jest w FCI a ile w organizacjach zrzeszających tylko onki? Chyba jednak te drugie mają sporą przewagę akurat w tej rasie, bo uznają onki długowłose a tych ostatnio strasznie dużo się zrobiło.
-
Chyba masz rację, na stronach PKPR i KC nie mogę znaleźć informacji o współracy, chociaż jej nie wykluczam, bo na wystawach PKPR sędziują sędziowie z KC.
-
Hmm, ku której się najbardziej skłaniam nie zdradzę, bo już wielu osobom podpadłem a nie chcę mieć problemów przy kupnie. Niestety jest ona bardzo rzadka (przynajmniej w Polsce) i znalazłem tylko kilka hodowli a psów tej rasy pewni jest około setki w Polsce, więc nie dziw się, że chcę mieć dostęp do jak największej puli genetycznej Ale zastanawiam się też nad innymi: 1. Labradoodlem, ma cechy, których potrzebuję, ale za mało jest ich u nas i rasa nie uznana przez FCI, co wiąże się z problemami, bo jednak to FCI rozdaje karty. 2. Owczarek niemiecki, tutaj też jest problem, bo duża część owczarków ma własne organizacje i też nie należy do FCI, do tego bardzo popularna linia owczarków długowłosych nie jest uznawana przez FCI. Do tego hodowcy owczarków podkreślają, żeby nie brać psów po czempionach bo są mało użytkowe, tylko po wyszkolonych rodzicach, co przynajmniej w Polsce często się wiąże z brakiem rodowodu FCI. Jak widzisz nie dla każdego typu hodowli ZKWP musi być oczywistym wyborem chyba, że czegoś nie wiem. Z drugiej strony to ma być hobby więc chciałbym należeć do ZKWP, żeby od czasu do czasu zrelaksować się i pojechać na wystawę.
-
[quote name='Lotty']Bardzo śmieszne, Dla Twojej informacji, Księga Wstępna dotyczy tylko ras polskich (oprócz PONa) i bardzo dobrze. Tobie zapewne marzy się sytuacja,żeby każdego psa można było "podpiąć"pod jakąś rasę wydrukować mu rodowód we własnym zakresie i sprzedawać" Rasowce" np. po 2000 zamiast 100, no bo przecież mają " rodowód".[/QUOTE] Podałaś informację o księdze wstępnej według ZKWP, inne organizacje mają inne zasady, a mi chodziło żeby zasady kw przenieść też na pieski nie z ZKWPi psy które spełniają warunki danej rasy, zanim zadasz pytanie przeczytaj mój pierwszy post. Tam to wszystko wyjaśniłem. Nie chciałem Cię obrazić, po prostu twoje pytanie mnie tak sprowokowało. :oops:
-
[quote name='Lotty']Po co wystawiać rodowód psu po nieznanych rodzicach, sokro jedyne,co będziesz miał w tym rodowodzie,to puste kratki:diabloti:[/QUOTE] Niech żyje domyślność :razz: To odpowiedz po co jest księga wstępna? Po to żeby zdobyć dane i ich potomkowie już mogli coś wpisać i z drugiej strony jest wiele psów, które mają udokumentowane pochodzenie tylko nie przez FCI więc wystarczy się dogadać żeby coś tam wpisać. Poproszę o mądrzejsze pytania:cool3:
-
[quote name='michule']Na kocich wystawach dachowce mają swoją kategorię, ale na pewno nie w celu zakwallifikowania ich do jakiejś rasy! Poza tym dacowce to nie są "pseudorasowce" czyli np. persy bez rodowodu. Jeśli piszesz o wirtualnych księgach rodowodowych w internecie to sam przyznajesz, że rodowody jednak mają sens czy na papierze czy w necie (coraz więcej ras psów ma też taką bazę danych). Kwestia użytkowości psów to zupełnie inna sprawa. Sam piszesz, że hodowcy zaprzęgowców cz ON użytkowych też prowadzą księgi rodowodowe. Bez rodowodów(znanego pochodzenia) nie jest możliwa ŻADNA celowa hodowla - również koni, bydła czy świń ![/QUOTE] Nie neguję rodowodów, są bardzo przydatne podczas hodowli, teraz jednak nie spełniają swojej roli, bo są różne organizacje, ale przede wszystkim dlatego, że największe organizacje wydają rodowody tylko niektórym psom, zamiast zrobić jedną wielką bazę danych.
-
KC uznaje rodowody PKPR, chyba, że mam nieprawdziwe informacje :)
-
[quote name='jefta']możesz mi wyjaśnić w jaki sposób dolewanie krwi kundelków z niebadanymi na HD przodkami (i tymi, które wypadły z puli genetycznej rasy z powodu dysplazji)[/QUOTE] O tym w podstawówce już uczą. Im więcej osobników tym większa pula genetyczna i mniej chorób genetycznych :p Dla lepszego zrozumienia wyjaśnię na przykładach. Jest bardzo duży problem z przetrwaniem żubrów, gdyż za mało osobników przetrwało i ten gatunek cierpi na olbrzymią degenrację genetyczną. Być może za kilkanaście lat będą musieli zmieszać je z bizonami, informacje na ten temat łatwo znaleźć. W naszej historii, też można znaleźć zgubne skutki mieszania się w obrębie małej populacji, wystarczy poczytać o chorobach genetycznych arystokracji. Odkryto też jedną wyspę na której wszyscy ludzie byli daltonistami, na innej znowu cała populacja nie słyszała lub niedosłyszała, ponieważ odkrycia tych wysp były przed wykryciem badań genetycznych teraz jest niemożliwe ustalenie przyczyn. Faktem jest, że kiedy ludzie z tych wysp zmieszali z innymi choroby te zanikły. [quote name='jefta'] miałoby zmniejszyć problem dysplazji u psów rasowych :crazyeye:Psudoowczarki nie mają dysplazji?[/QUOTE] Trudno powiedzieć, bo nikt takich badań nie zrobił. Wiem jednak, że hodowcy owczarków winę za dysplazję w tej rasie zrzucają na wzorzec, który obowiązywał w FCI i kładł nacisk na to, żeby owczarek miał obniżony tył. Czyli znowu wygląd ponad wszystko kosztem zdrowia i użytkowości. Myślę, że z tego powodu jest kilka organizacji owczarka niemieckiego nie należących do FCI. Nawet hodowcy owczarka niemieckiego z ZKWP, ostro krytykują przepisy ZKWP i twierdzą, że degenerują tą rasę. Większość tych informacji mam z strony owczarek.pl [quote name='jefta']psudopekińczykom nie wypadają oczy?[/QUOTE] Nie mam takich danych, ale uważam, że samo stworzenie rasy z taką wadą genetyczną jest błędem. [quote name='jefta'] P.S jakie gatunki hodowałeś na wsi?[/QUOTE] Większość zwierząt gospodarskich, które są na wsi, ale to już zamknięty rozdział. Miałem też kilka kundelków i wspaniałego terierka. Obecnie moja żona hoduje koty rasowe, więc stąd moje informacje.
-
Gero znasz moje cele? Nie, więc Ci je wyjaśnię żebyś mi żadnych rzeczy nie zarzucał, chociaż idąc z twoją logiką to samo można zarzucić kocim organizacjom :) Dlaczego chcę coś zmienić? 1. Chcę się zająć hobbystycznie (czyli na bardzo małą skalę), hodowlą psów użytkowych, niestety przepisy ZKWP są pod tym kontem beznadziejne, bo ZKWP ocenia psy tylko pod kątem wyglądu. Liczą się tytuły a nie umiejętności, co z tego, że kupię sobie potomka po super hiper czempionach, jak będzie on po prostu głupi i nie nadawał się do prac użytkowych. ZKWP zamiast testów psychicznych, które potwierdzą jakość, wymaga ładnego wyglądu :-( Szukałem trochę i nie znalazłem żadnej hodowli ZKWP specjalizującej się w psach użytkowych, chociaż zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa, pewnie kilka takich jest. 2. Jest wiele stowarzyszeń kynologicznych psów użytkowych, które nie należą do FCI i ZKWP np. owczarków niemieckich, labradoodle, czy psy zaprzęgowe. Dlaczego nie uznawać ich rodowodów? 3. Jestem człowiekiem rodzinnym i miłośnikiem psów, chcę móc spotkać się z innymi miłośnikami i móc wystawić mojego pieska nawet jak nie będzie rasowy a niestety duża część psów użytkowych nie jest czystej krwi. To co teraz napiszę jest tylko moimi domysłami, ale wydaje mi się, że do ZKWP należy w Polsce około 40 tysięcy osób, a właścicieli psów jest około 5 milionów. Dlaczego te 40 tysięcy izoluje się od tych 5 milionów? 4. Naprawdę uważam, że problem chorób genetycznych to zmora współczesnej kynologii. Ciągle czytam o problemach dysplazją, wypadających oczach i innych wadach genetycznych.
-
[quote name='Lotty']Pytanie zasadnicze,po co organizować wystawy psów nierasowych?[/QUOTE] Odpowiedź jest prosta, miłośników psów jest znacznie więcej niż członków ZKWP. Po co się od nich izolować? Poza tym pies, który spełni wymogi danej rasy stałby się psem rasowym (tak jak to teraz jest z księgą wstępną) i powiększył pulę genetyczną tej rasy. Byłby to doskonały sposób na wzmocnienie psów z rodowodem i pomógłby wyeliminować wiele chorób genetycznych je dręczących. [quote name='Lotty']Przecież główne argumenty za zakupem psa w typie jakiejś rasy, zamiast rodowodowego brzmią: "Po co mi rodowód,przecież na wystawy jeździć nie będę". [/QUOTE] i...? [quote name='Lotty']Według obiegowej i fałszywej zresztą opinii rodowód jest bezużytecznym i drogim kawałkiem papieru, potrzebnym tylko do pokazywania psa na wystawach.[/QUOTE] Rodowód jest jak nazwa mówi spisem przodków naszego pieska, a więc jest potrzebny głównie hodowcom, niestety nie daje gwarancji jakości psa rzetelności hodowcy :placz:, jak chce się mieć dobrego psa trzeba niestety poświęcić trochę czasu na zdobycie informację o hodowli i osobiście ją sprawdzić. Tak na marginesie to psie związki są daleko w tyle za kocimi. Tam wiele ras ma swoje internetowe bazy danych i w sposób szybki i prosty można sprawdzić czy dany kto jest spokrewniony, czy nie z naszym. Do tego ocena jakości psa to głównie użytkowość (wygrane zawody, szkolenia i prace w jakich sprawdzili się przodkowie psa), a takich informacji też nie znajdzie się w rodowodzie. [quote name='Lotty']Same wystawy przeciętny człowiek uważa zaś za formę znęcania się nad psami, która niczemu nie służy. [/QUOTE] Uogólniasz, wystawa może być genialna rozrywką, festynem na którym spotykają się miłośnicy psów, poznają się wymieniają doświadczeniami i świetnie się bawią, tak przynajmniej jest na kocich, gdzie dachowce mają swoją kategorię, nie jest to może do końca to o co mi chodzi, ale jest to krok w dobrym kierunku. [quote name='Lotty']To bardzo częsty argument, używany przez ludzi rozmnażających psy rodowodowe ale bez uprawnień hodowlanych ( "Nie chciałam/em męczyć psów ciągnąc je po wystawach"). Tak więc osoby, posiadające psy bez rodowodu do wystaw raczej się nie przekonają.[/QUOTE] Chyba piszesz o uprawnieniach hodowlanych ZKWP, bo w Polsce każdy ma uprawnienia hodowlane :) A co do wystaw, to jest to naprawdę świetne miejsce na dobrą zabawę i do spotykania się miłośników psów. Pozdrawiam.
-
Wychowałem się na wsi i nie jedną rasę zwierząt hodowałem i muszę przyznać, że zasady ZKwPL nie tylko wydają mi się głupie ale wręcz szkodliwe, gdyż zmniejszają pulę genetyczną wśród psów. Nie rozumiem dlaczego do wystaw nie dopuszcza się psów bez rodowodu. Przecież po to jest sędzia, żeby ocenić czy pies spełnia kryteria rasy czy nie, a może to dla niego za trudne zadanie? Skoro hodowle ZKwP są takie dobre, to bez trudu ich psy powinny wygrywać, a jeśli pies nie spełniałby wymogów rasy zawsze jest dyskwalifikacja. Proste prawda?:p Pies, który by spełnił takie kryteria mógłby się stać psem rasowym i problem małej ilości genów i chorób genetycznych mamy rozwiązany. Zaraz ktoś napisze, że jeśli rodzice są kundelkami spełniającymi określone warunki rasy, to wcale nie oznacza, że ich potomstwo będzie miało takie same cechy. Racja, ale czy nie z tego powodu ZKwP wymyślił kontrolę miotów i wymóg 3 pozytywnych ocen na wystawach? Przy tak rygorystycznej kontroli psy niespełniające odpowiednich wymagań nie zostaną dopuszczone do hodowli, więc w czym problem?
-
A ja mam wrażenie, że PKPR właśnie traci na popularności, gdyż obecnie na stronie podają bardzo małą ilość sędziów i reproduktorów. Czyżby członkowie mieli dość zarządu i dlatego stworzyli Polską Federację Kynologiczną?
-
Witajcie :-) Od jakiegoś czasu chcę powrócić do starego hobby i zacząć hodować pieski. Ponieważ lubie żeby moje hobby się przydawało, chcę aby to były pieski użytkowe, do dogoterapii i na psa przewodnika. Przeszukując różne rasy nagle odkryłem rasę niezwykłą, mającą dużą przewagę nad innymi... tą rasą był pudel. Dziwna sytuacja tyle zalet, a tak mało hodowli, czyżby wygląd powodował, że ta rasa jest niedocenianan? A może jednak ma jakieś ukryte wady? Nie wiem, dlatego tutaj piszę i mam nadzieję, że wyprostujecie moją wiedzę. Zalety pudla. 1. Prawie najinteligentniejszy pies na świecie. 2. Szybko się uczy. 3. Długo żyje, bo 15 - 18 lat, czyli dłużej może pracować a przez to bardziej opłaca się go szkolić niż labradora. 4. Mało lnieje. 5. Mokra sierść nie "śmierdzi psem". 6. Rzadko wywołuje alergię. 7. Może wygladać normalnie (równo obcięty) i ekstrawagancko (jakaś fikuśna fryzura). Czy moje spostrzeżenia są trafne?
-
Azawak dziękuję za odpowiedź. Wydawało mi się, że w Polsce jest wolność wyboru stowarzyszeń. Czy dobrze zrozumiałem, że jeśli mam rodowody ZKWP i dodatkowo zarejestruję hodowlę w PKPR to ZKWP mnie wyrzuci? Czy to nie jest niezgodne z naszą konstytucją? Przecież to moja prywatna sprawa do jakich stowarzyszeń należę. Kocham Polskie bagienko:angryy:, takie rzeczy to tylko w Rzeczpospolitej. Nie można zrobić tak jak to mają Amerykanie ([URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kennel_Club_in_the_United_Kingdom"]Kennel Club in the United Kingdom[/URL]), lub Brytyjczycy ([URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/United_Kennel_Club"]United Kennel Club[/URL])? Ich rodowody są uznawane przez FCI i ACE i nie ma problemu. Ciekawe czy można się zapisać do którejś z tych organizacji w Polsce, byłby to doskonały sposób do ominięcia naszej zaściankowości. Chcę hodować psy użytkowe dosyć rzadkiej rasy, więc zależy mi na dużej puli genowej i to jest główny powód dla którego ważny jest dla mnie jak najszerszy rodowód.
-
Chcę zacząć hodowlę psów użytkowych i dlatego zależy mi na jak największej dostępnej puli genetycznej. Czytałem durne kłótnie na temat tego, która organizacja jest lepsza i mam je gdzieś, bo wszystkie są podobne. Zależy mi jednak na tym, żeby psy miały rodowody różnych organizacji, bo to daje większe pole manewru. Czy pies może mieć jednocześnie rodowód ACE i FCI?