I nadszedł ten wyczekiwany moment :loveu: Pamiętacie pewnie, że Charlie nie akceptował Dorci, szczekał na nią, podwarkiwał i chciał ugryźć :D
Wszystko jest już dobrze :loveu: trochę to trwało i zastanawiam się, czy podziałał mój eksperyment plus dodatkowo stopniowe przyzwyczajanie go do Dorci :p
[IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t31.0-8/p480x480/10531379_681606208555768_1043939216084610920_o.jpg[/IMG]