[quote name='ageralion'][B]mira_c[/B] a nie chcesz mnie zaadoptowac do tego zwyczajnego domu [I]"w środku lasu, mnóstwem ciszy i miejsca do biegania. I z dwoma psami."[/I]?? :modla:[/QUOTE]
Z chęcią, tylko ciekawe ile byś wytrzymała.
Mieszkam w cudownym miejscu; pod warunkiem, że ktoś nie potrzebuje sklepu "pod nosem" ( 10 km), wypady do kina / teatru / restauracji zostawia na "wielkie okazje", potrafi zasnąć jak nie przejeżdżają mu pod oknem samochody, gdy kołysze do snu szum drzew. I net działa kiedy chce buuu...bo często zasięgu brak. "Mieszczuchy" (PRZEPRASZAM) po trzech dniach czują się jak w klatce :-(
Zapraszam w odwiedziny do Laili i Lakiego jak już dojedzie.
Trochę zaśmiecam wątek Lakiego, ale chciałabym żebyście Cioteczki wiedziały do jakiego domu trafi Wasz pupil.
Jak zdecydowaliśmy się na adopcję Laili od każdego z kim się kontaktowaliśmy słyszeliśmy, że "nie jest typowym boksiem", prócz padaczki jest zamknięta w sobie i trzeba mnóstwo pracy włożyć, by się otworzyła. Po pięciu tygodniach mieliśmy odwiedziny wolontariuszki SOS, która stwierdziła, że Laila jest normalnym, zdrowym psem (pomijając epi oczywiście). Panienka wybiegła żeby nas przywitać, zachęcała do zabawy psa wolontariuszki,by w końcu zalegnąć na sofie. Jedyne czym różni się od innych boksików - nie rozdaje buziaków i nie skacze całym ciałem na człowieka - to akurat wskazane, bo najmłodsze dziecię ma prawie 2.5 roku. I się wtula całą sobą, i nadstawia doopkę do drapania, i pychola do głaskania...
28 stycznia trafił do nas Porto. Po około dwóch tygodniach był na tyle zadomowiony, że wyprowadzany był bez smyczy - mój niewybaczalny błąd. Z tego powodu po trzech tygodniach odszedł za TM. W zderzeniu z samochodem nie miał szans :-(((
Teraz naszym domownikiem zostanie Laki ;-))) Zapewnimy mu takie same warunki jak Laili, otoczymy go miłością. Tak samo jak ona będzie chodził na smyczy na spacerki, a biegać będzie na lince treningowej (czemu ja wcześniej nie wiedziałam, że coś takiego jest ??? ).Dopóki nie stanie ogrodzenie w koło podwórza, czyli już niedługo.
Chciałabym PODZIĘKOWAĆ SOS za danie nam szansy, za wiarę w nas, za to, że jesteście.