Jump to content
Dogomania

mira_c

Members
  • Posts

    404
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mira_c

  1. Proszę bardzo :-) [URL]http://www.laila-porto.blogspot.com/[/URL]
  2. Każdemu pieniądze są potrzebne. Nie zmienia to jednak faktu, że w moim domu są wydatki ważne (które mogą poczekać) i ważniejsze (np. opłata za rehabilitację Matiego, wet Laili czy leki dla Matiego i Laili). Leki dla Laili dostałam od Pani Danusi z dogo, więc panienka jest zabezpieczona.Mati również. Laki je normalne jedzonko, nie weterynaryjną karmę, więc tu nie będzie katastrofy :) A ja myślę, że nie trzeba będzie ruszać boksiowej skarpety, znajdą się inne :) Tylko Cioteczki kciukasy i łapki PROSZĘ mocno zaciśnięte trzymać :)
  3. [quote name='ageralion'] PS pamietacie, ze w nocy zmieniamy czas???[/QUOTE] Niestety - pamiętam. Choć nie jestem pewna czy "niestety" - w końcu to godzina mniej oczekiwania :)
  4. Cioteczki - nie ma tragedii. Nie wyciągajmy z boksiowej skarpety!!! Ja oddaję Aśce z transport (całość) i 50 zł dam Marty mężowi.
  5. Jadę z Aśką. Odbierzemy go w Wałczu.
  6. Jutro o godz. 10-tej wsiadamy w samochód i ruszamy w stronę Szczecina. I na wieczorny spacerek chłopak pójdzie ze mną w G.P. :) Szelki przygotowane, obroża, smycz i miska również spakowana na drogę. I butelka z wodą. Ech, żeby noc szybko minęła. I na stałe zagościmy w tym wątku, tylko w innym dziale chyba . I będziemy maltretować wiadomościami jak chłopak się zadomawia.
  7. [quote name='Enigma79']Nie potrafie znalezc slow uznania dla takich osob jak mira_c... anioly miedzy ludzmi... cudowna wiadomosc za samego rana. Jak znajde meza z domkiem w lesie lub chociaz ogrodem, tez obiecuje DT dla psin z dogo ;) Na razie trzeba harowac po te 8 godz dziennie.[/QUOTE] Ja mam ten komfort, że nie pracuję. Nie wiem jak długo jeszcze, ale przez najbliższy rok pewnie nic się w tej kwestii nie zmieni. Żebyście sobie nie pomyślały, że brzydzę się pracą - nie mogę podjąć pracy, bo mam w domu dziecko " szczęśliwe w szczególny sposób" i potrzebujące stałej opieki. Nie trzeba być aniołem, by postępować podobnie.Wystarczy być człowiekiem, który potrafi patrzeć dalej niż na koniec własnego nosa. To nie wymaga wysiłku.
  8. Dzień dobry . Mam pytanko: co Laki je? Trzeba szybko kupić mu jedzonko (jeśli jest to sucha karma) lub zaopatrzyć się w inne produkty.Bo niedziela / poniedziałek już za chwilę. Legowisko, kocyk, zabawki i miski czekają.Tylko jedzonka brak. No i czy chłopak może jeść smaczki? Ma ulubione ? Laila je tylko RC Renal + denta stix (jako smaczki,w małych kawałkach), niczego innego nie może, bo nie metabolizuje amoniaku. Songo je gotowane + karmę + puszki, czyli wszystko. W domu wyczuwalne napięcie. Dziś miał do nas przyjechać Falco.Chłopaki nie mogą się doczekać przyjazdu psa.Dopiero dziś im pokazałam jaki chłopak do nas trafi. Wczoraj, w ferworze telefonów i ustaleń nie było czasu. Chłopaków dziadków suczka też wabi się Laki :) W ogóle muszę Wam powiedzieć, że to błyskawiczna akcja. Wczoraj o 17.53 zadzwoniła Germaine z propozycją.Oczywiście musiałam pochwalić się Asi i Alince. Do pierwszej zadzwoniłam i automatycznie dostałam propozycję, że połowę trasy bierze na siebie. O 19.40 trasa była obgadana, szczegóły ustalone. Byłoby super gdyby wszystkie potrzebujące psiaki w takim tempie znajdowały swoje domki.
  9. [quote name='ageralion'][B]mira_c[/B] a nie chcesz mnie zaadoptowac do tego zwyczajnego domu [I]"w środku lasu, mnóstwem ciszy i miejsca do biegania. I z dwoma psami."[/I]?? :modla:[/QUOTE] Z chęcią, tylko ciekawe ile byś wytrzymała. Mieszkam w cudownym miejscu; pod warunkiem, że ktoś nie potrzebuje sklepu "pod nosem" ( 10 km), wypady do kina / teatru / restauracji zostawia na "wielkie okazje", potrafi zasnąć jak nie przejeżdżają mu pod oknem samochody, gdy kołysze do snu szum drzew. I net działa kiedy chce buuu...bo często zasięgu brak. "Mieszczuchy" (PRZEPRASZAM) po trzech dniach czują się jak w klatce :-( Zapraszam w odwiedziny do Laili i Lakiego jak już dojedzie. Trochę zaśmiecam wątek Lakiego, ale chciałabym żebyście Cioteczki wiedziały do jakiego domu trafi Wasz pupil. Jak zdecydowaliśmy się na adopcję Laili od każdego z kim się kontaktowaliśmy słyszeliśmy, że "nie jest typowym boksiem", prócz padaczki jest zamknięta w sobie i trzeba mnóstwo pracy włożyć, by się otworzyła. Po pięciu tygodniach mieliśmy odwiedziny wolontariuszki SOS, która stwierdziła, że Laila jest normalnym, zdrowym psem (pomijając epi oczywiście). Panienka wybiegła żeby nas przywitać, zachęcała do zabawy psa wolontariuszki,by w końcu zalegnąć na sofie. Jedyne czym różni się od innych boksików - nie rozdaje buziaków i nie skacze całym ciałem na człowieka - to akurat wskazane, bo najmłodsze dziecię ma prawie 2.5 roku. I się wtula całą sobą, i nadstawia doopkę do drapania, i pychola do głaskania... 28 stycznia trafił do nas Porto. Po około dwóch tygodniach był na tyle zadomowiony, że wyprowadzany był bez smyczy - mój niewybaczalny błąd. Z tego powodu po trzech tygodniach odszedł za TM. W zderzeniu z samochodem nie miał szans :-((( Teraz naszym domownikiem zostanie Laki ;-))) Zapewnimy mu takie same warunki jak Laili, otoczymy go miłością. Tak samo jak ona będzie chodził na smyczy na spacerki, a biegać będzie na lince treningowej (czemu ja wcześniej nie wiedziałam, że coś takiego jest ??? ).Dopóki nie stanie ogrodzenie w koło podwórza, czyli już niedługo. Chciałabym PODZIĘKOWAĆ SOS za danie nam szansy, za wiarę w nas, za to, że jesteście.
  10. [quote name='ageralion']Ja jestem w siodmym niebie. Laki trafi do domku najlepszego z najlepszych :multi: Jak zadzwonilam do dotychczasowej opiekunki, to bylo slychac, ze kamien jej spadl z serducha :p A ja chyba pierwszy raz od dluzszego czasu, nie bede myslala przez sen, co poczac z naszym staruszkiem :eviltong:[/QUOTE] Laki trafi do zwyczajnej rodziny z trójką dzieci, z domem w środku lasu, mnóstwem ciszy i miejsca do biegania. I z dwoma psami. Nie ma za co dziękować !!! Czekaliśmy na Falco z SOS, ale on zostaje w swoim dotychczasowym domu. Germaine zaproponowała mi dziś Lakiego i decyzja była natychmiastowa - oczywiście jedyna słuszna. Później sprawdziłam jaki cudny boksik zostanie naszym domownikiem. I już się nie mogę doczekać. Proszę kochane cioteczki trzymajcie kciuki i łapki zaciśnięte, by wszystko odbyło się bezproblemowo i by auto Aśki było naprawione już jutro. Wtedy nie będę musiała czekać do poniedziałku.
  11. Ten dom jest w okolicach Bydgoszczy , mała wioska między Nakłem a Szubinem, tzn. to jest mój dom. I Laki znajdzie u mnie swoją bezpieczną przystań. Ze względu na sytuację domową ( Lailę z padaczką, która potrzebuje specjalistycznej karmy,stałej opieki weterynarza i badań - co do najtańszych nie należy) oferuję boksikowi stały DT. Codzienność pokaże czy stać nas na przejęcie pełnych zobowiązań względem Lakiego. Laki pozostanie z nami do końca swooich dni. Bez względu na rodzaj umowy.
  12. Minął miesiąc . To nieprawda , że czas leczy . Biegaj szczęśliwy za TM.
×
×
  • Create New...