-
Posts
17388 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by andegawenka
-
Jeśli Pani jest swiadoma, że Anik kanapowcem nigdy nie był i trzeba go uczyć życia w bloku to czemu nie spróbować zaufać osobie. Mój też z mieszkania zrobił sobie na poczatku kuwetkę, ale chyba tego się najszybciej nauczył, że z gówienkiem pod jednym dachem nie chce mieszkać:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='danka4u1']I pozostaniesz, bo Ty taka właśnie przyjacielska jesteś. Komu powierzyłybyśmy nasz drogocenny skarb dwupakowy M&P jak nie Tobie. Z Szafrankiem tez ułoży się. Tak własnie jest na pewno. Musi minąć trochę czasu, a pośpiechu nie ma.[/QUOTE] Szkoda Ulu że jesteś pojedyńcza, takich jak Ty trzeba nam więcej....a to capanie przy zakładaniu szelek czy kagańca to ja dobrze znam;)...odpuść i nie ryzykuj...czasu trzeba
-
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
andegawenka replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Iljova']Pokazałam zdjęcie na którym wyraźnie widać ranę znajomemu od razu powiedział, że dostał siekierą i jeszcze to że albo ma mocna czaszkę, albo ten co chciał go zabić źle trafił i pies uciekł. To straszne.[/QUOTE] obuchem, tak od razu pomyślałam... -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
andegawenka replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest taki malutki, czy tylko tak wyszedł na fotce....? -
[quote name='wieso']zapakuje i przesle :)[/QUOTE] ...pamiętam małą pasiekę mojego dziadka. W czasie wojny w ulu przechowywano wyroby mięsne....nie wiem czemu to się nie psuło, ale chyba były dobrze uwędzone i osolone. Musze zapytać cioci bo tylko ona się została z tamtego pokolenia...
-
[quote name='Sylwia K'][URL]http://img.secretpicdump.com/original_9437_cf0d7_dsc0124.jpg[/URL] mniam, aż mi ślinka pociekła[/QUOTE] a mnie na to [IMG]http://img.secretpicdump.com/original_9447_d12c2_dsc0086.jpg[/IMG]
-
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
andegawenka replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
:shake:Chyba próbowano zabić, to jest jeden ze sposobów zabijania zwierzat gospodarskich....:-( jak musi go to potwornir boleć:shake: -
Informuje nowych gości,że Astunia była własnością poprzednich właścicieli posesji.....I tu nie ma żadnego okrutnego porzucenia....to Asta wybrała młodsze "stado":lol:. Asta tylko stoi na tle budy (fota wyżej), ale tam nie ma łańcucha.....jest wolna w obrebie posesji....i lubi dywanik w salonie:lol::lol::lol::lol: co przedstawiam : ;) podeszczowy gość
-
[quote name='Mysza2']Ale Nynuś ma fajnie:):) i z taką piękną koleżanką. Śliczna ta sunia Twoich dzieci. W przyjaźni żyją ze Zraszaczem? Tak, Astunia jest przecudowna....ja się zakochałam w niej bez pamięci....teraz nie odchodzimy od siebie na parę kroków. Na focie jest daleko bo szanuje soacerki z Nynusiem:loveu: Moje dzieci powiedziały przed wyjazdem, że menażeria się rozejdzie do swoich zajęć a przyjdą tylko na jedzenie.:shake: Nie rozumiem......mam je cały czas przy sobie....no może tak było na poczatku...:p Proszę bardzo, przedstawiam chyba sobowtóry:eviltong: :loveu: ...nastepni goście....mój aparat tylko powolne towarzystwo jest w stanie uchwycić;)
-
Jadę na 2 tygodnie pilnować menażerii:mad: :lol: trawa mi usycha :lol: tu sobie zgarnąłem pasażera na gapę:angryy: :lol: sztuk jeden na dworze i dwa w domu...żadnego nie brakuje...:multi: Chciałam wstawić już u mnie w domu, mam net błyskawiczny no i więcej fot do wyboru, a tu wiejskie warunki;) kręci i kręci....zanim wstawię :lol: