To ja zabiorę głos, bo nieskromnie powiem, że Dżekiego znam najdłużej.
Z dziećmi problemu nie powinno być, natomiast Dżeki nie akceptuje wszystkich suczek. Tu mogą być komplikacje. Po za tym nie skłamię jak powiem, że on nienawidzi kotów... Gdy biegał po ogólnym wybiegu miał dostęp do "drzwi" dzielących koci ogródek i wybieg. Czaił się, szczekał, skakał, wypatrywał... Po czym znowu się rzucał..
Więc niestety Dżeki i koty to nie jest dobry pomysł. A do kociarni nie radzę go wprowadzać.