Melduję, że uszy są już wyleczone :) Codziennie używany Aurizon i psikane z zewnątrz uszka sprayem antybakteryjnym zdały egzamin :)
Podłapałam z nim dzięki temu jeszcze większy kontakt, teraz czas zacząć działać. Myślałam dzisiaj nad tym, żeby przeprowadzić go z boksów w centrum schroniska na te główne, gdzie więcej ludzi się kręci, nie biegają psy i częściej wychodzą na spacery, nie ma też problemów żeby wyjść z kimś na spacer. Tylko czy Otto nie będzie się źle czuł po takim czasie w innym miejscu?