Bobik był dzisiaj na długim spacerze poza schronem razem z suczką i samcem. Są fotki, powinny niedługo się pojawić i tutaj.
Zero agresji, bardzo posłuszny - szedł bez smyczy przy nodze, wracał na zawołanie, sam się nie oddalał. Poszalał trochę w trawie, powtulał się w ludzi, wygłaskany, wydrapany, najedzony pies :) Marcin go przekupił smakami, więc Bobiś był w niego wpatrzony jak w obrazek. Był problem żeby go wyprowadzić z terenu schroniska, ale jak zobaczył, że na zewnątrz jest ok poszedł bez sprzeciwów. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, swoim tempem, nie ciągnie. Cudo :)