Jump to content
Dogomania

RUDA ZUZIA

Members
  • Posts

    2859
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by RUDA ZUZIA

  1. No właśnie! I do tego bezczelnie wyleguje się na meblach. Ja to co innego :D
  2. Mamci też koloruję świat.Codziennie rano gdy Mamcia śpi,staję na niej i wylizuję jej dokładnie twarz.Mamcia się budzi i pierwsze co widzi nad sobą to moje oczyska i uśmiechniętą sznupkę.Nie ma wyjścia,MUSI wstać.Potem idę to samo zrobić Tatusiowi i oboje mają nakręcone wszystkie sprężynki. Od razu wiedzą jak zacząć dzień...od podania mi śniadanka :D
  3. To prawda ciociu.To głównie moja zasługa.Mamcia tylko w łóżeczku z Zulką leżała,czasami wstawała aby dać nam żarciuszko a cały dom był na mojej głowie.Pilnowanie porządku,moich zabawek,szczekanie na obcych za drzwiami,sprawdzanie czy wszystko gra,witanie i zabawianie gości,ufff.Nawet o zakupach musiałam im przypominać! Dobrze,że Zulka już lepiej się czuje i powoli wszystko wraca do normy.Wszyscy mają dobry humor,Mamcia chodzi i śpiewa,Tatuś mnie zaczepia a ja go grrrryzę a Zulka poszczekuje na wszystkich aby się uspokoili :D Zulka bardzo dziękuje za pozdrowienia :) No nie wiem czy ta nowa kuzynka by się ze mną podzieliła.Wczoraj jak Edziu przytulał się do swojej pańci to z zazdrości najpierw przyciągnęła sobie jego ucho łapką a potem go w to ucho ugryzła!Czy tak robią dobrze wychowane koty?Edziu poszedł się pożalić do swojej pańci,biedulek. Mamcia mówi,że to dzikusek i trzeba jej wybaczyć.No dobrze,ale ja wolę ją omijać z daleka :) Dzisiaj ją poznałam.Zabrali ją do lekarza na zastrzyk i przyjechali nam pokazać tą nową kuzynkę. W moim osobistym transporterku ją wozili!!! Co prawda już go nie używam od dawna ale jednak jest mój prawda?! Podeszłam powąchać toto Ale jednak wolę się trzymać z daleka.Może i mnie by ugryzła w uszko? Może jak się lepiej poznamy to ją polubię :) Na razie wolę być ostrożna. W domu podobno kocica jakby nigdy nic wyszła z kontenerka tanecznym krokiem i godnie oddaliła się na swoje miejsce. A wszyscy się bali,że po tej krzywdzie u weta to sobie pójdzie i już nie wróci. Edziu to ma jednak świętą cierpliwość... Przekazałam Edziowi przytulanki,dziękuję :) Jednak najbezpieczniej u Mamci na kolankach. Pcioła.
  4. Piękny wiersz,przepiękny.Z samego serca. Śpij Tapinko,cudna królewno.
  5. Tak,koleżankę Mało tego.Pozwala jej jeść obok siebie! No ja bym nie pozwoliła :) Trzymam linię ciociu;) Pcioła A tutaj Zazulka nasza w coraz lepszej formie :) I jeszcze cudny kwiatek na pierwszy dzień wiosny :)
  6. No nie wiem ciociu.Niby fajni ale.....mamcia skąpi na jedzonku.Ma pełną lodówkę a daje nam takie małe miseczki...Zuzia ma duuuużo większą a ja mam najmniejszą ze wszystkich! Ja bym sobie zjadła dwa razy więcej a mamcia mówi,że będę gruba.No i co z tego?? Zgrubłabym;) sobie troszkę i co by się stało? Ale ogólnie to da się wytrzymać :) Z ostatnich nowości.Kot który miał mieć na imię Garfild okazał się ...kotką. No to już nie wiem jak ma na imię,podobno Garfilda... Po powrocie do domu loguje się pod biurkiem Małego Pańcia. Pcioła.
  7. Mamcia też tak mówi :) I wciąż jest niezadowolona ze zdjęć bo mówi,że nie może upolować moich najśmieszniejszych minek. A tatko uwielbia się ze mną bawić.On udaje,że mnie wkurza a ja udaję,że go gryzę.No chyba,że mnie poważnie wkurzy to wtedy nie udaję;) Zulka coraz to lepiej.Już kilka razy dziennie schodzi z łóżka aby upomnieć się o żarciuszko :) Edzik jest fajny,on mnie lubi ale ja się go boję bo jest strasznie duuuuży. Szczerzę na niego ząbki a on ma wtedy bardzo śmieszną minę :) Wychował mojego "małego pańcia" wnuczka mamci. Pcioła.
  8. To pewne,że beze mnie by sobie nie poradzili. Już ja mam swoje sposoby na mamcię;)Luźna kupka,smutna minka i te sprawy :) Pracuję nad ich uśmiechami ciociu :) Pcioła.
  9. Mam dziś lepsze wiadomości.Zuzia je i pije.Nadal jest słabiutka i nie chce chodzić ale wygląda już lepiej :)Mamcia dziękuje za słowa wsparcia.Obie się dziś uśmiechają. Tak myślisz ciociu?Że chce go nauczyć szczekać?To bardzo prawdopodobne :) Gdy kot wychodzi na dwór Edziu wyraźnie go szuka.A gdy wraca oprowadza go po całym domu domu.To cały Edzio,przyjaciel świata :) Nie to co ja-Pcioła,pies zaczepno obronny;)
  10. A to jest ten niby nasz nowy członek rodziny.No nie wiem....To się jeszcze zobaczy... Masz rację Ciociu Elfi:) Faceci są dziwni...i nieprzewidywalni! Eduś leży i pilnuje tego stworka! Pcioła.
  11. A dzisiaj tak Mam nadzieję,że jutro będzie lepiej!!!
  12. Wiem Ciociu.Tylko trochę jest mi smutno:( Przedtem Zulka pilnowała mnie...i lizała... a teraz tylko jest smutna i wciąż leży.Ja chodzę delikatnie i z daleka obwąchuję. Sznupka też inaczej pachnie...Podobno wyrwali jej też kilka ząbków bo się ruszały... Mamcia udaje,że jest wesoła ale ja swoje wiem.Mnie się nie da oszukać... Przekazałam Mamci Twoje życzenia:) Zulka wycałowana i zaszeptana leży w łóżeczku :)I obie dziękują za pozdrowienia :) Wczoraj przed operacją.Zulka I po
  13. I ja tu jestem z Wami i ze łzami i wzruszeniem czytam Twoje słowa.Tak pięknie wspominasz Dziepcynkę,Psią Królewnę...
  14. Cześć ciocie,to ja Pcioła. Jestem dziś przywódcą stada i stróżem w jednym.Mamcia zmęczona położyła się to ja postanowiłam ,że się poskarżę. Wczoraj mamcia i tatko zabrali Zuzię i gdzieś poszli.Ja zostałam co prawda z bratem ale i tak było mi smutno,że mnie nie wzięli ze sobą. Baaardzo długo ich nie było a jak wrócili to tatuś niósł na rękach Zuzię.Jak ją postawił na podłodze to była taka dziwna.Miała na sobie jakieś ubranko,chwiała się na łapkach i tak brzydko,obco pachniała,że aż się przestraszyłam i poszłam do braciszka. Potem cały czas zajmowali się tylko Zuzią.A w nocy mamcia zamiast spać wciąż chodziła i pilnowała Zazuli.Zulka wymiotowała i w ogóle bardzo źle wyglądała. Rano przyczepili jej znów ten wężyk do łapki i mamcia leżała z nią w łóżku. Potem zaczęli się szykować do wyjścia ale na szczęście tym razem wzięli mnie ze sobą.Pojechaliśmy do tej cioci co się nad nami pastwi! Ciocia na szczęście na mnie dziś nie zwracała uwagi.No i wreszcie dowiedziałam się co się stało. Zulka miała wczoraj operację. Ciocia dokładnie badała Zuzię a szczególnie jej brzuszek.Powiedziała,że wszystko się pięknie goi.Dała jej kilka zastrzyków i pojechaliśmy do domu. A w domku znów tylko Zuzia i Zuzia! No to zrobiłam brzydką luźną kupkę,żeby sobie o mnie przypomnieli! I zaraz mamcia zaczęła mówić moje imię :) Acha,jeszcze chciałam Wam powiedzieć,że mój kuzyn Edek,ten co był chory-wyzdrowiał.I wiecie co dziś zrobił??? Przyprowadził dziś sobie kota do domu!!! Ten Edziu co zawsze gonił koty!!! No świat się kończy,muszę pojechać tam i przemówić mu do rozumu! A teraz idę zobaczyć co się dzieje w naszym łóżku.Czy Zulka już lepiej pachnie no i co z mamcią.Myśli sobie,że tak ciągle będzie leżeć z Zuzią a na mnie zepchnie wszystkie obowiązki? Wasza dzielna i pracowita Pcioła :)
  15. Spałam sobie grzecznie z moim kotkiem a ten paskud chciał mi go ukraść! Ale nie ze mną te numery,ja jestem czujna:) Dostał co mu się należy;) a kotek nadal jest mój:) Pcioła.
  16. Dziękujemy dziewczynki:) Pozytywna energia i kciuki bardzo potrzebne. Za mnie też,abym nie zdezerterowała;)
  17. Będzie dostawać ale po operacji.Bezwzględnie musi być wysterylizowana to podstawa w ustaleniu dawek insuliny.Teraz czekamy na przyszłą środę.Pani dr.zarezerwowała dla nas 3 godziny aby Zulka mogła usnąć i obudzić się w naszej obecności.Tylko...czy się obudzi...? Teraz dostaje specjalne jedzenie i rzeczywiście jest lepiej.Gotowaną i zmiksowaną rybę,kalafior brokuły,kasza gryczana.Dużo czytam na ten temat.Ale im więcej czytam tym bardziej jestem przestraszona. Najważniejsze,że jej to smakuje i je. Pcioła na takie jedzonko zapuściła focha z przytupem i dostaje "stare" żarciuszko.Ryż,kurczak,indyk i marchewka lub buraczki. Teraz dopiero zaczyna mi się to wszystko układać w logiczną całość.Na samym początku choroby dostawała steryd,to prawdopodobnie doprowadziło do zapalenia trzustki a w konsekwencji-do cukrzycy.Ech...
  18. Dziękuję. I od nas wzajemnie-liz dla cioci :) Pcioła.
  19. Dziękujemy :) Słabiutka,schudła pomimo dobrego apetytu.W czwartek wyszedł jej wysoki cukier.Dopiero drugi dzień jest na diecie.Dopiero uczymy się tej choroby.
  20. Wielkanocny :)Miał takie fajne-śmieszne imię ale zapomniałam.Zachowywał się jak pies.Pani jego mówiła,że załatwia się w domu tylko do kuwetki. Mógłby ale Pciółka się go bała :)
×
×
  • Create New...