Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. a ogłoszenia cioteczko to ja już zrobiłam w zeszłym tygodniu, albo jakoś tak - nie pamiętam dokładnie kiedy, ale są i jakoś tym razem szczęścia nie przyniosłam Fibusi, bo nikt nie dzwoni :( A Grafita odnalazłyśmy :)
  2. nagrodę? a co, pewnie że tak :) ahahahahaha... a tak szczerze, gdyby Grafit przeszedł jakieś fajne szkolenie zostawania w domu, to nie musiałby zostawać w tygodniu w hoteliku... Pyrdka - ciekawa jstem, czy się znamy - muszę się z Tobą skontaktować po zakończeniu roku i pokaże ci jaki mam plan co do naszego przytuliska... teraz na pewno Pan z gminy i przytuliska nie będą mogli nas nie wpuścić...
  3. ciekawe, czy Balbino już dojechała do domku... pewnie dziś będzie spała jak zabita po tych emocjach :) a w ogóle w domu po powrocie zastałismy sajgon... nasze psiaki się dooobrze bez nas bawiły :) wszystko pościągane z szafek... pogryzione stare kasety magnetofonowe, które trzymałam na pamiątkę, płyty CD, świeczka, gazety... normalnie kogel mogel zrobiły :)
  4. ciotki, trzymam tam mocno kciuki i wierzę, że skoro Grafita udało się nam znaleźć, to i z Omenem bdzie dobrze - wyjdzie z tego - musi !!!
  5. ogólnie słowa mojego TZa "jestem posiekany przez komary, poparzony przez pokrzywy (chodziliśmy wszędzie, po lesie, po polach, w pokrzywach i innych haszaczakach), ale to wszystko jest niczym w porównaniu do tej radości, że Grafit jest bezpieczny :multi::multi::multi: tak na marginesie dodam, że gdyby nie te dzisiejsze poszukiwania, to jakby Grafit sam nie wrócił do hoteliku, to już byśmy go chyba mogli skreślić, bo Pani ponoć go szukała, ale tylko w miejscu, gdzie z nim "spaceruje" zawsze... a on taki kawał odszedł...
  6. mamy porobione zdjęcia hotelikowych kojców, one stoją w takim zaciemnieniu, znaczy jest tam dużo drzew, więc słoneczko raczej nie dochodzi... zdjęcia postaramy się wkleić jutro, ale nie będą zbyt dobrej jakości, bo po pierwsze robione komórką, po drugie robione z ukrycia ;) powiem tak, Grafit widać że jest przywiązany do Balbino i że Kasia go kocha :) ale on zamiast do hoteliku to powinien chociażby do jakiegoś dt jeździć, gdzie miałby człowieka do głaskania - on po prostu czerpie wielką przyjemność z głaskania, domaga się tego :) to jest na prawdę super psiak, taki kofany :) przytulaśny i słodki misio :) tak podsunęłam Kasi pomysł, że może musiałaby się udać do dobrego behawiorysty, ale nie takiego jak jest u nas w NT (masakra) tylko takiego na prawdę mega superanckiego, ale taki najbliżej jest w Poznaniu... (sama tam niedługo jadę z moim piesem)... Grafit musiał by nauczyć się zostawania samemu w domu i nie szczekania i żeby drzwi nie podgryzał... Jak już Kasia będzie miała ten swój domek na własność, to wtedy jak się przeprowadzi z gromadką psów, to Grafit będzie miał superaśny domek, jakiego wiele psiaków mu bedzie zazdrościło - Kasia jest super osobą i normalnie miłość do psów i Grafitka aż od niej emanuje... :) ale póki co musimy coś wymyśleć, żeby pomóc zarówno Kasi jak i Grafitowi przetrwać okres załatwienia formalności z domkiem... Grafit i owszem może siedzieć na dworze całymi dniami - widać że jest mu tak też dobrze, że taka trochę łajza z niego, ale nie w kojcu bez swojego człowieka... same spacery i pełna miska mu nie wystarczą... a i Kasia powiedziała, że będzie do Grafitka przyjeżdżała co dwa dni i spędzała z nim dużo czasu, na weekendy go zabiera do siebie, ale... to na dłuższą metę będzie męczące pewnie dla Kasi... ja i tak ją podziwiam za upór w dążeniu do tego, żeby Grafit czuł że ma najlepszy domek i czuł się kochany :)
  7. no i jesteśmy z TZ w domku:) przed chwilą przyjechaliśmy... dużo pytań tu padło, więc jeśli komuś nie odpowiem to przepraszam, ale oczy już mi odmawiają posłuszeństwa dzisiaj... więc tak byłam ja i mój TZ oraz Balbino ze swoją sunią (super psiak i taki przytulaśny :)) jak przybyliśmy na miejsce - Balbino już tam była i rozmawiała z Panią z hoteliku. Pani opowiadała jeszcze raz jak mógł uciec... Wydaje mi się, że to niedopatrzenie tej Pani, bo z jednej strony Grafit owszem wygryzł dziurę w kojcu, ale kojce są jeszcze za ogrodzeniem, a bramka nie była dokładnie domknięta... Zresztą powiem tak - jak dla mnie osobiście - psu typowo ze schroniska byłoby tam lepiej, ale ja psa domowego bym tam nie zostawiła za nic w świecie - wpadły by w depresję... Pani może i psiara - widać że Grafit ją lubi, ale reszta domowników, czyli mąż (chyba) i syn antypsi... znaczy krzywdy chyba nie zrobią, ale nie dotykają, nie głaszczą... Zainteresowanie było takie, że my chodziliśmy, szukaliśmy a Pani miała klientów do strzyżenia psiaków, Pan chodził i coś z wiśnią robił... a sym raz podjechał i spytał ze śmiechem - tego psa szukacie? to powodzenia... Więc się rozdzieliliśmy i chodziliśmy po całym Sękowie i nawoływaliśmy... ludzie patrzyli na mnie i TZ jak na głupków... no a jak pytaliśmy, czy nie widzieli to odpowiadali - ile razy nas jeszcze będziecie pytać?? W końcu po dwóch godzinach chodzenia Kasia, znaczy Balbino zdecydowała że my mamy dalej chodzić i szukać po Sękowie, a ona pojedzie do pobliskiej wioski (jakieś 3-5 km od Sękowa) i rozwiesi tam ogłoszenia... Po pół godzinie zadzwoniła i jak usłyszałam że JEST, że Grafit się odnalazł, to ze szczęścia nie wiedzialam co robić, bo już byłam zrezygnowana... już nawet podejrzewałam, że oni z hoteliku... a zapomnijmy o tym... Kasia pojechała do Przyłęku, tam rozwieszała ogłoszenia i spytała pewnego Pana czy nie widział Grafita a on na to, że tak, że przed chwilką tu przechodził :multi: domyslacie się co Kasia musiała w tym momencie poczuć, jaką radość :) i faktycznie, biegła co sił i za chwilę go zobaczyła - Grafit w całej swojej okazałości :) :) :) przypięła go na smycz, zapakowała do auta i przyjechała do Sekowa :) Grafit od razu dostał ode mnie parówki... Zaczął się miziać z nami - oj jaki on przytulaśny jest :) pieszczoch z niego typowy i widać, że jemu do szczęścia to tylko człowiek potrzebny, który by był przy nim prawie przez cały czas :) i ot chyba cały problem i przyczyna ucieczki z hoteliku... On po prostu nie jest tam dopieszczony... W ogóle Grafit niby duuży, ale wszystkie żeberka się wyczuwa jak się go głaszcze... Obcięty jest owszem, dredów żadnych nie ma... nosek ładnie się goi, ale niestety coś mu się koło oczka zaczyna znów robić... Na widok Pani z hoteliku Grafit zamerdał ogonem i ucieszył się z Panią, więc ją musi lubić... ale... no właśnie ale...
  8. no nic, szykuje się i zaraz wychodzę z pracy do domku. wypuszczę moje skrzaty na dwór, nakarmię i wyruszymy z TZ na poszukiwania. Na miejscu spotkamy się z Bambino, mam nadzieję, że też przywiezie z sobą kogoś do pomocy w poszukiwaniach... najbardziej boję się, że mógł iść w stronę obwodnicy i autostrady... :( ogłoszenia wydrukowane, zabieram ze sobą, porozwieszamy gdzie się da. mru będziemy w kontakcie tel. życzcie nam powodzenia i trzymajcie mocno, mocno i mocno kciuki...
  9. dzięki Paulina za podpowiedź - zadzwonie tam :) a tu kolejna porcja zdjęć :) laaas :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/302/d868af199e618d2dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/302/f9bc4e3dd771712bmed.jpg[/IMG][/URL] Pestka i Bork - wielka miłość :loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/302/5279edb7e67b88efmed.jpg[/IMG][/URL] walka z moim papuciem - którego zakładam do zabaw z piesami :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/306/b4335ae01dccc8cbmed.jpg[/IMG][/URL] stały punkt programu dnia: Pestka śpi, Bork pilnuje na parapecie, co się dzieje za oknem :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/303/c1948ad7294ea04dmed.jpg[/IMG][/URL] Bork - władca naszego łóżka... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/302/fceac81d32398e19med.jpg[/IMG][/URL] i kolejne zawłaszczenie naszego łóżka: Pestka, Bork i Węgielek [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/306/152d56a6ceade924med.jpg[/IMG][/URL] znowu zdjęcie? ... no dobra... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/161/c1e73a4cd94a6fc2med.jpg[/IMG][/URL] moja Pestka, uciekaj z tym aparatem... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/161/2c0f1220d3195f0bmed.jpg[/IMG][/URL]
  10. Fibi wpadam na chwilkę do Ciebie i uciekam. Akcja poszukiwania Grafitka u mnie trwa... :( więc wybacz, że za dużo nie napiszę tutaj..
  11. Sękowo jest ok 5 km od Nowego Tomyśla, ja myślę że on poszedł nie w naszą stronę, ale bardziej na Przyłęk... znajomy wysłał na zwiady swoich chłopaków (znaczy robotników) chodzą po Sękowie i po lesie... póki co cisza... :(
  12. obdzwoniłam znajomych, porozsyłałam na gg wiadomości i na nk. teraz niestety muszę wrócić na troszkę do zajęć w pracy, bo pilne rzeczy czekają od rana... :(
  13. nie, ona ma wysterylizowane sunie... ale ustaliłam z Kasią, żeby wzięła, bo może jej szczek, zapach... przypomni się Grafitkowi i przyjdzie do nas...
  14. co do hoteliku - ludzie sobie to miejsce chwalą, ale ludzie którzy wyjeżdżają i zostawiają tam psy np, na 2 tygodnie, miesiąc... są zadowoleni z warunków, ale to są przeważnie psy bezproblemowe... kiedyś chciałam tam zostawić ślepaczka prosto ze schronu, to Pani powiedziała szczerze, że to ponad jej możliwości, bo to dodatkowy obowiązek, że nie chciałaby się podejmować tego, no chyba że na prawdę innej opcji nie będzie, to wtedy na kilka dni przyjmie... chodziło wtedy o kundelka schorowanego z rakiem oka, na drugie nie widział... pani przynajmniej szczerze wtedy powiedziała, że niechętnie i sprawa się skończyła... Pani też jest psią fryzjerką i też sobie ludzie chwalą jej podejście.... faktycznie mógł Grafit polecieć za sunią w cieczce... nie wykluczam tej opcji... Bambino mi się pyta, czy ma zabrać swoją sunie na poszukiwania, co myślicie??
  15. [quote name='waldi481']Wogóle to muszę poczytać o Nowym Tomyślu-gdzie lezy i wogóle.. Jakoś nie bardzo wierzę w tę ucieczkę..Ślepy pies i w dodatku stary ucieka?Przeciez niewidome psy czują sie pewnie tylko na znanym terenie.. Jakoś. E/W[/QUOTE] Nowy Tomyśl znajduje się ok. 60 km od Poznania, to region chmielu i wikliny, słyniemy właśnie z tego, że nasz największy kosz został wpisany do księgi Guinessa. Nasi plecionkarze wypletli też Owsiaka i poszedł na Wielkiej Orkiestrze. Ok 18 tys mieszkańców, miasto otoczone lasami, budują u nas autostradę Poznań - Niemcy, ta tak zwana A2 (chyba)
  16. [quote name='mru'][B] 1. pomaga NK[/B] - powysylajcie informacje o zaginieciu na NK do ludzi z okolic zaginiecia [B]NK[/B], racja - ja nie mam konta....! 5. moze napisac do [B]koła łowieckiego [/B] kurde to też jakaś myśl, kto wie jakie tam koła są?[/QUOTE] [B]Koła łowieckie [/B]- ok zaraz zadzwonię do nich. wiem jakie są, bo mamy z nimi umowę podpisaną jako PIW na odstrzał lisów :( na nk już też zaraz wstawiam.
  17. [quote name='waldi481']Co za koszmarne wieści:Gufiaczek za tęczowym mostem,Grafit uciekł.. Spytam i prosze się nie irytować na mnie,ale o jakiejś smalcowni w oklicach nie wiadomo? E[/QUOTE] heh, o smalcowni nic mi nie wiadomo, a na pewno ludzie by do nas do PIW donieśli, bo każdy nielegalny wyrób chociażby kiełbas, na czym sąsiad się wzbogaca, drugi zgłasza od razu... bo co sąsiad się wzbogaca a on nie? to zgłaszają, albo wygłodniałe byki, konie...też od razu zgłaszają (raczej) ale u nas też jeszcze takie zacofanie panuje, bo jak mówię o sterylizacji/kastracji to ludzie na mnie, że sadystka jestem, że okaleczam własne zwierzęta... tak więc na ogłoszenia o zaginięciu starszego,niewidomego psa dużo ludzi reaguje pytaniem - a rasowy? jeśli nie to po co pani szuka takiego kundla niewartościowego...
  18. z tym ufo to chyba najbardziej prawdopodobna wersja ;) a tak szczerze, dziwna dla mnie ta cała sytuacja, no ale zobaczymy na miejscu jak to wygląda, jaki się podkopał (bo raczej nie przeskoczył ogrodzenia,bo nie widzi, to nie wie jaki wysoki jest płot), no i jakie grube były te sklejki - od budy, czy kojca co poprzegryzał... na początku ponoć był taki spokojny i kochany... bezproblemowy...
  19. [quote name='irenaka']Akrum, a może iść "śladem" hasła hycel? Wiesz, kto wyłapuje u Was psy? Może hycel pomoże?[/QUOTE] powiem tak - u nas jest Przytulisko (jego kwestię zostawię bez komentarza), gmina podpisała po raz kolejny z nim umowę i on niby też ma na wyłapywanie, ale... z tym wyłapywaniem to jest tak, że oni nie wyłapują błąkających się psów, bezdomnych... przytulisko jak mówi gmina jest po to, żeby tam przetrzymać psiaki znalezione na drodze - np. potrącone, ranne lub po to, żeby tam były psy agresywne oddawane przez właścicieli. Ale jako taki hycel to on nie jest,zeby wszystkie błąkające się psy wyłapywać... PORAŻKA, ręce opadają.
  20. [quote name='supergoga']Najlepiej działają ogłoszenia z oferta nagrody - to zawsze u nas działa.[/QUOTE] na ogłoszeniach jest napisane, że za pomoc w znalezieniu psa - NAGRODA!
  21. [quote name='Ellig']Matko, jak ten bidak wydostal sie z hoteliku? Akrum powodzenia!!!!!!!!!!![/QUOTE] jak się wydostał? z kojca, wygryzł też dziurę w drewnianej budzie - czy co to tam było... potem najprawdopodobniej pani mówiła że zrobił podkop pod siatkom ogrodzenia i poszedł, ale najdziwniejsze jest to, że nie ma śladów łap w którą by mógł stronę iść, i nikt go nie widział... Pani z hoteliku go szuka od rana, jej syn i jego dziewczyna też przed pracą... no nic, po pracy zaniosę jeszcze plakaty do sklepów zoologicznych... i nie tylko... na słupach porozwieszamy... Prydka, odezwij się na pw, prosiłam o nr do Ciebie... jak chcesz pomóc w poszukiwaniach, to się ze mną skontaktuj...
  22. [quote name='supergoga']Do Kiljańskich. Agrivet[/QUOTE] no to ja wysyłam do "Febris". Do Zbąszynia też by się przydało, zaraz poszukam maila do lek.wet. Hrymnak.
  23. tak jak pisałam, rozmawiałam właśnie z Panią z hoteliku, umówiłam się na popołudnie. Pani przejęta tą sytuacją, ciągle szukają... Rozmawiałam ze znajomym, na wiosce go nie ma i nikt go nie widział... :( po wiosce żaden taki misio nie chodził ani wczoraj późnym wieczorem, ani dziś... najprawdopodobniej więc poszedł w las... tylko najgorsze pytanie teraz, w którą stronę... no nic, będziemy szukać dzisiaj, zbieram ludzi i jakoś się podzielimy, tak ok. 16:30 wyruszymy w las...
  24. rozmawiam z pania z hoteliku
  25. Agdanek jaki ma zadowolony pycholek :) super psiak z niego i taki faktycznie "misio przytulak" :)
×
×
  • Create New...