Jump to content
Dogomania

Czaruś

Members
  • Posts

    1173
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czaruś

  1. Dziś odebraliśmy Lekterka :) :) jest już w nowym domku. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze, bo znowu chwyciła go ta głupawka na smycz, masakra z nim była :( Bałam się, że zniechęci do siebie nowych właścicieli. To jego zachowanie jest o tyle dziwne, że on tak ma tylko w momencie dużych emocji. Później się uspokoił, chodził ładnie na smyczy i był przecudowny. W drodze powrotnej tez nie sprawiał żadnego problemu, biedak w taki upał w bagażniku siedział, oczywiście do przodu sobie też przeskoczył ;) Teraz jest już w nowym domku od 16, cały czas jestem w kontakcie z nimi i wszystko jest oki i super i w ogóle kochany i przecudowny pies. Trzymajmy kciuki żeby tak było już zawsze :) teraz też będzie inaczej, bo mimo to że jest w hotelu, a nie w schronie, to i tak 24 h na dobę nie przebywa z człowiekiem i każdy kontakt wywołuje u niego ogromną radość i mnóstwo energii, która nie wie jak spożytkować. Jutro fotorelacja :) Mysiu na dniach podjadę zaadoptować oficjalnie Astka i wezmę też umowę na Lektera. Pozdrawiamy
  2. Myśleliśmy, że Cioteczki z niecierpliwością czekają, a tu cisza :crazyeye: Pewnie odpoczywały w upalny dzień :) A więc tak.... wyjechaliśmy po 6 rano, a w Bogatyni byliśmy koło 10. Pojechaliśmy tam z nowymi właścicielami odebrać naszego głuchego Lekterka i przy okazji odwiedzić naszego Bruna :loveu: Pytając o Bruna, Pan Marek odpowiedział tak: "to jest pies mojej żony, on mnie tak nie słucha jak jej, na spacerach tylko jej się trzyma" :lol: W swoim "poprzednim" życiu dużo czasu spędzał z mamą właściciela i był jej oczkiem w głowie, pewnie stąd to przywiązanie do żony Pana Marka. Postanowiliśmy z Grzesiem wziąść go na spacer. Jak nas zobaczył to się cieszył, merdał ogonkiem, ale jak tylko wyszliśmy z nim sami poza teren hotelu, to nie chciał iść, tak mocno ciągnął i chciał wrócić do środka. Pewnie się bał, że znowu jakieś zmiany :shake: Nie chciał nawet smakołyków. Co do samego zachowania i psychiki, to jest psem bardzo pilnującym swojego terenu, kiedyś podobno podjechał pod bramę jakiś pan na rowerze, a Bruno był na wybiegu, jak podleciał, to Pan Marek myślał, że bramę rozszarpie, ale osoby przez Pana Marka wpuszczone na teren toleruje. Kilka fotek :) Najpierw chciałem iść na spacerek.. Nawet się uśmiechałem... Szybko jednak zawróciłem... ...i do domku pędziłem... ..a tu zamknięta brama.. ...tu się trochę zadumałem... wpuszczą mnie czy nie....
  3. Witaj Ciastusiu, ale dziś u Ciebie cisza, żadna ciotka Cię nie odwiedza :mad:
  4. Dobranoc Bruno, kolorowych snów i do zobaczenia jutro. :loveu:
  5. Nie zapomni, nie zapomni :) A smakołyki też zabierze :)
  6. Witaj Ciastku kochany :loveu:
  7. Dzień dobry Bruncio :) ale tu u Ciebie pustki :( Jutro przyjedziemy Cię odwiedzić :loveu:
  8. [quote name='Alicja']Kurcze ...Sandra ...nie wiem czy to dobry pomysł , że w allegro jest podana lokalizacja Zabrze :hmmmm:[/QUOTE] Może masz rację :/ zaraz zmienię i wpiszę cała Polska :) Dziękujemy za bazarek :loveu:
  9. Kasiu ja z moimi psami chodzę do p. dr Kapłon z przychodni weterynaryjnej dr Jarzębowskiego, jeśli nie ma Pani Kapłon to korzystam z usług Pana Jarzębowskiego, wprawdzie nie wiem jak u nich z miejscem na amstaffka, ale mogę się przejechać i poprosić :) Oczywiście nie robię żadnej reklamy wybierz jaką klinikę chcesz. Duża klinika w Zabrzu to klinika Młynarskich, oni leczą nam psy schroniskowe, u nich miejsce byłoby raczej na pewno. Jak chcesz mogę zorientować Ci się w cenach tu i tu, albo jeszcze gdzie indziej. Opinie na internecie są różne dlatego zdecyduj sama :)
  10. A może zbierać deklaracje i do hoteliku go wysłać, albo płatnego dt?
  11. Hm ... z tą kastracją masz Kasiu rację, ja bym też zaczekała, nie ryzykowałabym jego zdrowia albo życia, albo można by było zrobić tą kastrację gdzieś w klinice i np. zostawić go na jeden dwa dni, tylko wiadomo, że wiąże się to z funduszami. W Gliwicach czy w Zabrzu są takie przystosowane do zatrzymania psa. Gdyby Kasiu było tak daleko to mogłabym pojechać po Ciastusia, przywieź go do jakiejś kliniki w Zabrzu i np. za 2 dni odwieź.
  12. Bellunia nasza kochana :loveu: jak dobrze, że trafiła na wspaniały dom
  13. [quote name='agaga21']jak zrobisz zaawansowaną edycję to zaskoczy ;)[/QUOTE] Dzięki, post 1 zaktualizowany :multi:
  14. To jest chyba jakaś pseudohodowla albo coś jeszcze gorszego .....
  15. Nie wiem co się dzieje z dogo, ale nie potrafię edytować żadnych postów :( tzn. edytuje je, coś dopisuje itd itp, ale nie umiem tego zapisać, dogo jakby się zawiesza :(
  16. http://www.allegro.pl/item1099618076_bruno_amstaff_ktory_czaka_wlasnie_na_ciebie.html - allegro dla Bruna :) Nie byliśmy w poprzedni weekend po Lekterka, bo nowym właścicielom nie za bardzo pasowało :/ pojedziemy w ten weekend. Juliu skorzystałam z Twojego tekstu robiąc allegro. :roll: Niestety nie udało mi się nic sklecić w sobotę i pełno miałam pracy z pracy, ale już się wyrobiłam ze wszystkim do przyszłego miesiąca. Teraz chodzę jeszcze 3 razy w tygodniu na szkolenie z moimi psiakami. Wczoraj wpłynęło 100 zł stałej deklaracji :multi::multi: dziękujemy :loveu: Jak z tym bazarkiem, ja mogę przekazać nową suszarkę do włosów, ale niestety bez opakowania.
  17. Dzień dobry Ciastek :) Ja tu widzę nowy temacik, a ciocie nawet nie napisały do mnie :( Ciastek jest przekochany, co prawda ja spędziłam z nim ok. 4 godzin, ale jest przecudowny. W oczekiwaniu na p. Agnieszkę (z hotelu) chodziliśmy sobie po lesie. Ciastek nie ciągnie na smyczy i wykonuje komendy prawie wszystkie łącznie z daj głos :D Musi trafić do kochającego domu. Kasiu jak dobrze, że trafił w swym życiu na Ciebie :loveu:
  18. To ja jutro coś sklece o Brunie :) wstawie tutaj i przeczytacie, zrobię mu też zwykłe allegro. Być może, że w ten weekend pojedziemy po Lektera (wszystko zależy od funduszy), bo on ma opłacone tylko do końca czerwca, ten czas tak leci.......
  19. Julio co z ogłoszeniami? :) Patrzcie jak to zleciało, Bruno już tam siedzi prawie miesiąc. Trzeba ruszyć z tymi ogłoszeniami, bo mamy tylko jeszcze pieniążków na jeden miesiąc. Co z bazarkami i kastracją?
  20. Super, że Pan Piotr się zdecydował :) Przedstawiłam wszystkie za i przeciw, powiedziałam też, że zawsze może do nas zadzwonić jakby miał jakieś pytania czy jakiś problem. Od tygodnia ma allegro Orti i ta druga sunieczka amstaffowata, ale niestety żadnego odzewu :( U Lekterka wszystko w porządku :) Pierwsze spotkanie było przecudowne :D Najpierw ze szczęścia popłakała się Nikol, potem jej mama, a na końcu ja :roll: Było naprawdę świetnie, Lekter potrafi chodzić przy nodze, robić siad, aportować i przybiegać na zawołanie (komendę gestową). Został tam jeszcze na miesiąc aby się doskonalić, ponieważ stwierdziłyśmy razem ze sponsorką szkolenia, że lepiej zostawić go jeszcze na miesiąc, wydać te pieniążki, niż miałby być nie douczony i zniechęcić właścicielkę do siebie i w ostateczności zostać oddanym :cry: Oto kilka fotek :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/295/4e80cc89a4818837med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/299/64124528fb675a9amed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/300/cce02e9fede2b026med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/299/8be872c199c0da1bmed.jpg[/IMG][/URL] Najprawdopodobniej w weekend go odbierzemy i zamieszka nareszcie w wspaniałym domku, a Nikol czeka już z niecierpliwością
  21. A co tu tak cicho :( nikt nas nie odwiedza :(
  22. Kilka nowych fotek Bruna :razz: Bruno ma się świetnie, chociaż nowy dom by mu się przydał :roll: Wg opinii Pana Marka Bruno jest strasznym pieszczochem :), jest bardzo kontaktowy, posłuszny i inteligentny. Potrzebuje stanowczego i zdecydowanego właściciela, który nie będzie poddawał się jego woli. Jeśli zobaczy, że to on ma przewagę, to bardzo inteligentnie ją wykorzystuje :diabloti: Nie za bardzo dogaduje się z innymi mieszkańcami hoteliku, niby było już tak, że na szczekające psy w kojacach nie zwracał uwagi, ale ostatnio znowu podbiegał i obszczekiwał, także myślę, że powinien trafić do domu bez zwierząt.
  23. [quote name='bajadera']Ty też !!!![/QUOTE] Niestety tak. Ta kobieta wogóle nie ma pojęcia o specyfice rasy, jak ona jako sędzia, może krzyczeć mi przez pół ringu, że wezwie służby i uśpią mi psa!! Ona jest nie normalna, czy tak zachowuje się sędzia?? Jej słowa tylko świadczą o niej! Bo mogła posłuchać co ludzie gadali na jej temat jak ja zeszłam z Toffikiem z ringu, słyszałam: "Ona jest popier.......na, niech się sama uśpi" itd. itp. Ja tego tak nie zostawie, będę na nią pisała skargi, a jak to nie pomoże to jej słowa mogę podciągnąć jako groźby karalne. Może kobiecie odbiorą możliwość sędziowania, albo za jej zachowanie nie będą ją zapraszać. NIECH NIE KRZYWDZI INNYCH!!!! Jak można kazać psu schować język? Jak pisał mój mąż miało to miejsce w klasie pośredniej. Właścicielka miała zrolować psu go i włożyć?? Zaproponowała sędzinie, żeby chwile zaczekała, pies schowa język sam i sprawdzą uzębienie, a ona to, że nie ma czasu! To jest nie normalne...... przecież w pośredniej był tylko jeden pies, mogła zaczekać. A poza tym zauważyłam, że ona wszystko robiła na oko, nawet nie dotknęła psa, zero przejachania po grzbiecie, sprawdzenie jąder czy ogona. Dziś dzwonię do Polskiego Związku, a jutro idę do oddziału.
×
×
  • Create New...