Jump to content
Dogomania

kizimizi

Members
  • Posts

    9424
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kizimizi

  1. Kora rozmawiałaś z kolesiem z ogłoszenia? tylko, zeby prawdę mówił. Cholera nie zdziwiłabym sie gdyby sami chcieli sie jej pozbyć (np. dlatego ze wzięli ja i i okazało sie, ze sunia niszczy) i tak naściemniali, zeby ją schronisko przyjęło bo wiedzą, zę psów od ludzi nie biorą. I tak moze byc jak znam to miasto!
  2. ja też myślałam ze on bardziej terierowaty i pisałam do dziewczyn na wątku ale odzewu zero. Postaram sie jeszcze w tym tyg. dokładnie go popromować i poprosic właściwe dziewczyny na dogo.
  3. Adopcja będzie dziś koło 12, czekam na Karolinę w mieście. Potem Dira jedzie do swoejgo tymczasowego domku poznać szczeniora i czekać ok. 2 tyg. na mamę.
  4. Ja coś napiszę ale szczerze przyznaje, ze bardzo mało o niej wiem. Moze do jutra poczekamy bo suńka z naszego schroniska ma jutro adopcję i będę tam to pogadam z Paniami ze schronu, zeby pozwoliły jeszcze zdjecia porobić no i popytam o Babinkę też. Chyab dzień różnicy nie zrobi? OK?
  5. Jeżeli dotychczasowa sunia jest przyjacielsko nastawiona do zwierzaków to nie powinna okazywać agresji wobec nowego przybysza. A Dira jako młododsza i wiekiem i w stadzie nie powinna chcieć sie panoszyc. No i fakt, ze nowe miejsce dla niej. no chyba, ze by chciała to starsza sunia ja ustawi:razz: Na plus, ze obie sa po sterylce. Mi sie berdzo podoba, ze Pani zdaje sobie sprawe z tego, ze psy nie muszą sie od razu polubic i nie wyklucza porad fachowca jeśli zajdzie taka potrzeba. U mnie starsza suczka nie tolerowała swojej córki, najmłodszej z miotu, która została z nami. Okazałao sie ze jej wrogie nastawienie spowodowane jest tym, ze starsza czuła sie najnormalniej zazdrosna bo młodej okazywaliśmy więcej uwagi a ta zaczynała się panoszyć. Jak podrosła matka ją ustawiła (oczywiiscie bez agresji) i relacje wróciły do takich jakie narzuciła swojemu "stadu" gdy jeszcze był w komplecie. Teraz nie mogą bez siebie żyć, właśnie "bezdomniaka" na jednej wycieraczce robią:)
  6. Tak astka jest nadal w schronie i na razie nie vyłą na sterylce. Nie wiem czy bedzie. Bullowate dziewczyny czy moge liczyc na wasza pomoc w ogłaszaniu?
  7. Tak to prawda, warunki są eleganckie! tylko domku tsza. Ale taki szczenior to nawet w schronisku ma szanse na adopcje, byle dobra była.
  8. Wychodzi na to ,że wiekszosc jest z apod 2 warunkami: 1. Kontakt do mamy i kontakt z mama (również jej adres) 2. Przełożenie adopcji astka do min. 15 grudnia, dopóki mama nie zabierze Diry. CZekamy wciąż na nowsze zdjecia no i pojawienie sie P.Karoliny na wątku.
  9. Ja tez jestem za adopcją mimo, ze miałam wątpliwości po rozmowach z wami. czekam na zdanie Leni i Dogo. I na fotki nowe.
  10. Ja czekam az kazdy wyrazi swoje zdanie- czyli kazdy kto jest zainteresowany tym wątkiem. Adopcja nie na mnie tylko na wlaściciela. Kora jest za a reszta?
  11. No na to wyszło. Moze w poniedz. uda mi sie zrobic dadatkowe fotki i zdobyc info o psince, to wszystko bedzie jaśniejsze. W sumie nawet pasuje, ze to panienka bo ona jest dosłownie- śliczna, nie ładna czy urocza. taka psia laleczka. Tylko teraz trzeba ogłoszenia pozmieniać żeby nie było. Ale jak na razie nie było, żadnych zgłoszen w jego/jej sprawie wiec chyba nic takiego nie straciliśmy. Do poniedz dokompletuje inf. i wszystko bedzie juz elegancko.
  12. Jak dla mnie to mała, ale Kora dobrze napisała, że przed kolana w kłębie. Z łepkiem jest trochę więcej. Ona jest z małymi psami i z szczeniakami wiec jest ich gabarytów, z cm. nie chodziłam i nie sprawdzałam. edit dokonałam pomiarów na podstawie zdjecia przy skrzynce i doprecyzowuje; w kłębie ok.40 z łebkiem i uszkami ok.50 :evil_lol:
  13. dzisiaj byłyśmy oglądać Dirę, dochodzi do sienbie po zabiegu. Ma sie dobrze ale widać, ze jest zmęczona. pewnie ja szwy szarpią:roll: Okazało sie, ze sunia jest większa niż ją zapamiętałyśmy, jest wielkości ............ onka. Oczywiscie żartuję:cool3: jest taka do kolanek jak stoi na 4 łapkach. trzeba przyznać, ze włoski na główce, powiedzmy -grzywa- jej cm dodaje :evil_lol: Śliczna jest i do tego hipnotyzuje swoimi oczkami.
  14. haha zaszła pomyłka ... kudłacz jest panienką:razz:
  15. hmmm temat ucichł? Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania do P. Karoliny albo jej mamy? Ciotki wypowiadamy sie i załatwiamy sprawę Diry.
  16. Dobre pytanie. Niebawem jad edo schroniska zobaczyc czy dira tam jest i jak sie zcuje, Dowiem sie kiedy mozna ja zabrac.
  17. W takim razie trzeba sie w koncu określić, zeby coś zdzialać. Siekowa ty jestes jak najbardziej w temacie, wypowiedz sie jak wygladaja adopcje starszych psow, czy sa szanse, jak dlugo to trwa itp. Wtedy trzeba zdecydowac czy wyciagamy babinke cz poswiecamy kase i czas na innego psiaka (niestety jest ich ponad 8 do zabrania). Wiem, że to okrutnie brzmi ale za mało jest nam w tym miescie i za mało na watku zeby kazdemu pomoc. Trzeba rozsadnie wybrac.
  18. Dzius dowiem sie co z zAstka, jeśli jest to mam nadzieję, ze uda nam sie ja wyciągnąć przed pseudohodowcą.
  19. Kurcze, teraz tak mysle, ze nawet z ogłoszeniami dla babci bedzie problem bo o niej nikt nic nie wiem. Tylko tyle, że długo jest w schronie i ze zle to znosi. jest chuda bardzo i sie trzesie non stop. Nawet nie wiemy jak pies bedzie sie zachowywał przy ludziach:( Ogloszenia bez tymczasu to chyba bez sensu sa.
  20. Ja chciałabym ja wyciagnać i płatny tymczas też jest brany pod uwage. Ttylko powiedz mi czy jest realna szansa, ze taka psia staruszka znajdzie dom?My mamy ponad 8 wątków psiaków, którym chcemy pomóc i niemal wszystkie sa w schronie beż możliwości nawet zabrania ich na spacery. Kazdemy platnego tymczasu nei zalatwimy. Czy babinka ma szanse na dom?
  21. Epe ja odpowiem na twoje pytanie, zeby nie było, ze nie wiem bo nie słuchałam. W domu były na tymczasie psy znajomych i sunia (która z nimi jest) zawsze sie dobrze dogadywała. Co do psów P. Karoliny to jakby nie patrzec -to jej sprawa- ale sama to wyjaśniła. Szczeniak onek jest prezentem od mamy. Bedzie psem pracującym z P. Karoliną. Poza tym jej marzeniem był dog niemiecki ale okazalo się, ze nie ma dla niego wystarczajacych warunków (nie chodzi o mieszkanie tylko o brak własnego środka komunikacji). Tak wiec dostała Onka gdy była w trakcie załatwiania formalnosci z 2 psem. Chce miec 2 psy bo wierzy, ze się dogadaja (onek to szczenior). Poza tym pies, którego chce adoptować jest z dogo i jego opiekunowie sami chcą sprawdzić jak sie psy dogadaja zanim zdecyduja sie na tę adopcje. Nie jest to jakieś widzi mi sie i dogomaniacy też pilnują sprawy. Oczywiściejeżeli Dira będzie wzięta i bęzdie dochodzić do siebie po sterylizacji w domu P. Karoliny, przyjęcie astka będzie odwleczone do przyjazdu mamy i zabrania jej.
  22. W takim razie czekamy na zdjecia.
  23. hop kasztanka na 1, niech cię zauważa? A czy ona ma aktualne ogłoszenia? pyatm sie tak żeby przypomnieć bo niestety ja zrobic nie umiem tylko na dogo.
  24. Wszystko jest jasne, nikt nic nie ukrywa -kawa na ławę. Proszę aby wszyscy wyrazili swoje zdanie i wspólnie podejmiemy decyzję Jeśli bedzie odmowna wiem że Pani Karolina i jej mama sie nie obrażą bo rozumieją, ze psa wyciąga sie po to zeby na 100% było mu dobrze! Kazdy kto działa na dogo, czy po stronie oglaszajacej czy po adoptujacej musi sie lizcyc z innymi jezeli rzezcywiscie ma uczciwe intencje!
  25. dopiero przyjechałam do domu i czytam. A wiec tak, moze zaczne od wyjaśnien bo robi sie bardzo nuiemiła atmosfera wokól tego wątku i ja też jestem temu winna. 1. Epe widze, ze dla Ciebie wiekszym zarzutem jest to, ze nie mam doswiadzcenia w szukaniu psom domów i ich wizytacji niz fakt, ze pies miałby jechać za granice. Twoje uwagi w stylu " najwidoczniej jestes łatwowierna" i "czy ty masz wogóle 18 lat" odbieram bardzo osobiscie. Na szczescie nie musimy sie wszyscy lubiec i wszyscy ze sobą zgadzac. Dla twojej informacji - mam wiecej niz 18 lat, mam wiecej niż 20. 2. Bardzo mi sie to podoba, zę wszyscy zaangazowli sie w los Diry i ze nie zostałam z tym psiakiem sama. jednak jak pisze od pocztaku CAŁY CZAS SIE LICZE Z WASZYM ZDANIEM dlatego o wizycie o wszystkim co sie dowiedziałąm piszę na wątku. Jeżeli zcegoś nie napisałąm a była o tym wczoraj rozmowa (a było tak w kwestii pieska, który juz mieszka -tu odpowiem na twoje pytanie Leni) to wynika to tylko z tego, ze byłam bardzo podekscytowana i najrnormalniejw swiecie zapomniałam Spytałam sie czy macie jakies pytanie odnosnie wizyty na które jeszcze mogę odp. 3.Ja nei adoptuje sobie tego psa na własną rękę, bo gdybym to zrobiła nikt by o tym nie wiedzial. Pies jest cały czas w schronei i nikt go stamtąd ukradkiem nie zabrał. Napisalam, że sama decyzji nie podejmę (i wynika to z tego, bze nie mam doswiadczenia) dlatego kazałam wam czytac i wyrażać swoje zdanie. 4. Cieszy mnie to, ze Pani Karolina włączyłą sie do wątku i ze ona będzie mogła udzielić odp. na ewentualne pytanie, które jeszzce macie i na króre ja nie potrafię odpowiedziec. 5. Co do szybkosci z jaka sie to wszytko odbywa to rzeczywiscie moze wydac sie niepokojaca ale wcale nie musi tak byc. JAk mowilam pies jest w schronisku, które nie ma wolontariatu i delikatnie mowiac "nie zyczy sobie" pomoc mojej czy Kory. jednak my staramy sie oglaszac psy (troche na wlasna reke) zeby pomóc. Nie schronisku tylko im! Poniewaz nei utrzymujemy praktycznie żadnej "rzetelnej" wymiany informacji między nimi a sobą zdażaja sie włąsnie takie sytuacje jak ta. Pies ma okazje na dom, zainteresowana osoba mieszka blisko mnie wiec jade i sprawdzam. Nie podejmuje zadnej decyzji o tym czy psa dam czy nie ( a prawda jest, ze Pani Karolina wie gdzie ejst Dira i gdyby chciała mogłaby dziś jechać ją zabrać) tylko o wszytskim piszę. Jakbym miała chociaż 80% pewnosć, ze pies trafi w dobre rece przez schronisko. adopcje nie spieszyłabym ie tak i najprawdopodobniej poprosiłabym o wizyte kogos innego. Poza tym ja mieszkam ponad 80 km od omawianego schroniska i praktycznie jestem jedyną, która tam zagląda. Stad wczorajsza szybka wizyta i założenie, ze gdyby wszystko poszło ok. mój szybki przyjazd do tego miasta, by przez weekend załatwic sprawy adopcyjne i wyadoptowac ja w niedziel lub poniedza. We wtorek, środę, czwartek czy piatek nie moge bo siedzew szkole we Wrocku. Nie mam samochodu, musze poruszac sie srodkami komunikacji miejskiej. 6.Co do suczki, która tam mieszka, odpowiem Ci na twoje pytanie Leni- ona jest bardzo wesołym psem i pozytywnie nastawionym. Pani Karolina opowiadsłą wczoraj o tym, ze czesto mieli u siebie inne psy na tymczasach i nigdy nie było konfliktów.
×
×
  • Create New...