-
Posts
9424 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kizimizi
-
Dziewczyny, ja sie musze juz do szkoly zbierac. Poki co Dira jest w schronie i jutro dowiems ie co z nia.
-
czekam i czekam, zreszta mam zle przeczucia ze psa już ni ma :(
-
Dziewczyny, ja sama decyzji nie podejme, musicie doradzic. Jesli chodzi o moja zdanie to wszystko jest ok. a ta zwiekszona czujnosc wynika z tego ze pies ma docelowo trafić do Niemiec. Niestety ale nie było czasu na adopcje pzrez osoby sie tym zjamujace bo psiak musi byc szybko zabrany (zeby nie zginal) stad tez moja wizyta u Pani Karoliny i inf. na dogo. Jednak pies jest wciaz z nami. Niech kazada z was sie zastanowi i podejmie decyzje a ja pojade jutro zobaczyc jak sie Dira czuje. Papryczka wystraszyłą sie tego tymczasu i zrezygnowała
-
Dogo masz pełna skrzynke i maial na poczcie
-
Pani zrobiła dobre wrażenie, zainteresowana była psem i ze swoim tez dobry kontak ma. Poza tym pokazywała mi zdjecia ich poprzedniego pieska i opowiadała o nim. NO wrażenie jak najbardziej na +
-
No pies jeszcze jest z nami poki co, a wlasciwie w schronie. Co do tych podejrzeń, to na każdego trzeba uważać czy to w Polsce czy zagranicą. Ale niestety prawdą jest, ze moze ktoś nakłamać, dobrze oczy zmydlić lub po paru miesiacach zrobić cos z psem a nam powiedziec, ze uciekł. Tak byla np. Hesia w Wałbrzychu -niby tylr osób, niby Polska, niby był kontakt a psa nie ma i wyjaśnienie Pani niekoniecznie trzymają sie prawdy. Gdyby pomocą dla Diry czy innych psiaków z tego schronu interesowało sie wiecej osób, moze inaczej patrzylibyśmy na adopcję. Póki co ja widzę to tak: albo Dira trafi na jakiś ludzi o których nie mam wogóle inf. -tak będzie w przypadku adopcji schroniskowej, albo być moz ezostanie adoptowana przez tych Państwo o ktorych mam pewne wiadomości. A powiedz mi Epe, czy gdybym napisała dokladnie to samo tylko powiedziala, ze mama Pani Karoliny mieszka gdzies na kompletnym zadupiu, gdzie nikt nie pojedzie na wizytę i córka zajęłaby sie adopcja a pożniej przekazała jej psa, też byś uważała że coś jest nie tak?
-
Niech każdy poczyta i sie wypowie.
-
[quote name='epe'] Naprawdę powinnyście poczytać wątek "co powinnyśmy wiedzieć o adopcjach zagranicznych"! Uważam,że takie adopcje powinny przebiegać tylko poprzez osoby lub organizacje,które są sprawdzone i wiarygodne! [/QUOTE] Tylko, ze ta Pani jest Polką i ona ma w Polsce córkę, która jej własnei w tym pomaga. Gdybym miała pewnosć, ze pies nie zostanie wydany komukolwiek podaczas schroniskowej adopcji- a takiej pewności nie mama -to pewnie zwróciałbym sie do kogoś kto sie tym zjamuje.
-
No z tymi zdjeciami to właśnie było tak jak dogo mówi. Zdjęcia zostały wyslane zeby mi pokazać w jakich warunkach pies będzie żył i jak wygląda już zabrana Sunia. A co do szzceniaka Pani Karoliny to jest jej pies i niedługo będzie adoptować z dogo 2 psa (amstafa) dlatego Ja chcialąm sie z nia spotkać żeby zobaczyć jaki ma kontakt. Nie pisałam nic o wlasnych odczuciach tylko o tym jak było żeby każdy mógł obiektywnie ocenić.
-
A wię c tak, napiszę jak było i każdy sobie sam oceni a później sobie porozmawiamy o tym. Pani Karolina ma 10 tyg. szczeniaka onka, ktory bedzie psem pracujacym, jednka Dira docelowo ma być psem dla jej mamy, która mieszka w Niemczech. Pani Karolina widzi to tak; zabiera psa ze schronu, robi wszystkie szczepienia, wyrabia paszport i pies 15 grudnia (jak mama przyjedzie) jedzie z nia do właściwego juz domu. Mama ma juz psa, 5-6 letniego kundelka z Wrocławskeigo schroniska. Suczka jest po sterylizacji bo miała problemy z ropomaciczem. Dira, jeśli nawet schronisko jej nie wysterylizuje bedzie i tak szła na sterylkę. Co do warunków: u mamy jest domek z ślicznym ogrodem, po którym psiaki bedą sobie biegały bo spacerków jakiś wielkich i częstych nie będzie. Doemk stoi na ośiedłu wśród mu podobnych i jest ogrodzony tak by psy nie uciekły. W Niemczech jest tez obowiązkowe zglazsanie psów do rejestru (opodatkowanie też) i każdy pies musi chodzic z taka "adresatka" ją identyfikującą. jeśli tego nie ma, płaci sie duże kary! (kiedy u nas tak będzie?!) Pies a raczej suczki nie bedą same w domu, bo Pani tam jest a jak nie ona, to mąż. Z wyjazdami też nie bedzie problemów bo psiaki mogą z nią jeździć. Co do ewentualnego niedogadania sie z mieszkającą już suczka to i Pani Karolina i jej Mama nie widzą takiej mozliwosci. Jeśli psy jednka okaza sie wyjatkowo negatywnie do siebie nastawione, to znajda sie pieniadze na profesjonalnego behawiorystę, który je pogodzi. Nie ma opcji, zeby pies poszedł gdzieś dalej a tym bardziej do schroniska wrócił! Tak wogóle to mama pani KAroliny zobaczyła Dire na wątku i sama pokazała ją córce. Na razie musi zostać w Niemczech (bo 15 ma jakis egzamin z języka) i dlatego prosi curkę o załatwienei wszystkich spraw za nią. Jeśli chodzi o szczepienia, paszporty itp. to wydatek, który w calosci chcą pokryć one bo to ich pies. Jakieś pytania?
-
[quote name='Dogo07']Kizimizi, a czy ten obok Mopa na zdjeciach to nie jest Kudłacz ? On faktycznie mały jest, bo na swoim watku to taki duży wygląda. [/QUOTE] Tak ten obok Mopika to Kudłacz właśnie, i o nim pisałam Ci na jego watku ze mam zdjęcie pychola [url]http://www.dogomania.pl/threads/174177-KudA-acz-czeka-w-schronie-na-swA-j-wymarzony-dom[/url]
-
Nie w tym przypadku nawet o tym nie myślałam!
-
Od dzieciństwa mieszkam w schronie ZAADOPTOWANY
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
moze akurat, szkoda takiego szczeniaka:( -
A teraz przeczytałam posty i sie wogóle zorientowałam ze nie powiedziałam o najważniejszym. Pani, która do mnei dzwoniła jest z Wrocławia, jednak piesek ma byc dla jej mamy, która mieszka w Niemczech, Do czasu aż mama tej Pani nie przyjedzie piesek będzie we Wrocławiu. Mama ma już jednego pieska i chciałaby towarzysza dla niego. Ma ogród takze psy beda sobie biegać. Pani bardzo zależy bo powysyłała córce zdjęcia żeby pokazać jakie ma dla niej warunki. Córka tej pani tez ma szczeniaka iz aprasza do siebei żeby pokazać jak zajmuje sie psem. No jak dla mnie na razie wszystko jest w porządku. Wiecej dowiem sie jak sie zobaczymy. CZy ktos miałby z was coś przeciwko takiej adopcji do Niemiec?
-
NA 18 jade do Pani na wizytę, porozmawiać i dowiedziec sie wszystkiego. Z rozmowy tel. Pani bardzo miła i odpowiedzialna.
-
A czy mogłabym mimo wszystko poproscić cie o zrobienie ogłoszen z takimi zdjeciami? Nie zpowiada sie na lepsze zdjecia:shake: Ja mieszkam w innym miescie, ponad 80 km od schroniska, i nie zapowiada sie zebym odwiedziała go niedługo. A nie ma kto inny zrobic zdjec:shake: Taka d....:roll: Hmm ale Kudłacz ma lepsze zdjecia: [url]http://www.dogomania.pl/threads/174177-KudA-acz-czeka-w-schronie-na-swA-j-wymarzony-dom?p=13558875#post13558875[/url]
-
[B]RA_DUNIA,[/B] gdybyś zechciała pomóc z banerkami to banerek dla Barneya z napisem "zapomniany przez wszystkich Barney"
-
Oskar obok, którego nie potrafię przejść obojętnie-Zaadoptowany
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
RA_DUNIA banerki: Dla Oskara - moze zdjecie z ta łapka za krata i napis "zabierz mnie stąd", -
A ja moge jeszcze poradzić żebys uważała z tymi orzechami. Tzn o ile psiaki je gryza a nie tylko bawia sie nimi. Mam niedużą suczkę, która zdawało mi sie, ma normalne ząbki a okazało sie, ze są bardzo kruche i sobie mocno je stępiła na tych orzeszkowych zabawach:roll: No ale ona je przegryzała.:shake: