kora78
Members-
Posts
26249 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kora78
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
nie ten z 1 posta. musisz w tyl szukac powoli sie cofajac... czekaj, zaraz wrzuce edytuje Jeśli szukasz psa, który będzie nie tylko przyjacielem, ale i opiekunem, a przy tym jesteś miłośnikiem kudłatych i puszystych czworonogów..... Jeśli szukasz psa, którego możesz wiele nauczyć, który obdarzy Cię nie tylko miłością, ale i bezgranicznym zaufaniem .... Jeśli lubisz spędzać aktywnie czas na dworze, jesteś miłośnikiem spacerów lub masz ogródek... Rufi jest idealnym psem dla Ciebie i Twojej rodziny! Rufi przebywa w schroniskowym kojcu z kilkoma innymi psami. Jest to boks na samym końcu schroniska, gdzie rzadko zapuszczają się odwiedzający, bo w międzyczasie wybiorą już czworonożnego przyjaciela. Rufi mimo swej nietypowej urody ma przez to małe szanse na adopcję. Rufi jest poważnym, spokojnym i dojrzałym psem. Nie należy tez do tych specjalnie wylewnych, narzucających się i szczekliwych kanapowócw. Jego usposobienie i charakter bliski jest owczarkom: jest psem mądrym, którego wiele można nauczyć, swojego opiekuna darzy szacunkiem i zaufaniem, czuje sie dobrze w roli opiekuna stada. Rufi jest psem posłusznym: zna podstawowe komendy, grzecznie poddaje się zabiegom fryjerskim, którym już niejednokrotnie był poddawany w schronisku. Ładnie chodzi na smyczy i potrafi zachowac czystość. Jest spokojny, opanowany, nie natarczywy. Lubi kontakt z człowiekiem, ale daje też człowiekowi luzu, nie narzuca się. Grzeczny wobec dzieci, wobec psów. Interesuje się kotami, jednak nie chce ich dopaść i zagryźć. To większy pies, jednak bardzo łagodny, cienia agresji w nim nie ma. Gdy stoi w kojcu i szczeka- co mu się czasem zdarza, budzi respekt. Pies jest wykastrowany, zdrowy i zaszczepiony, ma okolo 6 lat. Wymaga regularnego wyczesywania, co znosi z przyjemnością. kontakt w sprawie adopcji tel 668 836 964 lub mailowo [email][email protected][/email] -
no, mnie na takie zachowanie szlag trafia. dzialamy wszyscy dla dobra zwierzat. jeden pies zyskal dom, ale zostal odebrany innemu. jak mozna sie tak potajemnie komus wciskac??????? zrobic dobrze swojemu, a skrzywdzic innego ! sadzilam, ze tutaj, na dogo sie psom pomaga, a nie szkodzi. widocznie, nie wszyscy po to tutaj są. to musiala byc osoba, prowadzaca dt niedaleko. no i ktora miala kontakt do pani z domku. bo nigdzie tutaj podany nie byl, publicznie.
-
ja bym radzila z poczatkowych postow usunac psy, ktore maja dom. to watek schroniska, a nie wydanych psow. ew zostawic tekst :imie- ma dom! 1 foto i reszta o psie usunac. szkoda miejsca, a ilsoc fot w 1 poscie jest ograniczona. ew przerzucic je na sam dol 1 strony. niech u gory beda tylko te, co szukaja domow, ktore sa wschronie i wciaz czekaja. bo to o nich watek i o nie trzeba walczyc.
-
DENIS nasz kochany, po wielu latach w schronisku, ma wspaniały DOM!!!
kora78 replied to asia-s's topic in Już w nowym domu
ja bym moze nie pisala, ze w srednim wieku. bo Denis jest w wieku starszym. sredni lepiej brzmi, wiadomo. dlatego, zeby wyposrodkowac mozna pisac- dojrzały. to sie odnosi w przypadku ludzi i do 20-latkow i do 60-latkow. wiec nie ma pejaratywnego znaczenia, negatywnego. dobrze sie ludziom kojarzy. ja stawiam na slowo DOJRZALY. zgadzam sie, by wiek podawac przez telefon, z zalaczona regulka, ze moze miec 6 lat, a moze miec 11lat. bo: nie wiadomo, jaki tryb zyciu za mlodu prowadzil, przed schronem; zle warunk iw schronie, gryzienie krat, itp; bo okreslanie wieku po zebach bywa mylace, itp. ale w kazdej rozmowe taka formulka, w kazdej. wtedy moze nie byc wieku w ogloszeniu, ale z zaznaczeniem, ze dojrzaly. sadze, ze na podany wyzej przyklad tekstu, bedzie sporo telefonow. wazne tez, by dobry odsiew zrobic. albo ludzie sami sie odsieja dowiadujac sie dokladnie o wieku. mialam psa, ktory mial niechcaco w ogloszeniu pewna zmylke, Rufi.. dzwonil osporo osob, a pies i tak zostal bez domu. wiec takie sztuczki moze i sa dobrymi chwytami marketingowymi i przyciagaja sporo osob, ale w rezultacie moga to byc same osoby nieodpowiednie. dla nas tylko płonne nadzieje, a szkdoa :( na pierwszy rzut ogloszen mozecie sprobowac w takim stylu, a jak sie nie uda, to dalej dzialac, wg naszych tutaj utartych, sprawdzonych sposobach oglaszania. zgadzam sie z Bogusik, ze piszac prawde znajdzimy najbardziej odpowiedni dom, ktory decydujac sie na tego psa bedzie wszystko akceptowal. a nie tylk osie napali na psa w typie fajnej rasy, ktorego beda zazdroscic mu sasiedzi. tylko na odzew z takiego domu bedzie sie dluzej czekac. -
w gore Batmanku
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
cisza :((((((( wrzucicie go do kudlaczy? z fotka, gdy jest ostrzyzony i z fotka jakas z ta zabawka- jako aktualne. ok? a Rufi powiem Wam ,ze coraz bardziej odrasta i ciemnieje. czarne koncowki siersci mu sie porobily chyba, na grzbiecie ma taki jakby czarny nalot. juz nie jest popielaty, a szary, coraz ciemniejszy szary. -
dzwoilam. pani nie mogla w sob. dlatego nie dzwonila. a teraz nie wie, czy moze dzis, bo dzis pracuje i dowie sie dzis w pracy, na jaka zmiane ma w tym tygodniu. bezsens czekac znow do wekendu, zeby reksio na wejsciu sam nie byl, bo drugi tydzien ucieknie. wg mnie. wiec lepiej,zeby sie to odbylo teraz, na dniach, nie czekajac do wekendu. tylko pani sie dzis dowie, jak pracuje i ma dzwonic do lilu, prosilam,zeby dala znac wczesniej, bo ludzie sobie musza tez plan dnia poukladac, zorganizowac.\ wieczore, po 20stej pani do mnie dzwonila, ale nie odebralam. zobaczylam pozniej, pozno. juz nie oddzwanialam. czekamy na wiesci od lilu, co pani dzis powie jej w tel, na kiedy sie umowia. ja juz dzis nie bede dzwonic- co pani wczoraj chciala? nie bede do niej codziennie wydzwaniac, bo wyjdziemy na oszolomow jakis.
-
w mieszkaniu. wizyty nie bylo, bo pani miala wizyte robiona przez toz szczecin, 2-3 lata temu, adoptujac od nich psa w typie molosa. dom byl pod kontrola.
-
rozmawialam z tamtym domkiem, rozwiazujac problemy, ktore wtedy wynikly. jednak wszystk orozwiazalo sie samo o wiele szybciej i nieoczekiwanie. JAKAS ZYCZLIWA DUSZA przywiozla pani wczoraj sunie od siebie z dt. i tamta sunia tam zostala. DZIEKUJE SLICZNIE KOCHANEJ, ZYCZLIWEJ KAMIE DUSZY, ZA ODEBRANIE JEJ SZANSY NA DS. trzeba bylo najpierw do mnie pm napisac, co i jak organizuje, jak dzialam, zeby sie dowiedziec i NIE WCINAĆ. fakt, ze ta osoba skads numer tel do pani z tego domku musiala miec.... mialam go ja i jeszcze 3 osoby. ktoś z tych 3 osób wziął udział w tym świństwie. dziękuję kochani przyjaciele !! a wiec teraz juz wszystko jasne. Kama zostaje u beataczl na dt. temat domku tamtego jest zamkniety. dziekuje raz jeszcze
-
mam kolejne nowe fotki kamy. koncem sierpnia skonczyla sie jej waznosc szczepienia przeciw wsciekliznie. trzeba powtorzyc. w czluchowie to koszt 20zl. do tego beataczl ma finansowa, pozytywna niespodzianke dla nas. mysle, ze w ciagu kilku dni sie juz wszystko wyjasni, bo pm znow zaczely silnie krazyc. jak sie yjasni to Wam tu wszystko napisze. a moze tylko to,co najwazniejsze... :)
-
rozmawialam z pania, zadzwonila, wczoraj tez dzwonila, jak sie okazalo, ale ja bylam na festynie i nie slyszalam tel. umknelo mi... pani zadzwoni do schronu sama w pn wypytac o leczenie uszu. ja zakladam watek na transportowym. pani dojechac nie moze, bo ma urlop wykorzystany, a pracuje, nawet w soboty. w niedz mamy czynne do 13stej, wiec pani nie zdazy dojechac, bo to 8godz jazdy autem.
-
nie wiem. ....
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
mial 5, jak trafil do nas. 5-6 to teraz te 6 ma na pewno i tyle trzeba pisac. nie dawac 7. Dogo nasza juz tu jest :) rufi byl na watku kudlaczy, przeszwedl bez echa. mwarto moze go tam przypomniec. ja zawsze jestem za dt :) -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
moze jeszcze jutro. moze dzis kupili i jutro beda czytac... -
bylam dzis w schronie, bez apaatu, bo tz na wycieczke zabral sobie. wiesci opisowe: kudlacz jasny z izolatki juz w kojcu, ponoc kolo 4lat ma. porobie fotki i trzeba bedzie wrzucic na kudlacze, moze go ktos pooglasza. kuleje, bo ma stare zlamanie w kilku miejscach. tak ma zostac i tak ma juz zyc sobie. wet kazal nie ruszac. nowy kudlacz, ciemno szary, wyzszy, mlody, samiec. w kojcu Gandalfa. pieszczoch i miziak tez, jak ten bialy. siersc ma prosta. bialy ma krecona. wrocila Chudzina Aprilka! znow lekko przychuda...... cos z nia nie tak, lub z tymi debilami co ja wzieli i wywalili znow na izolatce szczeniaczek malutki z lapka przednia w gipsie :( w domku d wielkie roszady, masa nowych psow. w kojcu Łapka wilczura astek pregus, miziak, z rana na nosie, miziak straszny. nizszy, niz asti i ciemniejszy. samiec. z obroza w ćwieki... no coment Mamuska, z kojca lizy dzis skakala i sie bawila, tak sie rozbrykala, jak ja po dupie czochralam. liza spokojna byla, a ona sie bawic chciala. kiler wciaz na lancuchu, krotszym :( czarny z szarym krawatem, ktorego fotki dawalam ostatnio, jak na kracie stoi- juz w ds w domu A ratlerek, wazy ze 2 kg chyba doslownie. dziadzio straszny, zeby juz mu wypadaja. ale jaki zadzior! gryzl mnie, nie dal reki wlozyc, kogokolwiek poglaskac. ponoc pania A.pogryzl po ldkach, jak weszla je karmic. jak ma gumiaki na nogach to jej nic nie robi, ale raz nie ubrala i ja pogryzl :D hehe sa tam w kojcu tez 2 chudzinki takie, ze szok... i jeden czarny dziadzio slepy i gluchy, ale sie ponoc trzyma. ja go widzialam tylko kawalek, lezal w domku, tzn siedzial tylem i mial mnie w d. reszta po staremu
-
dobra, dobra tylko sluchajcie. jak ja jej powiem, ze go nie dostanie, bo sie boimy, to ona pojedzie i go sobie wezmie i tak. ja to ewentualnie rozwiazac?
-
no i bylam. Buli reczywiscie na wybiegu. mam fotki w telefonie, ale nie wiem, jak zgrac tutaj. wymiazialam go, podstawial sie cielskiem calym. mam nawet siniaka na wierzchu dloni, bo wlozylam dlon za kraty i go po boku glaskalam, a on sie docisnal do kraty i mi reke przydusil, chciala wyjac i obtarlam o karty sobie. ałć, ma te cielsko, ma. mam siniaka na kostce. opiekun go chwali. owia,ze jest cwany i boi sie akrapiania uszu. poza tym jest fajny i ok. rzadzi w kojcu ponoc. jest z onkowatym i kaukazka swiruska. jak podeszlam to lezal rozwalony w budzie, dzis upal byl duzy. usylyszal,ze cos sie dzieje i wyszedl sie przywitac. poglaskalam, polizal mnie przezkraty. potem przeszlam na bok kojca, zeby ze sloncem fotki robic, zawolalam i poszedl za mna. i znow czochranie. kuleje na tylna lape, odciaza ja. ale krwi i ran nie ma. tylko ma blizny na tej lapie, kilka kresek bez siersci, przy dole. nie wiem... wczesniejj nie widzialam tego, gdy byl w normalnym kojcu. nie widzialam go juz przeciez 2 tyg, to moze wtedy byl pogryziony i do teraz w 2tyg by strupy zeszly juz? napisalam pani sms, zeby dzwonila do mnie po 16stej, bo bede miala wiesci o psie i nie zadzwonila. nie wnikam,c zemu co i jak czekam. to nie mnie ma zalezec. aha, jechal buli z opiekunem autem, na pace, do weta. byl grzeczny. szli kolo kociarni tez i odskoczyl ponoc, odsunal sie na bok, jak je zauwazyl.
-
hehe prawda? odwiedzilam dzis pychola. wciaz czeka na dom :( u nas praktyka paszportowa jest taka: biora psa od nas, jada do weta, robia paszport, placa i maja od reki. i juz moga wyjezdzac. jutro zadzwonie do pani i pogadam.
-
DENIS nasz kochany, po wielu latach w schronisku, ma wspaniały DOM!!!
kora78 replied to asia-s's topic in Już w nowym domu
a co to za pomocnica? jakaś dziewczynka miejscowa Ci pomaga? jeśli tak, to super :) niech się dzieci uczą tego, co ważne w życiu- empatii. -
Uratowany ze schroniska Fuksik zasiedzial sie w dt NA ZAWSZE :)
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
3,4,5 foto najlepsze :) tak z twarzami starmy sie nie dawac do ogloszen, bo to krazy przeciez w calym necie. adres dla smyczki przekazalam. juz ide dodac wielkosci itp -
kizi, poprawisz ten tekst w 1 poscie? dodaj ten moj, bo jest z namiarami i literowki poprawione. dzis lapus nadal w izolatce. z brazowym szczekaczem, ze szczeniaczkiem z lapka w gipsie :( i duzym psem w kolnierzu- moze po kastracji? nasz lapcio radzi sobie :)
-
hmm co wiec robic? ja mam zadzwonic, czy lilu powinna, zeby nie robic pcozty pantoflowej? czy ja mam sms napisac, czy jak? co myslicie?