Jump to content
Dogomania

kora78

Members
  • Posts

    26249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kora78

  1. Joapg, bede prosila Cie o podjechanie do stokrotki i spisanie umowy adopcyjnej na moje dane, ok? stokrotke prosze o przeslanie mi mailem skanu swojego dowodu osobistego z 2 stron. pojde z tym w nowym tyg do schronu i spiszemy Rufiego na Ciebie, takze czip. bo w tej chwili [B]czip Rufiego jest, jak tabula rasa, jest pusty[/B] przelewam do zuzim 230zl. 19dni razy 12zl za transport Wroclaw-Warszawa placi stokrotka moje bilety pkp wyniosly 35zl. pozniej wkleje fotki. 15 za mnie, razy 2, plus 5zl Rufi Rufi pojechal, a mnie sie ostal ino sznur... miski do umycia, niezjedzone zwacze.... :(
  2. ja bym domu z poznania nie skreslala. czy to,ze pies nie bedzie spal w lozku znaczy,ze bedzie mial gorzej? nie kazdy pies jest stworzony na kanapowca, nie uszczesliwiajmy psow na sile i nie zmieniajmy ich na swoje podobienstwo, nie uczlowieczajmy. to jest pies, nie czlowiek. to, co dla nas dobre, nie musi byc dobre dla psa. prawda? na razie nie mamy nic, dt mamy do 16stego. wiec nie mozna tak przebierac, jak w ulęgałkach. bo sie to obroci przeciwko nam.
  3. nie. pan dzwonil o rufiego wyslalam mu 10 psow ma szanse wiec 1 do 10 sprawdzilam maila, nic nie odpisal w ogole.
  4. pojechal. wstalismy grzecznie, ja nawet godz wczesnej sie obudzilam, bo budzika nie umialam ustawic jako, ze nigdy tego nie musialam robic... znaczy od kilku lat, nie ze nigdy ;P no i mi sie przypomnialo papierach, jak do pkp bez papierka o wsciekliznie???? ale bym miala piekny mandat! ale znalazlam papier ze schronu. wieczorem dorbilam porzadnie dziurke w obrozy, to ma juz ciasno i nie ucieknie. stokrotka wez mu to poluzuj w domu, albo sciagaj, a na sacerki chodzcie w takiej przycisnionej, przez jakis czas, zeby nie zwial, zanim sie zadomowi, ok? generalna proba z kagancem byla pozytywna dosc. bardzo ladnie dal zalozyc, po czym od razu majstrowal,zeby sciagnac. pogodzilam sie z tym. w pkp mu kaganiec wisial, niby ze ma przepisowo, ale wlasie przed chwileczka sobie sciagnal, a ja zagapiona w sloneczko za oknem nie zauwazylam :D ale konduktor byl bardzo mily, nie wnikal w nic, nie przeszkadzalo mu,ze Rufi uwalil sie na srodku, jak to ma w zwyczaju. i ochoczo go przestepowal, jak przechodzil kontrolowac bilety :) Rufi dal sie tez glaskac bandzie malolatow ordynarnych, oblesnych, ktorych w tych naszych czasach wszedzie pelno :///// do dwroca szlismy pieszo, bo mam z 1km ledwie. wskoczyl chetnie do pociagu. poczatkowo trzasl sie ze strachu, ziajal caly czas. glownie lezal, zagladal na te bande drącą dzioby w drugim przedziale. na dworcu we wrocku ciagnal, jak kon, chcial uciec jak najszybciej. zapoznanie z pania kierowca pozytywnie, z sunia onkowata takze, tamta sie prezyla nad nim, Rufi mial ogon skierowany w dol. poddal sie. do auta chcial wskoczyc, ale za wysoko bylo, wiec go wsadzilysmy. auto duze, jeep. no i pojechal.....
  5. i tym optymistycznym akcentem zakonczmy watek parowki i szukania mu domu :)
  6. mialam tel o rufiego, mowilam,ze nieaktualne, wybralam dla Pana kilka kudlatkow i wyslalam kandydatury. z nr 10, ostatni poszedl Denis. niech ostatni beda pierwszymi :) lub inaczej- efekt pierwszenstwa, praz efekt swiezosci. Denis lapie sie na efekt swiezosci, jako ostatni :) dom bez zwierzat. pies sam w domu od rana do 15stej. bez dzieci, tylko pan i pani. slask. mieszkanie 2 pok.
  7. wyslalam juz. jak sie spodoba to niech sobie dalej mysla: domek i osoba decyzyjna. jak jest szansa to zal nie skorzystac. wyslalam 10psow z dogo, z krotkimi opisami. jak cos wytypuja to beda sie dowiadywac glebiej, u zrodla.
  8. fajnie wystaje znad wody :) ale drobniutki. ok, dam znac tutaj lub lepiej w pm, jak juz sie tam zapowiem.
  9. tylko tyle odpisze: :laola::laola::laola::laola:
  10. czekaj, czekaj. teraz mam urwanie glowy z psami. w nowym tyg dam tylko Pani znac, ze wizyta niedlugo. ok? wtedy zadzwonisz i sie umowisz? nr tel jeszcze masz? lobelia, jako kwiat mi sie inaczej kojarzy, niz foto, ktore dalas. mnie- jako takie male, biale kwiatuszki, lub niebieskie.
  11. mam pana ze slaska chetnego na kudlacza. dzwonil do mnie dzis u Rufiego, Rufi ma 7lat, wazy 25kg, kudlaty. ale to pies z dt. zaraz wysle mailem panu tego psiaka. ma jakies imie?
  12. mialam sms o Fruzie wczoraj- jestem zainteresowana fruzia, moje gg... odpisalam,ze wole mailowo. odpisano mi,ze nie maja maila, tylko gg. no to zalozylam sobie specjalnie gg. niby dziewczyna 22 lata z lublina. ale taka jakas.... odpada juz po 3 zdaniach. ma psa rocznego, szuka kompana zabaw. stara, bojazliwa fruzie........
  13. to pewnie ci sami, co u Fuksa byli naszego. z tym,ze nasz szalony, ciagnie na smyczy, szaleje za psami i kotami. z naszym na pewno nie daliby rady. nam nawet sms nie napisali,ze rezygnuja. ale cos tak ktos wyszukal,ze podobnego psa jacys starsi ludzie z wrocka adoptowali dogomaniackiego, wiec moze to tez oni? to juz niewazne.
  14. [quote name='Lobaria']Cieszę się, że u Reksia ok. Czy to ja jestem tą Lobelią;)[/QUOTE] tak, Ty :) przepraszam :oops:
  15. ja tez nie pozwalam spac w lozku, w poscieli nigdy w zyciu. pies to pies, lazi lapami po roznych rzeczach na spacerach, lapy sie myje rzadko. czlowiek do poscieli sie przebiera i w kapciach nie wchodzi. sa zasady i ja jestem chyba twarda baba jednak ;) dlatego znosze dzielnie dt, nie rozpaczam po kazdym psie oddawanym. takie podkarmianie konczy sie tak, ze n u rodzicow pies szura obslinionym pyskiem po lawie, na ktorej leza kanapki, ciasto, itp. mnie to razi bardzo. a dzis, zywy przyklad, pies chcial dziecku z widelca schabowego zdjac. :shake: akurat mial tak na wysokosci pyska ;) przy dziecku o tyle rzeczy trzeba sie martiwc, ze nie potrzebuje jeszcze pilnowac, by pies mu obiadu nie zjadl rozpieszczuchy i tyle, niewychowane. wiadomo,ze czasem cos sie da. ale czasem, a nie za kazdym razem. a dzis co u Montka? na imprezce z panciostwem u rodzicow. wspolny spacer z psem rodzicow, a teraz... chodza razem za kazdym do kuchni kto niesie talerz. :cool3:
  16. [quote name='magdus84']Promyczek:) 20 zł daję:) Kto da jeszcze i zaproponuje imię?[/QUOTE] brawo! ale tempo! jestem pod wrazeniem.
  17. malenstwo... teraz lezy rozlwalone kolo stolu, obzarte i wysiusiane i wybiegane nieco. ostatnio byl o 16stej, potem pojechalam z synkiem w gosci, a tz zostal i gral w wojne na glosnikach :D rufi ponoc wciaz sie krecil niespokojny. moze za mna, moze przez te halasy. obwachal mnie tez troche, bo w gosciach 2 bokserki byly i zapachy do domu przynioslam. a jak on sie lubi tarzac w trawie, hehe po 7 z domu wychodzimy, idziemy na pociag. ehhh w taki mroz.
  18. no wlasnie... ja sie tez ich zawsze balam, bo tam ludzie nie maja takiego poczucia obowiazku, jak tutaj ale 4 mce pan placil... no i z fb jest daga, ktora tu nam dzielnie placi te wszystkie miesiace, najpierw po 200zl, teraz po 100zl za co ogromnie ja ... uwielbiam :)
  19. poczytam wszystko pozniej dzis odezwal sie do mnie chetny na kudlacza, ze slaska. dom bez zwierzat. bylby sam od rana do 14stej- 15stej. dzwonili o Rufiego. psy byly w domu. wysle go na maila, ale wraz z innymi psami. wiec bedzie do wyboru.
  20. ale takim sposobem to kazdy inne imie podaje. a kto ma glos decydujacy? ja nie chce. zrobice bazarek imienny, kasy dziadzio tez potrzebuje. a moze bez bazarku? [B][COLOR="#ff00ff"]OGLASZAM PRZETARG NA IMIE DLA PSA Z TEGO WATKU. kto da 20zl, ten decyduje, jakie imie piesek bedzie nosil. bedzie to jako wplata jednorazowa na konto psa. [/COLOR][/B] moze byc?
  21. Eufi moze jechac juz jutro o 9 rano z wrocka ja musialabym go na te godz tam dowiezc. to pkp jakos chyba :( jechalaby z nim onka od matrix. autem z pania i 8letnim synkiem. za podzialem kosztow, wiec kolo 200zl. i co?
  22. ale Twoje psy zyja w kojcach, czy w domu? nie odpowiadasza- czy za kase moze byc u Ciebie, jako hotelowicz? wyslalam pm do jednej osoby...
  23. baksa to wolna teraz jestes? dobrze wiedziec, hehehe ;P niki... tyle robimy,zeby im pomoc, ale one tego wiedziec nie moga. my wiemy i to musi wystarczyc. Fuksior do domu, no!
  24. hehe a po co? zeby byl taki gruby, zeby sie ruszyc nie mogl? ja dbam o jego zdrowie :D psychiczne tez, jakies zasady musza byc, a on ich tam nie ma ;D rozpieszczuch i juz. u rodzicow tez pies-sęp. jemu tez nie dam w zyciu z talerza, albo ciastka, jak jem. starczy, ze inni to robia... a potem pies dziecku mojemu z rak wyjada i jest placz...
  25. to jest sęp, a panciostwo jest za miekkie. co widze, to jak panciostwo rusza szczekami to pies tez musi dostac. zawsze podchodzi od razu, bo wie, ze dostanie. panciostwo pieskowi nie umie odmowic, dlatego to taka baryla. z tego powodu, dla zasady, ode mnie nigdy nic podczas odwiedzin nie dostaje. nie ma miekko. a on sie dziwi, co ja taka dziwna jestem... dla Montka nienormalne, ze ktos mu nie da, jak sam cos je. rozpieszczuch jeden :shake:
×
×
  • Create New...