Jump to content
Dogomania

kora78

Members
  • Posts

    26249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kora78

  1. ale poadopcyjna na mazurach... tam tak malo dogomaniakow przeciez. znow mam maila, studentka z wrocka, mieszkajaca na slasku, ma w domu kota.
  2. przypominam sie z tekstem dla Dianki.
  3. co tam u was???
  4. [quote name='Poker']Ale numer. Nie mogli szukać intensywniej? Chyba im średnio zależało.[/QUOTE] tez tak sadze. samo to,ze go nie odbieraja. sadze, ze pani i moze zalezy, ale tz jakis oporny jest. ja ich na sile uszczesliwiac nie bede.
  5. kizi, icz poczytaj na watku majki o tym domku. taki sredni sie wydaje. duzo jest niepewnosci. kapielowka to w sumie strach, bo nieznana na kota i nie wiadomo, czy pani jej za tydzien nie odda. ale kapielowka innej szansy na razie nie ma :(
  6. tak, od razu do anuli. u mnie tylko u weta i wioooo dzis bylam w schronie, ona kojca nie zmienila, znow nie wychodzila z budy.
  7. moje te fotki wszystkie osttanie to takie zamglone i w sloncu :( obslinily mi psy obiektyw i nie zauwazylam. a nie dasz fotek z dt? z kuchni
  8. jestem za wyroznieniem gumtree na wroclaw. na miesiac 50zl, a jak pies w ds to mozna innego wstawic. lub za pare dni z 10zl, dokladnie nie wiem. mmd robila fuksowi, stad wiem.
  9. sluchajcie, mialam fajny tel o maje. jak maja tam pojdzie to do pani moze jedak kapielowka by poszla. a mowie wam, jaki kojec keksa jest boski, to sa takie radosne zabawowe psy, lagodne, ze sozk. tylko keks jest zazdrosny o glaskanie i odgania barrego. dzis barry i bolek sie bawili moimi rekami, podgryzali. tam jest zawsze taka radocha, jak ja ide, ze hej :) naprawde milo mi sie bardzo zawsze robi, jak one sie tak ciesza i skacze jeden przez drugiego na moj widok :))))))) dlatego wlasnie warto :)
  10. na tel bardzo ok :) milo sie rozmawialo. zobaczymy wiec jutro.
  11. znow tel o Majcie. panstwo z dziecmi odchowanymi, do nastepnego wekendu sa w Wchu, potem kada do domu, a mieszkaja na mazurach, kolo gizycka. dom z ogrodem, panstwo juz nie pracuja, ogrodzenie szczelne, nie ma innych zwierzat. spalaby na swoim fotelu. rok temu odeszla panstwa sunia. jutro przyjada w odwiedziny. jakby co wezma Maje w niedz, w dzien wyjazdu do domu. i jak tu? bez wizyty? jakby co
  12. ona byla w schronie od kwietani ,wiec nie zaszla przed przyjsciem ;) ale byla teraz z 4 psami. nie wiem, ktore to samce, ktore suki, ale to psy nowe, wiec chyba nieciachane. nie powiem ci, bo nie wiem.
  13. i ja takze :)...
  14. nie kraczcie, wrony.
  15. bylam dzis na chwilke, wyglaskalam na szybko.
  16. a i jeszcze nikite dopisze przeciez... nie kilka dni, a ze 2 tyg juz co nie? to zrobie tego posta i bede wpisywac, kiedy ktory oglaszany, co? co myslisz o tym? tak, bylam dzis na pol godz, bez aparatu, bo kaszle, jak stary palacz fajek. czarnuszek ten o [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/259/1006081p.jpg/][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/9858/1006081p.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] ludzie z mailowania naszego. najpierw chcieli lisice, ale ona sie rzuca na koty, wiec pokazalam mirka i tego czarnulka, bo miala byc dluzsza siersc i sredni pies. wybrali tego, Uru robila wizyte przedad. panstwo mlodzi, z Brochowa, dzis sie przeprowadzaja do domu na wsi i od razu chcieli, zeby kot z psem razem zamieszkali, zeby kot sie nie rzadzil, bo to maly twardziel jest, rasowy jakis, zawadiaka. wiec juz tak z miesiac trwalo i wreszcie sie udalo :)
  17. ja zawsze dawalam Surolan, a co Bunia? nie ma szans na przypomnienie, tylko na watku szukac. a to fotki, jak Telma szla do ds :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/830/sam5810.jpg/][IMG]http://img830.imageshack.us/img830/4051/sam5810.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/85/sam5809x.jpg/][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/6210/sam5809x.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  18. [quote name='kizimizi']no na bazarku obraczus kupila pakiety wiec ... ?[/QUOTE] nastepne? nowe? dzis do odmku pojechal Czarnulek mlodziutki, 1,5 roczny :) okazal sie szalony, zywiolowy, wielka radocha z wyjscia na wolnosc :) skakal po mnie i sie wdzieczyl. wazy 17kg. ma koltunki za uszami do wyciecia. do kotow nadal ok, do psow tez. okazalo sie,ze miesiac po przybyciu do schronu zostal adoptowany na pare dni i oddany. ale teraz juz nie wroci :) bo ludzie super :)
  19. naprawde wiele mi wyjasnila. ale nie wiemy, czy mowi prawde, czy juz zaprawiona w boju- z nami dogomankami i wie, co trzeba mowic. ale to starsza pani, nie sadze, zeby tak knula i intrygowala. zazwyczaj dajemy pieski do domow, gdzie juz psy byly. a ze to malzenstwo jest starsze, to wiecej psow sie w ich zyciu przewinelo, niz np u mlodego malzenstwa z niemowlakiem. wiec jest wiecej okazji, zeby sie przyczepic, ze cos robili zle. pani tego psa z Ekostrazy uwiazala na lancuchu, bo jak byli w ogrodzie, pracowali ,to on im rozkopywal, wiec go niedaleko uwiazala. a on sie zaplatal wkolo. miala lancuch, bo kiedys mieli owieczki. wiec go odwiazala. i dala przy budzie. miala go ledwie tydzien w sumie. nie wiem, ile dni byl przy budzie. to jest cos, o co mozna miec wielkie ALE. tylko tak patrzac- ja tez kiedys mialam psa na dt na lancuchu :D krotko, tez z tydzien, dwa. musial mieszkac u mnie w ogrodzie. a byl, jak maly taran, sylwetka baseta, rozwalal furtki, gdy go luzem zamknelam, przekopal sie pod plotem i uciekl. wyl, szczekal od 6 rano, sasiedzi sie skarzyli. ten pies mial watek na dogo i jakies mnie dogomanki nie zlinczowaly wtedy. tego psa przywiozlam na dt 300km z umieralni, byl 7letnim kudlaczem z jaskrą. cale szczescie w 2 tyg ds znalazl, bo nie wiem, co bym zrobila. widzicie wiec, czasem cos, bez wgladu w szczegoly, wyglada strasznie, drastycznie, nie do przyjecia. ale po wyjasnieniu okolicznosci juz nie jest takie zle. rotke adoptowala, gdy miala 10lat. byla psem domowym, poprzednia jej rotka od szczeniaka tez. dopytalam o sytuacje materialna panstwa tez. nie maja luksusow, ale nie maja zle. pozniej zadzwonie do Rotka, dopytam sie, takze do Ekostrazy. ale to nie dzis. i czekamy na wizyte mari :)
  20. bianka napisala,ze juz nie robi wizyt. wiec czekamy na mari :) pani dzis do mnie znow dzwonila. wypytalam przy okazji o kilka tych kontrowersyjnych rzeczy. pani chciala dac mi namiary na jakas p.agate z rotki, ktora u nich kilka razy byla i jej mozna o zdanie zapytac. a ten psiak oddany byl od ekostrazy. oni mu dt znalezli. pani miala go krotko, byl mlody, szalony. kopal doly, podkopal sie pod ogrodzeniem i uciekal, zaganial jej male kotki na drzewo i sasiad musial je sciagac. a rotka uspiona glownie z powodu dysplazji, nie mogla sie juz poruszac. byli u 2 wetow z nia. miala tez jakiegos guza, ktorego oczyszczali u weta, byla tez za gruba, wazyla 50kg, w wieku 13lat. u pani byla 3lata. w ogole wiele wiem, ale czy jest sens to wszystko pisac? bo do kazdego szczegolu mozna sie przypiac i dyskusje nigdy sie nie skoncza.
  21. fajny tekst :) tylko ja koncu dodac wiecej o jego charakterze. bo dzieki dt wiemy, jaki ma charakterek. i nie ma nic o slepocie, a bardzo wazne, by to ująć.
  22. tak, pisalam do bianka1. ona kiedys chyba mi cos przy swinkach pomagala. juz sie tak nie ciesze, jak wczesniej. mialam wielkie nadzieje, bo chcialam dla niej domu u emerytow, gdzie moglaby pol dnia na kolanach lezec :( buda. mozna miec 2 psy, jednego jako stroza, w ogrodzie, drugiego w domu pieszczoszka. przeciez wiemy, ze sa psy, ktore w dom usie męcza, bo cale zycie spedzily na wsi, na lancuchu i buda i caly ogrod to dla nich raj. a mimo to mozna miec drugiego, maluszka pieszczoszka. i nie znaczy to,ze sie zle traktuje psy. wiecie, teorii mozna wysnuc teraz milion. ale 99999 z nich bedzie falszywa.
  23. mi pani mowila,ze sie rozmyslila z powodu watroby Waszej suni. chce zdrowego psa, bo niedawno pozegnala innego i nie chce znow traumy z leczeniem i usypianiem. jesli ma nowy domek wybudowany, to chyba kase na jedzonko ma. mowila,ze nie karmi suchym tylko gotowanym, dla mnie to lepiej, bo Maja wlasnie lubi gotowane i domowe jedzonko= typu nalesniki (kiedys ja poczestowalam i sie zajadala, a dzis z kolei gofrem domowym). tyko takie niezdecydowanie zle wrozy. juz to przechodzilam, chocby z naszym Bostonem schroniskowym.
  24. wyslalam prosbe do blanki, czekam. nie wiem,jak czesto ona bywa na dogo.
  25. nie wiedzialam o nim, gdy z nia rozmawialam. miala rotke nascie lat z fundacji, miala poprzednia sunie, ma kotke, dokarmia dzikie. czy to nie serce dla psow? wiecie, tez latwo teraz oceniac, jak sie wie polowicznie i mozna wymyslac w nieskonczonosc. wizyta wszystko wyjasni. tel rozmowa to nie to samo.
×
×
  • Create New...