kora78
Members-
Posts
26249 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kora78
-
misiek zrobi wizyte w czw o 19.stej. juz dzwonil do pani.
-
o 19.18 misiek89 odpisal,ze jak do 20.00dostaie namiary to dzis wizyte zrobi. wyslalam je o 19.58 i cisza :( nieaktywny jest. cholera nie zdazylam :(
-
Pudliszonowata Maja w domu stalym, DZIEKUJEMY!!!!!!!
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
dzis koty pogonila na podworku, ale one tez uciekaly. a ma swojego przyjaciela jeza w ogrodzie. wiec zakladamy,ze byloby ok. opisuje to Anula w dzisiejszym poscie ktoryms. a ja mialam tel o maje znow z kalisza. no i polecilam maje nr 2. zaraz powysylam fotki. tez dom z kotem, ale nauczonym do psow. w listopadzie odeszla sunia 15latka z nowotworem. na wylew akurat, ale byla leczona, nie miala juz zebow, jadla royala na koniec. ogolnie to jadla suche. na wakacje panstwo na wies jezdza w to samo moejsce zawsze. jest corka 12letnia, lub 14...zapomnialam... pani chwilowo nie pracuje, wec bylaby z maja w domu. mieszkanie w kamienicy 100m. pani powiedziala,ze male akurat. ;P -
[quote name='malawaszka']W Chorzowie Maciejkowicach ma siedzibę Fundacja SOS dla Zwierząt - na dogo m.in amikat, kuba123 - ale nie wiem czy tak na cito ktoś da radę[/QUOTE] [quote name='kasjas']To piszesz do nich, czy dadzą radę?? Ja wyślę Basi ten adres, dowie się, czy tam nie sa przypadkiem gospodarstwa:)[/QUOTE] napisalyscie? do amikat pisalam popoludniu i cisza. kuba chyba rzadko na dogo.
-
dzwon i pytaj :) a moze jutro wizyta albo po 2 dniach od adopcji? ja napisze, dzielnice moze, to chyba nie tajne. to nie dokladny adres przeciez. Maciejowice. jakby co to edytuje i usune
-
Pudliszonowata Maja w domu stalym, DZIEKUJEMY!!!!!!!
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
nadal cisza. jak do jutra sie nie odezwie to przestajemy czekac. -
wg mnie tez, jesli sie na wizyte nie znajdzie,a na zywo zobaczysz, pogadasz i bedzie ok to ja oddaj z zastrzezeniem w umowie, ze to ds probne, czy cos takiego, jak pisala nikaragua. bo tu chodzi by ludzi poznac, pogadac na zywo w 4 oczy, a nie pokoje im liczyc. ew sprawdzic prawdziwosc miejsca zamieszkania, czy pies bedzie tam mieszkal, gdzie ludzie deklaruja, czy wywioza na wies na lancuch. wiec nawet sprawdzenie w necie, jak ta ulica wyglada, okolica, czy popytac kogos z dogo z tego miasta, moze zna te rejony. i juz wiemy, czy okolica sie nadaje dla psa na spacerki. mam na razie 2 odp, ze nie dadza rady na cito. Bjuta moglaby chyba pozniej, ale nie na cito tak. Bjute znam z watkow.
-
szukam kogos, kto moglby zrobic wizyte przedadopcyjna dzis wieczorem lub jutro do poludnia. w chorzowie. domek chetny na sunie w dt z tego watku czesc czy mozesz zrobic wizyte przedad dzis wieczorem lub jutro do poludnia? w poludnie chce domek do dt po sunie wyjezdzac, bo sobie juz urlopy pozalatwialydo konca tyg, dzis to wszystko ustalili sunia na dt u marako. kudlata wieksza sunia mloda i szalona jej watek [url]http://www.dogomania.pl/threads/2180...CHORZOW/page13[/url] juz sobie urlop wzieli i jutro w poludnie planuja jechac po sunie za wroclaw. wolimy jej bez wizyty nie oddawac, momo ze brzmia w tel i mailach dobrze. dopiero kolo 19stej bede mila adres i nr tel tego domku chetnego, wiec wizyta dopiero wtedy mozliwa. macie bliziutko do chorzowa, znajdzie sie ktos na te wizyte niespodziewana????? prosze :)
-
wyslalam pm do prawie 10 osob chorzow i katowice, bo to 6km odleglosci marako podaj mi namiary na ludzi na pm
-
podaj mi na pm adres i nr tel do nich. znajde na wizyte na dzis moze lub jutro rano koniecznie.
-
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
kadiana, dobrze, poprawie. za chwilke. przysiad i pomysle chwilke. -
sasiedzi wiedza, ze to psiaki na dt. ci, z ktorymi rozmawiam. co o mnie mysla, nie wiem. jedni sa bardzo sympatyczni, inni tylko sluzbowi. ci z ulicy i okolic. glownie z sasiadami z okolic rozmawiam tymi, ktorzy tez maja psy, u nas na ulicy maja trase spacerowa, wiec ci sa milsi na pewno. ci, ktorzy nie maja psow- nie mam powodow do ich zaczepiania, wiec nc nie wiedza i pewnie sie dziwia. ale sasiedzi w naszym budynku wiedza wszyscy. ci, najbardziej udzielajacy sie w naszej kamienicy, najbardziej ruchliwi, nie sa zyczliwi. facet powiedzial mi niedawno,ze jakby pozwolili mi na trzymanie zwierzat w ogrodku ,to i koze bym nawet sprowadzila... w sumie ma racje ;) oczywiscie- nie lubimy sie, to oni zawsze problemy robia. ale kolezanki, prawdziwi znajomi z wyboru, a nie sasiedzi, jedni sie smieja z politowaniem, inni nie komentuja, nie interesuja ich te tematy i nawet nie zaczynam. znajomi nie prozwierzecy pomagac nie chca, nawet ich w sumie nie pytam. raz tylko jednych wykorzystalam i do tej pory sie smieja z tamtej akcji z kudlaczem... po biegunce, ze schronu. to chyba wyjasnia wszystko. w sumie z sasiadow mam takie 2 najbardziej zyczliwe panie, ktore zawsze sie ciesza i mnie chwala i dziekuja, itp. ale nigdy nie zapytaly, czy same jakos moga pomoc. kazdy ma swoje zycie i patrzy tylko na siebie i swojego psa. tez mam taka jedna pania spacerujaca tutaj z yoreczkiem z kitka, ktora niby sie dopytuje i slucha, ale jak widzi mnie z owym dt to pyta- co? znowu nowy piesek? z takim dziwnym usmieszkiem...
-
pojechali pewnie na cala przerwe swiateczna, a teraz pracuja od rana do nocy i od nocy do rana. spokojnie,
-
ahaaa zapomnialam...... ja wlasnie chcialam wizyte szybciej, zeby zobaczyc domek szybciej. to pomysle moze, czy pojdzie ktos, kogo nie zna.
-
baterie sie skonczyly i chcialam zmienic i mowilam,ze nie mam, sadzac, ze nie wzielam. a w domu tez nie ma. kieszonka, w ktorej ja trzymam byla dpieta, wiec mogla wypasc, gdy wyciagalam aparat na samym poczatku. jak wypadla, to nawet jak znajda to i tak juz mokra i do smieci :( biala kudlata jedzie na dt do Wawy ;0 zaraz po kw. szukamy wlasnie transportu do wawy. pamietajcie jakby co. nie wiem,czy jej watek zakladac. ide pytac na pm. a to drugie male to szczeniak. ja wole doroslym psom pomagac. tak patrzac na stronie schronu to znalazlam taka jasna sunie roczna chyba, z duzymi uszami stojacymi w gore. na razie nie mam odp co do tych, ktore wyslalam. poczekam. sluchajcie teraz, Skarpeto Walbrzyska Heidi [url]http://www.dogomania.pl/threads/218059-Heidi-kudlata-wyglodniala-sunia-ZBIERAMY-NA-STERYLKĘ[/url] potrzebuje kasy. szykuja sie juz ds dla niej, ale dt spory wklad finasowy wlozylo i trzeba pomoc. to pies od nas, zabrany na bdt, ale za sterylke trzeba oddac, za leczenie. ja tam zaoferowalam, ze 57zl za leczenie pokryjemy. za szczepienia placi malawaszka za sterylke moze.... skarbonka sterylkowa, ale moze.... a sunia je royala i pozera ją jak smok. bardzo szybko marako heidi zabrala na dt, sama wszystko zalatwila, transport do siebie, wyjazdy do weta, jestesmy jej cos winne
-
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='Klauzunka']taaaaaaak !!!!!!! p.s. piszcie co chcecie ale Loliniowi się już udało dzięki Ani !!!!!!!!:)[/QUOTE] alez przecie ja to mialam na mysli :P -
Pudliszonowata Maja w domu stalym, DZIEKUJEMY!!!!!!!
kora78 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
bardzo fajna znajomosc z jezem, super :) czyli np dom z krolikiem tez bylby ok. a mialam pisac, na 1 foto, ktore wczoraj dodalas to piekne jak bonsai zrobione drzewko to tuja jakas? super kompozycja, sliczna! sprawdzam maila i pusto na razie. jesli pani starsza to rzeczywiscie moze korzysta z komputera raz dziennie, albo raz na kilka dni. choc wczoraj na biezaco mi na 2 maile odpisala. od tamtej pory cisza. wiec czekamy spokojnie. a ja ten tekst musze naskrobac....ehh -
rzeczywiscie, ktos inny. bo wiecie, ja tam w domu panstwa nie bylam przeciez i nie wiem, jak mieszkaja. poznalam ich tylko widzac 3 razy u siebie. juz mam sms, ze u maji niezmiennie dobrze, ze dzis juz szla po ogrodku bez smyczy, ze prosza o maila bo chca fotki przeslac. :) to chyba satrine o wizyte poprosze, bo ją maja zna tylko ze schronu, raz ją widziala i nie kojarzy z jakims zabieraniem ze zlego miejsca. bo sunie zabieralam stamtad sama. wiec satrine kojarzry,ze przyszla, poglaskala i poszla sobie. moja siora nie moze isc, bo ją zna i kojarzy ze mna, tz nie moze, szwagier nie moze. a kolezanki uwazaja mnie za swira i nie wlaczaja sie w psie moje sprawy. maji nie dawalam wreszcie nic na sylwka, skoro kazdy pisze, ze to nie dziala, tamto nie dziala. bylo, minelo i jest ok.
-
czesto sie zdarza, ze ludzie inaczej nasze okreslenia rozumieja, a zdjecia nie oddaja faktycznego wzrotstu, wielkosci psa. ja dlatego zawsze sugeruje fotke np przy krzesle, lub aucie, czyms miarodajnym, czego wilkosc jest standardowa i zrozumiala dla kazdej osoby. przy czlowieku nie, bo ludzie jedni maja 158, inni 180cm. auto osobowe jest standardowe, jak widac jego marke, lub przy kole auta, pomijajac jakies Jeepy to kola samochodow sa takie same. nie jest to piekne tlo dla pieska, ale wtedy z wielkscia nie mozna sie pomylic. albo przy psie znanej rasy, gdzie kazdy wie, jaka to wielkoc, np spaniel, te sa niezmienne chyba.
-
Satrina, szukamy malej suczki u nas w schronie, jest ten domek po maji. mala suczka. kojarzysz cos? malpeczki juz nie ma prawda? wyslalam 2 samce male, ale ma byc suczka mala. po maji domek, wiec moze czarna sunia. wyslalam tez maje pudelkowata. ale szukamy dalej... pomoz, co tam bylo suczka? tam pod murem w tym domku dzielonym na pol... jakas malutka sunia...
-
ja na wekend chyba wyjezdzam do zakopca. a jutro tz wyjezdza do wawy i nie moge isc do schronu. a musze jeszcze sunie z kojca mirka- Norke sprawdzic na koty, bo jest domek z 2 kotami chetny, ta pani z okolic klodzka, co ma tez konie. tylko ta pani dzwonila poziej do mnie o maje, wiec widac, ze wciaz szuka... i szanse sa marne, ale sa. a dla Norki szansa na wybieganie sie :) zobacze tez wtedy, co z salma. satrina, pamietasz moze, wypadla mi bateria z aparatu, jak go wyciagalam ostatnio? ale musiala mi wypasc na samym poczatku z tego futeralu, bo zginela mi i zapewne w schronie, a warta stowke az :( biala kwadratowa taka.
-
dopowiem, ze w sylwestra jechalam z maja do rodzicow, kolo 17stej. maja tam na dzielnicy od samego poczatku juz ziajala i sie trzesla. tam juz wiecej strzelali, niz u nas. i jak zaczela na wejsciu sie stresowac to tak tez skonczyla. najgorzej wieczor i noc, ziajanie i dyszenie, jezor na wierzchu, trzesla sie, lgnela do ludzi. ale byl czas,ze sie polozyla pod stolem i byla spokojna. na drugi dzien juz bez trzesienia, ale nerwy bylo po niej widac. caly ten czas nic totalnie nie zjadla, nie wiem,czy pila. jak wrocilysmy do domu, od razu duzo wypila i duzo zjadla. reszte jedzenia gotowanego w sylwestra dla niej- dalam panstwu do domu, wraz z polarem, ktorym okryta byla jej podusia. kiedys go tam odbiore sobie dla nastepnych dt. nie wiem,kiedy jechac na poadopcyjna? za tydzien, dwa, czy miesiac? tydzien to chyba bedzie za wczesnie dla niej, jak myslicie? bedzie plakac za mna? ide zaraz wysylac pieski, ktore otrzymalam do domku u starszej pani. drugi domek sie niby zdecydowal na pudelkowata nasza maje, ale cos juz nie odpisuje i nie dzwoni. trzeciemu powysylam nasze schroniskowe sunie czwartego zapytam,czy moge klony majji wysylac.
-
zapisuje sie. a skad braszka pochodzi? nie ma w 1 poscie wojewodztwa, a te miejscowosci nic mie nie mowia. skoro teren nieadopcyjny to mazuty, czy swietokrzyskie? 1300psow w 1 schronie??????????????? wysle braszke tej pani, ale sadze, ze jest o wiele za mloda. pani ma 68lat, braszka pozyje ponad 10, pani nie wiadomo, jak zawsze. u psow jakas pewniejsza jest chyba dlugosc zycia, niz u ludzi...
-
pierwsze koty za ploty. nastepnym razem bedzie juz tylko lepiej :) juz wiesz, co i jak to bedziesz wiedziala, jak sie zabezpieczyc. grunt, ze juz cos wiemy. i ze telefony dzwonia i heidi sie podoba. max miesiac i heidi bedzie juz w super domku :) tylko z opisow, mnie ona tez sie taka niesforna wydaje, szalona i rozbrykana. potrzebuje wychowania dobrego, albo ludzi, ktorym nie bedzie przeszkadzala jej niespozyta energia. ja osobiscie wole spokojne psy i tez takiego szalenca bym nie ujarzmila. fakturka musi byc na sam koszt sterylki. taki jest wymog. sterylki, jako operacji, bez dodatkow, jak antybiotyki po i przed zabiegiem, itp. ja na poczatku grudnia zglaszalam swoja tymczasowiczke i wciaz zwrotu nie mam, wiec nastawiaj sie, ze na zwrot i tak troche poczekasz. tam musza na razie zamknac stary rok, a heidi jest z nowego roku. laptop, tak bywa. blad, ze nie bylo zgrane wszystko, moj tz to ma, jak w zegarku wszystko poukladane, pozgrywane. ale, jak to w zyciu, takie wypadki zdarzaja sie kazdemu, co poradzic. nic. nie da sie. moze w ogloszeniach trzeba podawac jej wielkosc scisle, nie same kg, bo tych ma dosc niewiele, jak na swoj wzrost. ale pisac te wysokosc w klebie koniecznie.