-
Posts
11517 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anita_happy
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
anita_happy replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
wiecie co...ja teraz jestem w Szydłowcu...i wysypuje w 3 miejscach co dwa dni karme...poszło mi 9 kg... Aimez codziennie wysypuje w smietniku... nie trzeba Tony karmy..bo jak sie ją porozsypuje i namoknie ...to psy jej nie jedzą...wywaliłysmy ostatnio karton z karmą..nie ruszyły namoknietej :/ i tak Tony karmy nie bedzie gdzie przetrzymac :/ moze na smieciowisku sie psom przyda - bo tam to chyba swoje ogony zjadają jak są głodne :( -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
anita_happy replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
DO POCZYTANIA!!!!!!!!!!! moze ktoś się jeszcze tym dodatkowo zajmie, zeby sprawa nie ucichła!!!!! [URL]http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100317/POWIAT0110/324353783[/URL] -
ja i happy-mamas GROSZ ku pamieci Talcott kieruje na Cookie, malucha w potrzebie [URL]http://www.dogomania.pl/threads/180143-Cookie-z-Dobrocina-z-mega-biegunkAE-Brak-odbytu-Przetoka-do-pochwy-PROSIMY-O-WPA-ATY?p=14304015#post14304015[/URL] a swoja deklaracje na wykonanie takiej podstawki pod znicz, kt bedzie pamiątką po DOGOmaniackich działaniach Talcott podtrzymuje... na PW poprosze adres osoby, kt bedzie mogła przekazać to córce Talcott...
-
[quote name='anita_happy']maleńka jest cudna---życze Wam sukcesu w opiece nad sunieczką.Zaraz przelewam kaske za alegro[/QUOTE] TO PISAŁA MOJA mamcia happy-mamas wpłata juz zrobiona...wpłacamy kasiorke na maleńką Cookie...niech jej na zdrówko idzie... ta wpłata to prezent ku pamięci Talcott - którą jutro żegnamy wszyscy...p\ życzymy maleństwu zdrowia i wytrwałości..bedziemy zaglądac i jak cos bedzie jeszcze do wydania to podrzucimy WAM :)
-
ATOS-o.belgijski MA KOGO KOCHAC - ATOS w DS
anita_happy replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
oj nie wiesz jak sie ciesze ze ten nasz burak sie bawi i do k0ojca nie chce wchodzic..heh... wychasany = szczęsliwy AIMEZ - ogłoszen moc potrzebna spamuj kochana a jak atosa wywalimy do DS to dopiero tyego szczyla zabieramy - kobieto...my same nie damy rady !!!! dobrze, ze szczyl sie odnalazł tak apropos -
ja nie jestem zwolennikiem kwiatów :/ potem jak zmarnowane leza na grobie - zal i ból powraca podczas sprzatania ich :( dziewczyny zrobicie jak uwazancie, ja np daje prezenty na gób.. np..zdjecie zalaminowane podklejone pod szkło /obrazek miedzy dwoma kawałkami szkła w formacie a4 na nozkach z nakrętek- słuzy to potem jako podstawka na znicze...w przypadku pękniecia znicza grób sie nie ubrudzi [B]moge wam taki obrazek zrobić jak chcecie...pomyslcie nad kwaitami[/B] [B]jak chcecie taki prezent dla Talcot to podeslijciewatki jej podopiecznych i wykombinuje cos ładnego[/B] taki prezent od dogomaniaczek na zawsze..nie do smietnika jesli kwiatek to róza z biebiesko/białą wstązką i wypisani na niej znajomi i dobre dusze z DOGO...
-
[*] [*] [*] Każdy jest przekonany, że jego śmierć będzie końcem świata. Nie wierzy, że będzie to koniec tylko i wyłącznie jego świata... [*] [*] [*] ... Talcott na zawsze będziesz żyć w sercach TYCH, którym pomogłaś...TYCH, którzy mogli z Tobą zamienić słowo i poznać Człowieka przez duze CZ... [*] [*] [*] na zawsze pozostań dobrym duchem Dogopozytywnych [B]JA na konto KWIATÓW dla Talcott przekaże grosz na biede psiom...taki pozegnalny GEST ku pamieci Talcott[/B]...
-
Okaż SERCE psiakom z Radzymina i dorzuć parę groszy !
anita_happy replied to Abrakadabra's topic in Już w nowym domu
kurcze..ale maja jedzenia!!!! DZIEKI ZA POMOC -
SPOKO...nie bawimy sie sedalinem... CYWIL jest oswajany z miską przy jednej posesji u znajomej happy-mamas miska z ulicy juz dotarła do furtki...i tam zostanie na chwile obecną... potem sie gada przegłodzi 3 doby i micha wejdzie na posesje..a tam bedzie czekała serdela z sedalinem ALBO...czekamy na lepsza pogode /cieplejsza/ i sedalin koles dostaje na ulicy /jak nie wejdzie za furtke/ akurat miejsce gdzie ten gatunek rezyduje to krzyzówka...obstawi sie wszystkie uliczki wylotowe - i jak bedzie spitalał to sie go przestraszy i zagoni niech siedzi na srodku krzyzówki w krzakach!!! heh..wpadł mi na głowe pomysł ..eh..ale potrzeba by ze 100 metrów siatki...zagrodzic wszystkie uliczki i nie bedzie miał chłopak ruchu :/ ON nawet xza suką z cieczka nie włazi na posesje chociaz brama otwarta na maxa i ludzi na posesji nie ma... ON jest ciagle pod okiem paru osób z jego ulicy
-
Mały piesek bez zębów, wielki słodziak. MA JUŻ WŁASNY DOM
anita_happy replied to Fela's topic in Już w nowym domu
o kurcze SZYMEK znowu w tarapatach! o kurcze... -
boszeeee...śrutem potraktuj tego co śrutował!!! a BURMISTRZ ŁUKOWA LEPSZY OD NASZEGO SZYDŁOWIECKIEGO!!!!!! jak mozesz podeślij kopie tego APELU o bezduszność i zwyrodnialstwo!!!! WYBORY jakos za pasem!!! moze milion chwalebnych listów do Łukowa DOGOMANIA wysle! DZIECIAKU nie stać mnie na deklaracje dla ciebie bo chyba ATOS bedzie całościowo na mojej głowie..deklaracji chłopak ma zero :/a w hotelu juz siedzi... bieda!!!ale podrzuce od czasu...
-
ATOS-o.belgijski MA KOGO KOCHAC - ATOS w DS
anita_happy replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
SAMA RACJA.... TEN PIESO WART JEST TEGO :) to teraz jak juz nasze DOGO działa i śmiga :) AIMEZ spamuj ...spamuj...atosowy wątek po ludziach.. bo jak narazie to tylko my będziemy za wakacje ATOSA płacić :) -
zwrot akcji - GAPA W DS!!!!dzis jej pierwsza noc
anita_happy replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Gapa ruszaj do boju -
BORYS był na wizytacji w domku pewnym..ale za duzy do domku..heh... TERA GAPA IDZIE DO DOMKU zobaczyc czy jest w skali i do ogarniecia przez domek :)
-
ATOS-o.belgijski MA KOGO KOCHAC - ATOS w DS
anita_happy replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Koosiek to o właścicielu doa ATOSA.. to musi byc osoba jaką opisujesz:) a trudno o taką :/ TO NIE moze byc PAN...to musi byc psi przyjaciel, który będzie jego przewodnikiem zeby ATOSOWI niepoprzestawiało sie w główce...kto w tym zwiazku rządzi :/ -
nie nie nie...ja podjezdzam i juz CYWIL merda ogonem...jak jest :) bawie sie z nimi przecietnie ok 45 minut.../sedalin działa po ok 30 minutach/ sedalin w serdelku wział by JAKBY BYŁ GŁODNY... samą parówe wciagnie ...jak jest tableta - CZUJE JĄ :) i dziekuje za parówę z wkłądką :) sprawdziłam :) nie mozna zostawic tablety z parówą bo kurduple zjedzą na CYWILA starczy 2 tabletki PRIMO - pies nie moze byc pobudzony...metoda na zabawe z kurduplami działa...cywil siedzi i sie patrzy jak kurduple jedzą jego parówy :) jak narazie ma co jesc...ma gdzie spac... ATOS MUSIAŁ ISC DO JAMORA - pies posiedziałby jeszcze pare dni u nas i byłoby ciezej do normalnosci go doprowadzic [B]DEPRESJA=STRACH=niepokuij= AGRESJA[/B]
-
ATOS-o.belgijski MA KOGO KOCHAC - ATOS w DS
anita_happy replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
ładny=mądry a nawet przemadrzały i stąd jego problemy :/ -
ATOS-o.belgijski MA KOGO KOCHAC - ATOS w DS
anita_happy replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[CENTER][B][SIZE=5][I][U]:evil_lol:JAMOR O ATOSIE:evil_lol:[/U][/I][/SIZE][/B][/CENTER] [LEFT][quote name='jamor']a u nas dzis w kojcu po atosie zamieszkał inny atos. zamiast oczekiwanego cywila z szydłowca ( nie udało sie dziewczynom go złapac) przyjechał ciorny ja kominorz belg. Podobno aresywny. Przy dziewczynach szpanował i starszym mnie zebami. Jak pojechaly to pogniewany połozył sie w budzie, łeb na zewnatrz . nic nie mowil, juz nie taki bohater. Zachowuje sie troche jak lando na poczatku pobytu u mnie , z tym ze ten bardziej jak chłop ktoremu zonka za dnia obiecała wieczorem seksik, a jak przyszło co do czego to ja głowa rozbolała, a on pogniewany z wielkim napieciem do innego pokoju idzie. Co niektore to chyba wiedza o czym pisze.[/QUOTE][/LEFT] [quote name='jamor']eee, ja tam wole dziewczyny. Atos nie jest agresywny. Jest poprostu czajnik. Ma bardzo duże zaległosci socjalne z czasów wieku szczniecego to tego nabete doswiadczenia z ulicy poprzed oberwanie cegłówka lub prawdziwkiem. Jest bardzo nieufny wobec obcych ludzi, typowa rzecz u belgów ktore majac 5 - do 12 tygodni widziały tylko matke i pseudohodowce. jesli w tym okresie niezabiera sie je w rozne miejsca , nie zabawia sie z obcymi to potem ciezko to nadrobic, zawsze co tam zostaje w głowie.Atos chytny do zabaw z sukami, ale nie ma zadnych złych zachowan wobec psów ktore stoją w boksach a on przechodzi obok. Z chwila jak juz sie podczepi pod niego smycz staje sie pewniejszy i nie napina sie, grzecznie spaceruje. Jednakze jak biega i smiga sam lub z suka po wybiegu i kaze mu sie wracac to on dzida ( co mi zrobisz jak mnie złapiesz). Raz faktycznie musiałem sie nakombinowac, a było to wczoraj. zapierniczał za zorzą po wybiegu ona zrobiła kilka kółek wokół drzewka on za nią a ona w dal . jego smycz sie wiineła na pnieku wiec aby panna daleko nie uciekła szarpnąl sie i pekła plastiokowa sprzaczka przy jego obrozy. Złapałem go na sposób zwany " na gumofilce" to tak jak sie poluje na jelenie[/QUOTE] [quote name='jamor']pies jest bezproblemowy. dzis juz po wybieganiu sie sam wrocił sobie do swojego boksu i uwalił sie w budzie . lokal mu pasuje. proponowałbym nie przyklejac w ogłoszeniach łaty psa agresywnego lub trudnego. chlopak potrzebuje poprostu nabrac zaufania do ludzi i tyle[/QUOTE] [quote name='jamor']atos sie mocno zadomowił. do bronka mądrzy sie tak, jakby conajmniej był 10 razy wiekszy od niego. obcego faceta ktory dzis ogladał psy atos tak obszczekał i straszył jakby mu za to płacili. konkretny pies o charakterze typowego belga. ktos kto go adoptuje bedzie miał z niego pozytek. jest piekny, bystry i oddany. co do innych psów gdzie ewentualnie miałby mieszkac, to wskazane wpierw na obcym terenie ( obcy dla obu stron) dokonac próbnych konfrontacji, i to takich kilkugodzinnych, pójd a w berka to bedzie zgoda ( choc mogą byc i zgrzyty)[/QUOTE] -
ZWROT AKCJI... CYWIL BEDZIE OSWAJANY PRZY POSESJI ZNAJOMEJ MOJEJ MAMY - kobieta mieszka na ulicy gdzie rezyduje Cywil... juz wystawiła miseczke i miska z ulicy zawędroiwała juz pod furtkę!!! CYWIL jest mega nieufny...on nawet karmiącym nie ufa... próbowałam go złapać na pętle 3 razy :) i nadal biega sobie frrestyler... parówki z sedalinem nie ruszył :) jje tylko w towarzystwie swojego kumplostwa, kt mieszka w domkach przy ulicy, kt CYWIL rezyduje ONA MA SWÓJ REWIR - nie wypuszcza się na głowne trasy...teraz mamy pewnosć, ze codziennie moze liczyc na miske u znajomej mammci -jutro zawozimy puszki z karmą. Pieso jak mnie widzi merda ogonem..dał sie podłaskać po pycholku jak rozdwałam serdelki:) ale na nic wiecej nie pozwala.. krążył wokół mnie, jak tylko odwracałam sie w jego stronę - czmycha... nie chciałam go straszyć..bo jak widzi aimez to od razu ucieka :) PLAN JEST TAKI w srode wracam do warszawy, uw\mawiam sie na weekend z ludziem co jest chetny na Cywila i lustrujemy dom i rodzine... Cywil biega sobie na wolności... jak okaze sie, ze dom jest odpowiedzialny i podejmuje się tresury psa to wtedy Cywila mozna wyłapać.. MOZECIE MIEC ZAL do nas..ze bez konsultacji z WAMI na Cywilowe miejsce do JAMORA polazł ATOS 1. DOGO nawalało od piątku i nie było mozliwosci zalogowania sie - ja nie miałam przynajmniej - i nie miałamjak napisać co sie u nas dzieje... 2. ATOS, kt wrócił z adopcji z dnia na dzień stawał sie gorszy...bali sie go wszyscy w domu...tak zmiennego psa nie widziałam w zyciu...miał humory jak facet z andropauzą!!!raz misiek raz wil... chodził w kagańcu..ze strachu dwa razy dostał sedalin na uspokojenie...nerwomiź dostawał od srody codzienie!!!w domu było piekło...pies popadał w jakaś depresje - chciałąm go zabrać do siebie, bo u mamas nie miał szans na spokój...ale jak mi pogonił moją tekle to się go przestraszyłam...Tekla nie jest psem, kt ustępuje, a tu przestraszyła się...ale przy jakiejkolwiek konfrontacji TEKLA-ATOS to na bank Tekla nie poddała by sie i byłoby gorąco i krwawo...ATOS potrzebował pm\omocy w odnalezieniu siebie..pies popadał w depresje, a my nie umieliśmy mu pomóc /niestety/...DECYZJA BYŁA NAGŁA, ale potrzebna..kazdy dzien dla ATOSA, kt wpędzał by go w taki stan, z którego potem trzeba by go wyciagać...zadecydowaliśmy za nas wszystkich...za co was przepraszam osobiście..ale z mojegu punktu widzenia to było być albo nie być... ATOS - to bardzo moądry pies, ale BARDZO ZAGUBIONY...jak patrzyłam w jego oczy załowałam, ze zabraliśmy go z ulicy!!!cały sens wyciągania psów z ulicy pekł jak bańka mydlana!!! w oczach tego psa nie było widać radosci, ze spi sobie w domu, ma miskę, ludzi wokół siebie... jak patrzyłam na jego oczy ze zdjecia, kiedy był na ulicy widziałąm wiecej radości niz u nas w domu... ATOS miałprzebłyski radości - jak witał kogoś..dawał sie przytulić..pobawić...ale to było chwilowe... Raz był miśkiem do tulenia, a za chwile odrtacał sie i nie było z nim żadnego kontaktu..nawet nie reagował na wolane imie! porównując jego psie zachowanie do ludzkiego..wydawało mi się, ze pies ma depresje bo nie moze sie odnaleźć w trym środowisku w jakim się znalazł :( to było straszne... jego lęk przeradzał sie w agresję na początek do Borysa -kudłacza, kt wskoczył na tymczas po Atosie do mojej mamy...warczał tez na mnie czasami jak chciałam minąc go w przejsciu jak lazał!!!chciałam go zabrac do siebie bo z sukami się dogaduje..ale niestety: 1. zawarczał groxnie do TEKLi 2. zawarczał do mnie pare razy 3. czasami jak mowiłam do niego nie było reakcji na nic DZIEWCZYNY WYBACZCIE!!!!!!!!!!!!! ale na prawdę po tym całym "atosowym" zamieszaniu straciłam energię w cokolwiek...zaczełam zastanawiać się nad sensem wyłapania CYWILA. JEMU na tej ulicy jest chyba dobrze...zna swój rewir..rządzi w nim...na jedzenie nie narzeka...spac ma tez gdzie... takie mysli miałam po tragedi jak przechodziliśmy z aTOSEM...potem doszła do głowy jeszcze sprawa ANIOŁa, kt zaginął po ucieczce z kliniki jak Psi Anioł go przygarnął...echh... GENERALNIE JESTESMY W CZARNEJ Dooopie... 1. ATOS bez deklaracji u JAMORA /najwyzej sami jakos ten wózeczek pociagniemy :/ 2. Cywil ma się dobrze na ulicy 3. ZAWIEDZIONE zaufanie u przyjaciół z DOGO, kt chcieli nam pomóc z CYWILEM!!!!! MAM PROŚBĘ...czy pomozecie nam utrzymać ATOSA u jamoRA??? a plan dozywiania CYWILA i skrupulatne sprawdzenie domku, kt czeka na CYWILA..potem wyłapanie cYWILA i dowóz Cywila bezposrednio do domku. Pan, kt ma opiekowac sie CYWILEM podobno pracował przy tresurze psów - sprawdzimy to... Cywil z ręki zje serdelka z sedalinem...jak go nie wyczuje jak ostatnio... plan jest taki...pani kt bedzie systematycznie dokoarmiać cywila jedzeniem, kt jej zostawimy pewnego dnia przestanie dawac..pies bedzie głodny...wtedy zje serdela z sedalinem /mam nadzieje..bo to cwana bestai/ TRZEBA mu sedalin bezposrednio dac do pyska bo CYWIL biega z kurduplami, kt mają właścicieli - taka dawka sedalinu ta takiego mikrona z jakimi biega cYWIL moze byc niebezpieczna...a kurduple zjadają wszystko co spadnie CYWILOWI... WYBACZACIE??? POMOŻECIE???
-
ATOS-o.belgijski MA KOGO KOCHAC - ATOS w DS
anita_happy replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
GODNESSSSSSSSSSSSSSS wreszcie jakoś się połączyłam - drugi dzień próbuje!!! dziś udało mi się zmienić tytuł - z rana....a potem długoo..długo nic!!!! REASUMUJĄC ATOS wylądował u JAMORA namiejsce CYWILA - mam nadzieję, ze dziewczyny od CYWILA zrozumieją sytuację... łapanki na CYWILA nie dawały skuktów - miejsce było puste...CYWIŁ cwana bestia, wyrolował mnie ze 3 razy jak juz zaznajomiłma sie z nim..pogłaskałam...ale parówy z sedalinem nie wziął!!z tego względu, ze cYWIL podchodził do mnie tylko w towarzystwie jego kompanów kurdupli - nie ryzykjowałam z sedalinem :/ maluchy łapiąwszystko w lot,,,a CYWIL nie bierze do pyska czegoś co mu sie nie spodoba... wiecej o nim na jego wątku JAK SIE POŁĄCZĘ DO CYWILA!!! [B]ATOS[/B] [B]z dnia na dzień widać było w jego oczach i zachowaniu, ze pies wycofuje się z życia z nami..albo po prostu zaczął obrastać w piórka i zaczął rządzić!!![/B] [B]coś w nim siedzi, ATOS mieszkał u moich rodziców, kt NIE MAJĄ DOŚWIADCZENIA Z DUZYMI RASAMI, a w szczególności z psem,kt ma charakter!!![/B] [B]ATOS JAK CHCE - jest kochaną przylepką, kt potrafi okazać uczucia...cieszy sie na widok ludzia, kt lubi..na tego kt nie lubi, a wie, ze ten ludź jest gosciem domowników - nie warczy..ale "olewa" wtedy wszystkich ...[/B] [B]JAK KOCHA TO NA ZABÓJ...[/B] [B]moją mamę pokochał bardzo, ale miał czasami problemy z okazywaniem pokochania i uległości w stosunku do mamy. TATE tez pokochał...mnie chyba z konieczności :P[/B] [B]NINCIE I DZIZIE tez kochał bo wiedział, ze na spacer wyprowadzą...[/B] [B]ALE...jak mu się nie podobało coś co JA albo nincia albo dzidzia robimy to fukał na nas i odchodził - unikał kontaktu czasami.[/B] [B]Mamie raz pokazał, ze nie podoba mu się coś i ją uderzył kłem..[/B] [B]TATE lizł po buzi jak spali razem w pokoju :)[/B] [B]JAK na moje oko - pies jest mega zagubiony bo nie ma swojego JEDYNEGo i określonego PANA![/B] [B]nie widziałam mądrzejszego piesa w życiu[/B] [B]1. po pierwszej nocy jak przyjechałam do rodziców i poznałąm ATOSA (pomógł nam frolik i mleko)..rano poszliśmy na długi spacer...szedł dumnie przy nodze...nie reagował na otoczenie...zostawiłam go z mamą u znajomej w sklepiku-pies siedział przy mamie. Nie widział mnie jak wracałam, ale mama powiedziała, ze był strasznie pobudzony i postawił uszy - wtedy ja weszłam i wyskoczył do mnie.nie patrzył ,ze mama jest na lini - przecisnał sie do przywitania. kochane zwierze...[/B] [B]2. byłam przyjaciółką ATOSA do momentu kiedy zaczął atakować i warczeć na BORYSA...a ja zaczęłam go ganić za jego zachowanie[/B] [B]3. dom podzielony był na dwie częsci za pomocą suszarki nba bielizne :) :[/B] [B]I. kuchnia przedpokój i II.pokoje i przedpokój[/B] [B]chłopaki wymieniali się...raz jeden był w strefie I ..raz drugi[/B] [B]jak my byliśmy u BORYSA - ATOS siedział przy suszarce..jak BORYS podchodził do suszarki ATOS zamieniał sie z miśka w wilka![/B] [B]w domu było piekło![/B] [B]DO całej tej sfory dołożyć trzeba jeszcze moje dwie panny w wielkości 10kg i 4 kg oraz SABĘ, kt przychodziła z nincia do nas[/B] [B]ATOS pozwalał na wiele TULI - mojej 4 kg suczce.[/B] [B]początkowo Tekla też mogła przechodzić koło niego jak lezał, ale jak wyczuł, ze TEKLA ma zapędy na samca alfa w stadzie to już nie pozwalał jej na przechodzenie koło siebie jak tarasował przeście. TULA mogła skakać przez niego ...biegać po nim...[/B] [B]z SABĄ bawił sie w śniegu jak szczeniak...[/B] [B]BAWIŁs ie tez z GAPĄ-tymczasem pudziana...[/B] [B]REASUMUJĄC[/B] [B]ATOS nie lubi towarzystwa samców z sukami, jeśli te nie maja zapędów na przewodnictwo, dogaduje sie wspaniale[/B] [B]ATOS potrzebuje człowieka-przewodnika, kt zrozumie jego charakter i odda mu sie tak samo jak pies odda sie człowiekowi.[/B] [B]ATOS - nie szczeka na wiatr...podczas spacerów jak zobaczy cos, co wzbudza w nim agresje, pociagnie, zawarczy,a le jak powie sie mu NIE i mocno pociagnie to odpuszcza...gorzej jakby biegał luzem :/[/B] [B]ATOS - pięknie chodzi na smyczy, w samochodzie anioł - jak otworzyłam drzwi do auta wskoczył najpierw na podłogę, potem na kanapę-na koc!!! dał sie przypiąć, nie uciekał.[/B] [B]Lubi się bawić, jak chce...jak nie chce to po prostu nie reaguje na zawołania do zabawy, albo odchodzi.[/B] [B]Popieszczochac tez sie da, jak chce - jak nudzi mu się to odchodzi[/B] [B]MA HUMORY - MI wydaje sie, ze jest bardzo zagubiony, ze nie ma swojego JEDYNEGO CZŁOWIEKA, stąd jego humory i zmienny nastrój :/ co przejawia sie lękiem i agresją.[/B] [B]BYŁY chwile kiedy chłopaki - ATOS i BORYS - siedzieli ze sobą...leżeli kolo siebie...przechodzili koło siebie...[/B] [B]ale złość w aTOSIE w stosunku do BORYSA narastała, az w piątek wybuchł!!!i mieliśmy istną walkę psów w domu..potem ATOS nie reagował na nas wogóle...zawarczał na mnie jak chciałam przejsć kolo niego...[/B] [B]po tym zdecydowaliśmy sie przewiesc ATOSA do JAMORA...[/B] [B]był plan, ze ja zabiore ATOSA do siebie i bedzie mieszkał z mooimi dziewczynami na tymczasie, ale nie podobało mi sie jego zachowanie co do TEKLI - warknął na nią kilka razy i TEKLA przestraszyła sie...problem był w tym, ze TEKLA jest nieobliczalna - ma zapędy na przywódcę i przy jakiejkolwiek awanturze ona nigdy nie ustępuje. Z ATOSEM nie wygrała by napewno!!![/B] [B]Dodam jescze, ze TULA to była ulubienica ATOSA - bronił ja jak ta mała zapiszczała...jak tylko TULA zapiszczała ATOS przychodził i sprawdzał co sie dzieje..chociaz raz sam spowodował,z e TULCIA zapiszczała - przycisnął maluche łapą :/[/B] [B]WZROKU ATOSA jak odchodziliśmy spod kojca nie zapomnę..ale juz nakupowałam przysmaków i w srode jak bede jechać do warszawy zajade i zostawie chłopakowi przesyłkę...jak dojdzie..jak nie..to w weekend dowioze ATOSOWI pyszne uszy wolowe i pyszczki :)[/B] [B]a w środe zawioze mu jego ulubione mlesio i bułki...[/B] [B]licze na to, ze JAMOR powie nam coś więcej o TYM GAGATKU :)[/B] [B]jak narazie ATOS ma piękne fotki z lotów u JAMORA[/B] [URL]http://jamor.fotosik.pl/albumy/743147.html[/URL] -
[B]powiem wam jeszcze TYLE, ze MY W SZYDŁOWCU MAM BEZPŁATNE TYMCZASY!!!![/B]
-
BORYNIO JJE za dwóch, a sika za trzech :) odkrył, ze mozna sikać nie podnosząc nogi ...zdziwiony..sika i sie patrzy ..o co chodzi!!!! kupy brak :/ coraz dłuzej idzie i nie przysiada... duzo śpi...ale jak przyjdzie zabawa to za piłką poleci :) u WETA mamy dług za kastracje :) nincia wrzuć do pierwszego posta rozliczenie...moze scan ksiazeczki /ma w niej duuuzooo opisane :)/ DZIEKUJEMY P. Andrzejowi Podleśnemu :) mnie zatkało jak powiedział, ze nie weźmie kaski od BORYNIA :) tu oklaskiiii....zaraz założe wątek zeby wpisywac wetów, kt czasem nie wzieli kasy od bezdomnika, albo wzieli tylko za leki i to w cenie hurtowej!!! od miasta zero pomocy, ale znajdą sie ludzie z sercem :) sama sterylka to 120 zł