Jump to content
Dogomania

Elisa Day

Members
  • Posts

    53
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Elisa Day

  1. Dzień dobry pieseczku:loveu:
  2. Jaka kochana i dzielna!:loveu:
  3. [quote name='Jan Grzegorczyk (J@sio)']Z tego co wiem jest wszystko OK byly u niej dzisiaj Aneta i Aga[/QUOTE] Uffff:multi:
  4. Napiszcie choć jedno zdanie co z psinką... Słuchajcie...nie wiedziałam gdzie to umieścić na forum, a wiem, że są tu prawdziwi przyjaciele zwierząt...ponadto wiem, że na wątek z Lili zagląda dużo osób...Proszę zajrzyjcie tu i może ktoś będzie mógł pomóc w jakikolwiek sposób... [url]http://pkdt.wordpress.com/koty-ze-stoczni/[/url]
  5. Kochane dziewczyny (i chłopaki) napiszcie, proszę, jak nasza Liluś...? Jak tam jej smutne oczka? Weselsze troszkę?:placz: i co z tym...Michasiem???:mad::angryy::mad::mad::angryy: Wiadomo coś?? Byle nie skończyło się na karze grzywny albo coś w tym stylu...:-( :angryy:
  6. [quote name='trish']dobre wiesci !!!!!!!!!!!!!!!!! :) ktos bedzie zeznawac :loveu: a zle takie ze niestety Lili zostaje jeszcze w klinice :( biedna psina bedzie jeszcze troche w klatce ... ale wiem ze tam wszyscy bardzo dobrze o nia dbaja ... balony i wiwaty beda musialy jeszcze troche poczekac ... :)[/QUOTE] Super, że ktoę będzie zeznawać! Bałam się, że już nic z tego nie będzie... A można wiedzieć jaki jest powód przedłużonego pobytu psiaka w klinice? I jeszcze chciałam wiedzieć czy ktoś może napisać ile potrzeba na Jej leczenie, czy macie potrzebną sumę, czy nadal potrzebujecie wpłat?
  7. [quote name='Jasza'] Ale Bianka ciągle czeka, ma czas do jutra... Czy z bezwladnymi nóżkami trafi do schroniska? Czy cała rehabilitacja pójdzie na marne?:placz:[/QUOTE] I co z Bianką? Mam nadzieję, że ktoś się znalazł jednak?
  8. O kurcze!Ale się cieszę,że Lili ma domek! Jaki to piękny jest piesek!ALe też jakie biedactwo...:( Prosimy zdjęcia, zdjęcia i...relacje~!:-)))))
  9. Ja też mogę jakiś datek przekazać...na miarę moich możliwości oczywiście, bo inaczej niestety niemogę pomóc...
  10. [quote name='Brysio']Dziewczyny przepraszam ale sytuacja jest dramatyczna:placz: POMOCY błagamy o dt na czas rehabilitacji naszej Bianki w Katowicach. To około 2 max 3 tygodnie. Sunia przeszła juz 10 zabiegów ale dt się skończyło, jesli przerwie leczenie nigdy nie będzie chodzic:placz::placz: mamy czas do soboty inaczej mała wroci do schronu do Gliwic:placz: a to podpisze na nią wyrok:-( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1166/potrzebny-dt-na-czas-rehab-w-katowicach-tylko-2tyg-sunia-nie-moze-przerwac-leczenia-171900/"][COLOR=#000000]www.dogomania.pl/forum/f1166/potrzebny-dt-na-czas-rehab-w-katowicach-tylko-2tyg-sunia-nie-moze-przerwac-leczenia-171900/[/COLOR][/URL][/QUOTE] Żałuję, ale nie mam warunków lokalowych ani możliwości:((( Ale wierzę, że się uda kogoś znaleźć!
  11. [quote name='Pliszka']Nie prześledziłam wszystkich postów, ale od początku tu zaglądam i wydawało mi się, że na Lili już czeka domek. Coś się zmieniło?[/QUOTE] Z informacji, które dziś mi na priva wysłano wynika,że na LILUNIĘ czeka domek:)))
  12. Ostrożność nie zaszkodzi na pewno...ale trzeba jednak mieć nadzieję, że "ludzi dobrej woli jest więcej...":)
  13. Hmmm...na pewno nie da się tak ogólnie wydać "wyroku", bo każdy ma inne intencje. Ja np. przygarnęłam swojego psa prosto z ulicy pod wpływem emocji, bo zrobiło mi się go żal, taka wychudzona sirotka potargana i urocza:) I jest z nami 2,5 roku:))i jest najukochańszym rozbestwionym potworkiem, którego kochamy bardzo:) A niby teżpod wpływem emocji wzięta... Czekam na jakieś wieści o Lili:) Ktoś się do niej wybierał dziś wieczorkiem?:)I miał nosek jej wycałować:) Przepraszam, jestem tu nowa, może się za bardzo szarogęszę...ale los tego zwierzaka bardzo leży mi na sercu i bardzo interesują mnie jego losy.Oczywiście, że takich psiaków jest tysiące i historii, ale jeszcze nie zdążyłam ich poznać,ale po nitce do kłębka:)
  14. [quote name='Glutofia']Nie wiem co o tym myśleć...codziennie odbieram telefony każdy chce adoptować Lili. Proponuję inną biedę o podobnych gabarytach i wieku nie mniej pokrzywdzoną przez los to tracą zainteresowanie adopcją, nie rozumiem tego....[/QUOTE] tez nie wiem co o tym myśleć...ale może to dlatego, że los Lili jest jak widać znany szerszemu gronu i cała otoczka tej psiej tragedii tak ludzi rozczula(nie wpadła pod samochód, nie zachorowała, ale człowiek ja skatował...a mogla nigdy nie zaznac co to ból i cierpienie gdyby nie ten drań).No i sprawa jest nagłośniona...i Lili nie jest już anonimowym jakimś tam pieskiem, tylko TYM biednym pieskiem...może to dlatego? Zresztą ciężko powiedzieć, to chyba śledztwo dla psychologa...
  15. Nasza GWIAZDUNIA!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Ode mnie tez prosze ją w noseczek ucałować:*
  16. Oczywiście, nie może mu to ujść na sucho!!!!!!!!:shake::shake::shake: Następnym razem skatuje jakieś dziecko, albo inne bezbronne zwierzątko.:crazyeye: Należy mu się jak najwyższa kara za to co zrobił (mówiąc szczerze najchętniej porachowałabym mu kości!!!!!!!!!! a potem wzięła ten kamień i.....a, szkoda nerwów:angryy::mad::angryy::angryy::angryy::angryy::mad:), mam nadzieję, że sąd się nie ośmieszy i nie będzie "zawiasów". Tez chcę zapytać o ta petycję...Ja sama chętnie bym pomogła, ale nie mam doświadczenia w tym temacie...Ale ktoś się na pewno znajdzie, nie wierzę, że nie!:) A co do Lili to wspaniała wiadomość, ciesze się, że napisaliście Kochani słóweczko o niej, czekałam na jakiąs najmniejszą wzmiankę o jej stanie:loveu::loveu::loveu::sweetCyb::klacz::cool2: Oby dalej takie wieści!:-)
  17. [quote name='amikat']Masz jak w banku! Wiadomości z kliniki: mała domaga sie wychodzenia na spacerki!!!! MIauczy jak kotek - tak sygnalizuje ze chce wyjść[/QUOTE] Super!:) To chyba dobry znak,prawda?:)))
  18. A mam pytanie...bo była mowa o wystosowaniu petycji.Czy ktos nad tym pracuje?
  19. Żałuję, że nie mogę pomóc:( Chciałabym, ale nie mam takiej możliwości by przygarnąć pieska:( Ale wierze, że ktoś się znajdzie-tyle osób tu zagląda, może ktoś się zdecyduje?Trzymam kciuki!
  20. Dzień dobry pieseczku, mam nadzieję, że dziś jest lepiej niz wczoraj, a jutro będzie lepiej niż dzisiaj...Trzymaj sie Lili!:)
  21. [quote name='dogomanka_']Myśle,ze możesz. W ten sposób więcej osób się o Lili dowie. Ja np. wrzuciłam jej zdjecie na naszą-klase i dałam opis ten ze strony tvs,oczywiście napisałam,zę źródłem tego tekstu jest tvs.pl[/QUOTE] No to świetnie!Zaraz to zrobię!:)
  22. [quote name='Energy']Ale na pewno jeszcze jest obrzęk, więc jest nadzieja... Zdrowiej malutka:p[/QUOTE] Ja tą nadzieją żyję! Dziwne, że losy tego psa tak silnie na mnie wpłynęły! Cały czas o tym myślę...i mam nadzieję, że będzie dobrze. Mogę wstawić zdjęcia z tego forum oraz linka na mój blog?Ponawiam pytanie...
  23. Mam pytanie...czy mogę podać na moim blogu linka do tego forum oraz zdjęcia Lili? Ponieważ w ten sposób może więcej osób dotrze do akcji i się dorzuci jakiś grosik na leczenie?Proszę o odpowiedź...
  24. Dobrze, że pieseczek je...pies syty, to pies silniejszy...Sama mam w domu pieska, znajdkę. Sonia-bo tak ja nazwałam-przybłąkała się do mojej koeżanki i miała trafić do schroniska...ale tak zimno było na dworze,że postanowiłam ją wziąć...i już została:) Jej stan początkowo tez był beznadziejny. Chyba musiała byc bita, bo bardzo sie bała gwałtownych ruchów i zbliżających sie ludzi. Miała potargane uszko(do dzis go nie stawia), wygryziony bok,wszystko musielismy jej smarowac mazidłami różnymi zapisanymi przez weterynarza.Ponadto drapała sie tak,że az piszczała. Pies był przygnębiony i słaby-przez pierwszy miesiąc wogóle nie szczekał,nie piszczał-żadnych dźwięków nie wydawał. Była niesamowicie słaba-cały miesiąc praktycznie tylko spała, po przejściu na dworze KILKU KROKÓW sie kładła,bo opadała z sił.Miała permamentną depresję z początku chyba, a przynajmniej tak wyglądała.Jadła chętnie wszystko...i spała. Oprócz tego robił dziennie po 10 kup na spacerach! Musiała mieć strasznie rozregulowana prace żołądka i jelit!!! Był to wówczas jak określił weterynarz-roczny piesek. Był środek zimy i ...po miesiącu od przygarnięcia się u nas oszczeniła!:) Szok:) Dzisiaj piesek jest odkarmiony, wesoły, bardzo wdzięczny i niesamowicie uczuciowy:)))Uwielbia sie przytulać, bawić, zaczepiac mnie;) biegac za patykami,jabłkami i włazic mi do łóżka, choc wie, że jej nie wolno (strasznie linieje cały rok,ma długą, czarną sierść). Najukochańszy psiak na świecie.A,nie dodałam jeszcze, że wszystkie szczeniaki(było ich 5) poszły w dobre ręce) :-) Trzymam kciuki za Lili, oby było dobrze!
  25. [quote name='kuba123']Lili była w klinice w Brnie relacja na str.31[/QUOTE] Kuba123 dziekuję za odpowiedź...ja to czytałam:) Myślałam po prostu, że może na dzień dzisiejszy wiadomo coś więcej. Wpłaciłam wczoraj datek, zrobiłam w pracy akcję, tzn wydrukowałam pierwsza stronę forum z numerem konta,i rozgłosiłam wszystkim o tym zdarzeniu... może inni się przyłącza do wpłat jeszcze...a jak jeszcze można pomóc???
×
×
  • Create New...