Widziałam wczoraj Blekusia,wcinał z zapałem jakąś pyszna kostkę i nic wokoło nie było wazne.Kiedy zbliżała sie Balbinka Bleki dawał do zrozumienia ,ze kość nalezy do niego.
Balbina jest troche zazdrosna,jak inne psiaki są głaskane to Balbinka szczeka głośno i zwraca na siebie uwagę.No i oczywiście dostaje głaski.Jest strasznym łakomczuchem.Znalazła opakowanie po Antosiowych parówkach i wylizała je dokładnie ale trzeba było to widzieć to był rodzaj amoku.W boksie Antosia próbuje zawsze wyjadać jego karmę.UMilki postawiła na bude miskę ,no to Blabina wspinała sie na bude Antosia.A poza tym jest szczęśliwa,tusza(a raczej jej widoczny ubytek) pozwala jej juz biegać i wszyscy w tej miejscowości z ,którymi rozmawiałam będąc na spacerze z Antosiem juz znaja nasza Balbinę.
Pani nadal zainteresowana korespondujemy ze soba mailowo.Mysle ,ze jest to powazna propozycja!Czekam na deklaracje z jej strony ostateczną i po sprawdzeniu na koty i inne suczki możemy sprawdzac domek.
I ona miałaby siedziec w kojcu!
[IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/1dba9f0ab098fa7c2ef3f95812236eb0,10,19,1.jpg[/IMG]
[IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/5361fbdac2e9af16ba735aae31d09391,10,19,1.jpg[/IMG]
Siedzi cały czas za budą tak jak na ostatnim zdjęciu,patrzy i obserwuje.Nie podchodzi do krat boksu i wołany udaje ,ze nie widzi.Nie patrzy na człowieka.Biedny pies!
Dalsze dowody w sprawie:
[IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/f00bc47aab4f7de50fd600ce5011c58f,10,19,0.jpg[/IMG]
[IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/5285f84d7632fa6f2c4e1707a0a54f01,10,19,0.jpg[/IMG]
Z koleżanką z boksu Fionką:
[IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/fb8bf12092c3110e313c32a2d3a4677a,10,19,1.jpg[/IMG]
Chciałabym,już nawet zrobiłam pierwszy krok ale jeszcze się boję.
[IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/e96ef06b14a705d8df43b91b3a29978a,10,19,1.jpg[/IMG]
Znów miałam zapytanie o Tinkę.Kiedy przedstawiłam panu warunki adopcji to przy wizycie przedadopcyjnej zapadła cisza w słuchawce telefonu a kiedy powiedziałam o sterylizacji pan powiedział,ze nie zgadza się i to juz koniec rozmowy bo on nie chce takiego psa.Jego suczka zmarła przy porodzie rok temu.Pan dzwonił z Rybnika.No cóż...