Kochana ja mam podobną sytuację u siebie. Piękny, bezdomny wilczur ma zapewniony kojec i hotel a nie można go złąpać.
I co ja mam robić. Podchodzi do mnie jak nic nie mam w ręku, gdy mam cokolwiek zwiewa. Daje się pogłaskać raz... za drugim wyciągnięciem ręki ucieka.