Jump to content
Dogomania

sylwija

Members
  • Posts

    13559
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwija

  1. dziękuję :) tylko teraz to Yumi i Abigail nawet nie mają aktualnych opisów, nie wiem, kto mógłby z tym pomóc :( pokażę jeszcze kotów ;) Tytus: Sophie (odebrana interwencyjnie z powodu zaniedbań, siostrzyczka niewidomego Saymona) Maja (porzucona na parkingu leśnym, wegetująca na tamtejszym śmietniku - z Maurycym, Marit i Malwinką) Zula (jej Pani już do niej i pozostałych 4 kotów nie wróci, dobrze się u mnie odnalazła, mimo tego strasznego stresu, no i zmiany) koszty tymczasików: żwirek - 74 karma 129
  2. no właśnie, a co ja mam powiedzieć, ech.. karma: 109 pronature 15kg 117 adute larege breed 15kg 125 josera miniwell 15kg spokojnie przynajmniej jeszcze do połowy lipca ma, chyba, że ktoś mu podaruje, to wtedy ta dla innych pójdzie :) a może szybciej Numir do domku pójdzie ;) dzisiaj były dwa telefony: Pan z pomorskiego, ma przygarniętego mix husky-labrador, trochę bym miała obawy, bo Numir na pewno by się bał na początku, ale teraz Pan wyjeżdża, zadzwoni na początku tygodna Pani od Kejciu(olx) - ma 3 psiaki, małe, york, maltanczyk, bichon, przygarnięte biedy, lękliwe - tu pytanie, jakby się dogadały - na początku tygodnia ewentualnie zadzwoni i się umówimy na neutralnym gruncie z Numirem i tym najtrudniejszym z jej psiaków. i jeszcze ma zapytać koleżankę,która bardzo chciał bichona
  3. w ogóle nikt nie dzwoni, poza tym jednym beznadziejnym, o którym pisałam
  4. mam nadzieję, że ktoś o doceni i pokocha, i da dom i.. popracuje nad nim/ z nim ;)
  5. 15/04/2016 [*]) straciłam Zenobię, ciężko wciąż :( Zenia odeszła, został dług, w sumie 797 zł tak naprawdę przyczyna jest nieznana opisy konsultacji wet. i faktury, największej jeszcze nie dostałam, zamieściłam na wydarzeniu Zenobii https://www.facebook.com/events/802255609882909/ byłabym wdzięczna, gdyby ktoś zechciał pomóc w spłaceniu długu.. największej jeszcze nie dostałam, ale kwota z Klinika Weterynaryjna WETMEDYKA24 - pobyt w szpitalu, konsultacja kardiologiczna, badania, to 475 zł M-Wet Warka Gabinet Weterynaryjny - wizyta, badania Klinika Weterynaryjna "Auxilium" Arkadiusz Olkowski - konsultacja neurologiczna, badania
  6. nie udało mi się na razie obfocić książek i innych, postaram się najszybciej, jak się da a na razie obfociłam koty ;) i Maurycy aż pomarańczowy w słońcu nie wiem, czy ktoś jeszcze pamięta Maurycego? to kocurek wyrzucony na parkingu leśnym, koczujący na śmietniku domowy, przytulaśny, nie wiem, ile czasu tam przebywał.. kot dumny, godny wielbienia, jak wszystkie koty Lilli i Marlene - siostrzyczki z Konstancina, pisałam o nich kiedyś, bo właśnie jako maleństwa do mnie trafiły. siedziały w klatce w lecznicy i czekały..
  7. ano a ja zdecydowanie potwierdzam, ze spokojnie może z kotem/-ami zamieszkać one go ekscytują tylko na zewnątrz, w domu -spoko
  8. dziękuję :) Zelda, w mojej ocenie, prezentuje się jak modelka :) zresztą Rafik też niczego sobie ;)
  9. Sheldon smakuje wiosenną trawkę, najpierw wącha, potem próbuje ostrożnie języczkiem, a w końcu degustacja
  10. dziękuję :) osobiście uważam, że Numir jest uroczy z wyglądu i w obyciu (czy jakoś tak ;))
  11. to jakaś małolata była pewnie sobie wymyśliła szczeniaczka na prezent dla siebie albo kogoś już sposób zapytania mnie nie 'nastroił', no i fakt, ze nie przeczytała wcale ogłoszenia.. a ja Sheldona wyekspediowałam do kojca na dzień, do Zeldy i wydają się być oboje zadowoleni całkiem. w sumie to lepiej niż siedzieć w taką pogodę w chałupie i czekać aż wrócę. poza tym, lubią się, ładnie się bawią, i jak Sheldon potrafi się szczerzyć przy jedzeniu, to jak dostają razem oni we dwoje - obok siebie miski - w ogóle pełna zgoda, nawet z jednej by chyba mogli jeść
  12. jeden telefon - w sparwie 'tego szczeniaka, w sumie 9-miesiecznego, bez łapki? a to dziekuję'
  13. oj, bardzo bym chciała nie mam sił na rozbrykane, niesforne szczeniaki, nawet kochane ;)
  14. słodziak? to tylko taka zmyłka ;) coby uśpić czujność :D dzisiaj przyszły linki, aktywowałam :)
  15. pewnie 3ego będę miała trochę czasu, to obfocę i prześlę :) nowa podopieczna - " Ich Pani już nie wróci. Pomóżcie nam znaleźć domy pięciu kotom z pustego mieszkania… Kto może wziąć choć jednego? (przy tej smutnej okazji przypominamy wszystkim o zabezpieczaniu swoich zwierząt przed takimi sytuacjami, na naszym FB dostępna jest porada prawna na ten temat - post podpięty na samej górze) Nasza Czytelniczka i Przyjaciółka wszystkich kotów, która pomogła w swoim życiu bardzo wielu potrzebującym zwierzętom, znalazła się kilka dni temu w szpitalu… Jest nieprzytomna, rokowania są złe, lekarze nie pozostawiają nadziei. Nieszczęście przyszło nieoczekiwanie, więc jej domowe, uratowane i przygarnięte przez nią koty nie zostały, jak to się często zdarza, zabezpieczone „na wszelki wypadek”. Kotów jest piątka – najstarsza kotka ma 20 lat… Pogotowie zabrało nieprzytomną Panią Izę, a zwierzęta przerażone zostały w domu. Pani Iza nie miała rodziny. Do kotów w pustym mieszkaniu zagląda tylko starszy pan, by je nakarmić i wyczyścić kuwety. Są przerażone, stęsknione, niepieszczone od kilku długich dni. I to się już nie zmieni, ich pani podobno nie wróci… Dziś zrobiliśmy im zdjęcia. Było ciężko, bo czmychały przerażone po kątach. Ale gdy się je głaskało, szybko się przełamywały. Podjechaliśmy też do kliniki weterynaryjnej, w której Pani Iza leczyła zwierzęta. Pani doktor powiedziała nam wszystko o każdym z kotów. Teraz trzeba znaleźć im nowe domy… " i zdecydowałam się wziąć Zulę do siebie, przynajmniej tyle mogę.. a pozostaje mi mieć nadzieję, że o moje zwierzaki kiedyś też się ktoś zatroszczy Zula nie jest na razie zadowolona, całą drogę głośno wyrażała swoją dezaprobatę (a trochę to trwało, prawie 2 godziny :D ma duży stres, rozumiem, zmiany, strata Pani, domu swojego, przyjaciół.. ale jestem dobrej myśli, Zula bardzo spragniona pieszczot i rozmowy, nawet coś pojadła, czyli stres nie jest już tak duży. . Na pewno się zaprzyjaźnimy i zaakceptuje nowe warunki, w których się znalazła, no i nowe towarzystwo.. to są bardzo trudne, nieprzewidywalne sytuacje, a zwierzaki czują, czasem myślę, że więcej niż ludzie.. Zula na razie płacze.. a przypomnę jeszcze Abigail :) i razem z braciszkiem, Yumi :) niesamowite kociaki :) nie wiem, dlaczego nie znalazły domków, trafiły do mnie jako maleńkie kociątka, teraz już koło roku mają są urocze, kochane i.. charakterne ;)
  16. jest słońce, jest fajnie :) choć leniwie i śpiąco ;) Urocza Zelda czeka na dom już długo, nikt nie chce jej przyjaźni?
  17. dziękuję :) na minusie więcej, bo nie wrzucałam rachunków :( słabo z finansami edit: ja mam książki i parę innych drobiazgów, gdyby tylko ktoś zechciał zrobić bazarek?
  18. serdecznie dziękujemy z Sheldonem za zapas karmy, Anna Stańczyk chłopak nie będzie chodził głodny :) i już widać, że mu smakuje ja to tymczasy zawsze chipowałam, szczególnie, że adresatkę można zgubić
×
×
  • Create New...