Witam.
Mam prawie dwuletniego psa, któremu łysieje ogon. Byliśmy u weta, on twierdzi, że to zmiany hormonalne (pies jest wnętrem, pół roku temu miał kastracje) i że samo przejdzie. Tylko kurcze nie przechodzi a mam wrażenie, że się powiększa. Nie ma nigdzie zmian na skórze, sierść ma zdrową i błyszczącą, tylko ta łysa plama na ogonie.. Nie siada też na nim.
Czy ktoś miał podobną sytuacje i wie jak temu ewentualnie zaradzić ?