przypomniała mi się historia z 2009r imiennika Czarusia, którego znaleziono pobitego, trafił do schronu, potem znalazła się Pani, która zabrała go do siebie i w ten sam dzień oddała bo: Czaruś nie chciał wyjść z auta....:(:mad:i powrót Nowy Sącz- Radom Schronisko. Po tej tułaczce trafił do hoteliku, w którym na szczęście długo nie zagrzał bo przed Bożym Narodzeniem znalazł prawdziwy dom w Sławnie. Przepraszam że tu śmiecę na wątku ale mam nadzieje, że tu Czaruń też znajdzie ciepły i kochany domek. Tamta historia jest dla mnie wyjątkowa, bo dzięki niej trafiłam na dogo:)([URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/140974-Pobili-mnie-straciłem-wzrok-(Radom)-Czaruś-pojechał-od-Mori-do-domku[/URL]!)
trzymamy kciuki Czaruniu:loveu: