Jasiek to ma jednak szczęście, ludzie się o niego biją... ;)
ale poważanie, myślę, że to dobre rozwiązanie, głównie ze względu na Jasia, i dla zdrowia psychicznego nas wszystkich - wszystko było by jasne, a pomoc myślę, że i tak by nie ustała. więc ja jestem jak najbardziej "za", ale uważam, że powinniśmy jeszcze poczekać do głos Magdyski, w końcu to Ona (razem z Ajlii) głównie czuwała nad Jasiem i organizowała mu pomoc...
jeszcze co do pomocy-dałam Magdysce torbę rożnych rzeczy na bazarek dla Jaśka, i oczywiście nie zmieniam ich przeznaczenia, mam nadzieję, że Magda znajdzie dłuższą chwilę czasu żeby wystawić bazarek, bo ja tego nie ogarniam i na Nią zwaliłam robotę...