Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. ja pomogę. W prawdzie to zupełnie nie moja okolica ale co tam, moge podjechać w weekend
  2. A może by ogłoszenia w okolicach znalezienia porozwieszać... wydaje się w prawdzie irracjonalne żeby właściciel po zaginięciu psa nie wpadł na pomysł szukania go w schronie.... sama nie wiem
  3. Czy to jego niechodzenie wynika z załamania psychicznego? Bo rozumiem, ze jak go dowieziono to sie normalnie ruszał, tak? Edit: dopiero doczytałam, że wet podejrzewa uraz.
  4. "słucha się z grubsza":evil_lol: Dag, a widzisz że przybiera na wadze?
  5. [quote name='agnieszka32']Są nowe zdjęcia Alfreda na forum molosy :) [URL]http://www.forum.**********/showthread.php?t=21804&page=16[/URL] Edit: Niestety, nie można wkleić linku.[/QUOTE] Podglądaczka:cool3:
  6. Wszyscy szczęsliwi, że znowu sa razem. A ja dzisiaj odebrałam dwa telefony w sprawie Alfreda - oba domy w woj. mazowieckim skąd Alfred w sobotę wrócił - wiedziałam, że tak bedzie
  7. urodził sie pomysł, że to seter irlandzki tyle że taka nowość na rynku - krótkowłosy
  8. to w prawdzie nie szczecińska dziewczynka, ale zajrzyjcie do niej [url]http://www.dogomania.pl/threads/205516-W-lipcu-uroczy-cukiereczek....teraz-wrak-Astki-POMOCY!?p=16644032&posted=1#post16644032[/url]
  9. [quote name='halbina'][IMG]http://pu.i.wp.pl/k,NDg2ODgzNzksNzk3NDc0,f,pointer.jpg[/IMG] [URL]http://www.szarik.pl/rasa-106-pointer.html[/URL][/QUOTE] Przepraszam że zaoffuję......strasznie mi się podobaja pointery :-) Anja jaki jest do was adres. Dziewczyna z molosów pisze że podjedzie i zobaczy sama na własne oczu i oceni co to za mix
  10. On nie ma ani umaszczenia doga, ani głowy doziej nie ma. Jest śliczny, aż się nie chce wierzyć, ze nikt go nie chce przygarnąć. My nie damy rady mu pomóc niestety
  11. [quote name='Anja2201']U nas w Tomaszowie Mazowieckim w schronie od jakiegoś czasu siedzi chłopak w typie doga , ma około 3 lat ( z tego co kojarzę ) , jest bardzo przyjacielski i bardzo smutny : [URL=http://img573.imageshack.us/i/p1150894.jpg/][IMG]http://img573.imageshack.us/img573/3789/p1150894.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img585.imageshack.us/i/p1150897.jpg/][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/4175/p1150897.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Anja ten psiur nie jest raczej miksem doga. Spróbujcie na myśliwskie psy uderzyć, bo to raczej dalmatyńczyk z: ja myślałam o jakimś wyżle, a koleżanka trafnie zauważyła, ze to chyba mix z pointerem
  12. Dagmara jesli on taki żerny jest to przestaw go proszę na suchą. Nie każdy ma dostęp do taniego mięsa, nie każdy ma czas gotować, nie chciałabym aby jeszcze jego wymagania kulinarne stanęły na drodze do adopcji.
  13. ten nie siwy pewnie.....
  14. Bardzo się cieszę Marta, ze udało się ogarnąć sytuację.
  15. Alfred dość dobrze znosi całe zamieszanie. Został wystawiony na sporą próbę charakteru, bo jest teraz w domu gdzie jest aż 3 mężczyzn. Obserwował ich bacznie wczoraj wieczorem, aż w końcu wybrał sobie najmłodszego i do łóżka władował mu się w nocy. Bawił się dzisiaj chętnie, je normalnie, na spacerach zainteresowany jest wszystkim. Wczoraj chyba pierwszy raz w życiu windą jechał bo się trochę zakłopotał wsiadając do niej, ale poszło. Prawdopodobnie w sobotę odbędzie podróż powrotną: do Koszalina z koleżanką u której teraz jest i z Koszalina albo z Małgosią albo ze mną.
  16. Alfred juz nie jest u tych ludzi. Problem był w tym że dzisiaj musieli wyjść i zostawić psa i kota w domu. Ech tu mam do siebie wielki żal, bo nie pomyslałam o tym, że Alfreda nie można zamknąć w jedym pokoju i w ten spodób odizolować od kota, jeśli się nie ma drzwi z zamkiem i drzwi które można przeznaczyć na dewastację. Koleżanka go zabrała i prawdopodobnie w weekend będziemy organizować jego porwót. Ciekawym doświadczeniem z tego wszystkiego jest to, ze Alfred zaskakująco szybko adaptuje się wśród nowych ludzi. Justyna mówiła, że w momencie "przekazania" jego uwaga była wyraźnie skierowana na nowego niedoszłego pana.
  17. Alfred niestety wraca. Rzuca sie na kota, podobno próbował go chapnąć, próbuje przez zamkniete drzwi przejść gdy go słyszy.... nie wiem czemu tak jest, czy faktycznie kot na podwórku to dla niego zupełnie inne coś niż kot w domu, czy zawiodła postawa ludzi - gdy w schronisku sprawdzaliśmy jego reakcję na koty to podeszłam z nim do kotów pewnie na luźnej zupełnie smyczy, bo w ogóle nie bałam sie o życie kotów, ci ludzie prawdopodobnie zbyt mocno drżeli o życie kota (co poniekąd rozumiem bo to ich kot). Żałuje ogromnie że nie mamy pomysłu na dom w okolicach Warszawy, szkoda wieźć chłopaka z powrotem taki kawał, ale prawdopodobnie w weekend będziemy zmuszenie. Już nigdy nie podejme decyzjo o adopcji psa do kota
  18. I pojechał w daleką drogę do stolicy z pełną wyprawką z DT.... Nowi ludzie młodzi, bardzo sympatyczni, pani prawie że z samochodu w trakcie jazdy nie wyskoczyła jak nas zobaczyła. Alfred do niej bez problemów, na nowego pana raczej z dystansu patrzył (on tak ma z nowymi facetami).... a tak na prawdę to w całym zamieszaniu był cały czas skoncentrowany na Małgosi i Wojtku, na ludziach którym zawdzięcza wszystko, bez nich siedziałby bidak w hotelu i może wcale nie jechałby teraz do Warszawy. Małgosiu i Wojtku dziękuję wam ogromnie, moge się domyślać tylko jak wam teraz ciężko, mam nadzieję, ze wieści z nowego domu będą tylko dobre i będą łagodziły smutek. Trzymamy kciuki za szczęście Alfreda i jego nowych właścicieli.
  19. Państwo zainteresowani adopcja Alfreda dzisiaj byli w Berlinie i przy okazji powrotu zabiora Alfreda dzisiaj wieczorem w dosyc długa podróż do Warszawy. Mam nadzieję, ze wszystko sie uda i ze zrobia na sobie pozytywne pierwsze wrażenie.
  20. Wspaniała wiadomość. Najlepsze rozwiazanie dla wszystkich. Gratuluję!
  21. [quote name='Norel']na razie nic nie brakuje-krew to tylko 37zł, a od naszego za reszte jutro fakture odbiore bo mi dzis samochód zdechł. dokupiłam miecha bo mu to suche tak marnie idzie-ledwo 1 posiłek wciska. Dzis dobrana krew-zwarczał weta ile wlazło ale potem stał grzecznie przy pobieraniu. Wet mówi ze juz widzi poprawe w jego wygladzie a łysiny i szramy na uszach zostawic w spokoju. cycki mówi ze moga byc albo naderwane albo wadą wrodzoną-bo 1 sutek jest podwójny...... Nic dzisiaj ode mnie nie chciał za dojazd i pobranie krwi wiec zapłaciłam flachą [B]nalewki pigwowo-mandarynkowo-miodowej[/B]:)[/QUOTE] mniam, taka nalewka bezcenna. A jak w aucie chłopak się zachowuje? Edit: dopiero zaskoczyłam, że to nie wy jechaliście, że to wet do ciebie przyjechał! Wiesz u nas w mieście to niespotykany luksus ;-)
  22. daj znać gdy kasy zacznie brakować
  23. Pojętny jest (mimo, ze facet:razz:) skoro zaczaił tak szybko, ze potrzeby fizjologiczne to nie w domu się załatwia. Dagmara a wet mierzył mu temperaturę, była ok? Tak pytam ze względu na ten ciepły i suchy nochal. Kiedy będziesz miała wyniki badania krwi? Dziękujemy bardzo za troskę cioteczek - za ponton, obróżkę, deklarację pomocy i dobre słowo:iloveyou:
  24. No to nasze sa duzo wieksze, sa jak 5 zł tu 5 złotówka jest pod chrupkiem [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s48.radikal.ru/i121/1103/41/d025f383a275.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.radikal.ru"][IMG]http://s43.radikal.ru/i100/1103/4c/a33fbcb5abae.jpg[/IMG][/URL] Agnes na twoim zdjęciu to ta karma wyglada jak prawdziwa! :-) Normalnie mam wrażenie że wyciągne rękę i zaraz będe miała kulki w dłoni
  25. A jakiej wielkości są chrupki? Możesz do jakiejś monety przyrównać? My od ponad pół roku jemy BK Large z jagnięcina i jestem bardzo zadowolona - nigdy nie było tak dobrze jak na tej karmie. Chętnie spróbowałabym i tej z łososiem tylko właśnie ciekawi mnie wielkość kulek, bo ona zdaje się jest dla każdej rasy więc pewnie i kulki sa małe... te w naszej są fajnie duże, takie na prawdę dla dużych ras. Twoja sunia też do malutkich nie należy, myślę że "nasza" jagnięcina też by jej podpasowała
×
×
  • Create New...