Danusiu, podobno sie błąkał i ludzie go odprowadzili do schronu.
Wiesci z DT:
[quote name='aklime']Przybywam z dobrymi wiadomościami już trzeci dzień Heban nie miał wpadki w mieszkaniu. Kupy obu psów ładne. Choć przed chwilą wróciliśmy od wetka i po wizycie trochę z niego poleciało. Albo stresowe albo ditrivet przestał działać. Limba była szczepiona, więc muszę odczekać tydzień i za tydzień odrobaczę oba dziady.
Z nowych informacji uzyskanych o Hebanie:
nie lubi kotów. Nie miał co prawda żadnego w pysku, ale bardzo się denerwuje na ich widok, chyba by chętnie przekąsił
nie lubi też rowerzystów. Chyba by pogonił, gdybym go puściła, bo bardzo się wyrywał dziś na każdego rowerzystę.
nie za bardzo też lubi starszych panów. Wcześniej myślałam, że tylko za menelkami nie przepada, ale nie menelkowaci starsi panowie, też podnoszą mu ciśnienie. Nie sądzę, żeby ugryzł, ale też nie ufam mu tak do końca.
dzieci spotkane na spacerze go cieszą. W ogóle chętnie tuli się do ludzi.
Jechał dziś tramwajem. Wsiadł chętnie, ekscytował się bardzo, ale daleki był od stresu i zdenerwowania, wysiadł też chętnie.
A ja dostałam tę upragnioną pracę, więc psy sporo czasu spędzają same. Jeszcze nigdy nie byłam tak spokojna wracając do domu, bo Limba zawsze coś niszczyła. A teraz....
Cieszę się, że z nami jest.[/QUOTE]