Nie wiem , ale wydaje mi sie, że DT na dwa i pół tygodnia to nie bardzo bo trzebaby teraz organizowac transport nie mówią już o tym, że maluchy znów miałyby zmiany, które napewno nie robią im dobrze. Myślę, że zmiana budy i rozstanie z matką też odczuły. Dzisiaj przespały bez budzenia od 23 do 6-tej rano. Uciążliwe jest tylko to siasianie itp ale znajomi poratowali mnie gazetami i jakoś sobie radzimy. Mam nadzieję, że szczylki szybko znajdą domki bo one bardzo chcą do człowieka, a człowiek tylko jeden i nie nadąża wszystkie dopieszczac.