Jump to content
Dogomania

AnnaA

Members
  • Posts

    2305
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AnnaA

  1. W piątek po południu pojadę do Radomia do Beaty i razem pojedziemy do PANKRACEGO, zaszczepimy Billa i Brutala na wirusy. Wyliczyłam, że koszty transportu pokryje różnica w szczepieniach jaka jest między Kozienicami a Radomiem. A sterylkę Billy zrobimy potem jak lekarz określi kiedy można.
  2. dzięki wiking. Będę jej dawac siemmię i olej z pestek winogronowych. Zobaczymy, może się poprawi.
  3. Ja dane co do ilości km wzięłam z licznikai wyliczyłam wszystko mniej wiecej.
  4. jestem pewna, że jak sie Marlenka za szczyle weżmie to nie zginą. Nie mogę nic zadeklarowac bo sama sie znowu obłożyłam szczeniakami.
  5. Posłanka są bardzo ładne i wcale nie takie drogie. Na mojej wsi poprostu nie ma wyboru. Buba natomiast najbardziej lubi wleżc do podróżnego kontenera mojego Kaktusa /kontener był kupiony na przewiezienie samolotem mojego psa i jest rozmiaru XXL/ tak, że Buba w nim ginie ale lubi. Wbija sie w sam kat i nie ma szans żeby ją wyciagnąc. A teraz idę dac obiad stadu.
  6. Mała dotarła. Poczatkowo trochę się bała, podróż miała też w stresie ale już doszła do siebie i ładnie zjadła. Teraz śpi na tarasie na słoneczku. Niepokoi mnie jej skóra i sierśc, matowa z łupieżem/ mam nadzieję, że to tylko łupież/. Może to byc tylko wynik złego odżywiania. Czy ona była odrobaczona?
  7. Rozmawiałam z Panią i umówiłyśmy sie, że weżmie szczylki, przetrzyma przez dziesięc dni dokąd u mnie będzie Lula. Odrobaczy i odpchli a za 10 dni ja je wezmę i prośba do dogomaniaków z całej Polski o ogłoszenia i o datki na utrzymanie szczeniaków. Ponadto podobno człowiek od tych psów wyraził zgodę na sterylizację suni. PROŚBA O POMOC W STERYLIZACJI _ NIESTETY FINANSOWA!
  8. Apel do wiking042 o pomoc w zrobieniu kojca dla psów. Może masz kolegów uzdolnionych manualnie jeżeli sam nie dasz rady. Materiały na kojec i budę nie są takie znów bardzo drogie, budę mogę podarowac tylko transport byłby bardzo kłopotliwy i łatwiej zrobic im budę na miejscu. Jeżeli tam trwa budowa to mozna wykorzystac materiały które tam pozostają np.blacha na dach.
  9. Billa się rozkręciła. ŁAdnie zjadła śniadanie i dogadały się z Tiną. Przywiozłam Lulę i też jest spokój. Psiaki chodzą sobie swobodnie po całej działce. Brutal natomiast bardzo ładnie sie z Tiną bawi. Mam nadzieje, że szczeniaki pomogą w socjalizacji Tiny, która pomimo wieku jest bardzo dzika. Tina ma już pewnie ze trzy lata.
  10. Wczoraj telefonowała nowa właścicielka Akorda /teraz Nero/. Ciesze sie bardzo bo pies trafił bardzo dobrze. Wszystkie cztery szczylki trafiły bardzo dobrze. Końcowe rozliczenie na dzień dzisiejszy wygląda następujaco: wszystkie wydatki prócz transportu do Tarnowa zostały pokryte. Z wpłat zostało jeszcze 50 zł a koszty oleju nap. to 487km x 5l/100km x 4,30zł tj 104 zł. Jeżeli pozwolicie to brakujace 54 zł pokryje sobie z e stałej deklaracji i będzie rozliczona sprawa 4 szczeniaków. Jeżeli nie macie nic przeciw temu to karmę przeznaczę dla szczeniaków które znów się umnie zalęgły.
  11. Billa zważona. W tej chwili 11 i odrobaczona na dzień dobry. Myślę, że ona ma więcej niż 5 m-cy bo ma już stałe ząbki. Jest biszkoptowa, krótka sierśc i piekny ciemny pyszczek. W tej chwili w kłębie ok 40 cm i nie wydaje mi się, żeby dużo wiecej urosła.
  12. U mnie będzie tylko te kilkanaście dni, a skoro wróciła sama z własnej woli do domu który dopiero co poznała to graniczy wręcz z cudem. Musi byc naprawde mądra. Wszystko będzie dobrze a pani wydaje mi się trzeba pomóc w zrobieniu kojca z porządnym wybiegiem i budy/ciepłej/. Naprawdę nie wszystkie psy swiata muszą spac na kanapie, zresztą nie wszystkie to lubią!
  13. Niespodziewanie powiększyło mi się stado. Jedno szczenię spotkałam ja /to sunia ok. pół roku/ a drugi szczylek zakotwiczył pod bramą Marlenki. Marlenka załozy im watki i będziemy szukac domków. A z paniami to proponuję spokojnie wszystko sprawdzic. Wydaje mi się, że był to taki jednorazowy incydent i wszystko się uspokoi jak panie zamieszkaja we Wsoli.
  14. Dobrze, że szczeniak się znalazł. Przetrzymam go bez problemu ale panią trzeba uczulic, że nie przemyślała sprawy no i koniecznie trzeba przypilnowac sterylizacji Luli. Może nie ma warunków w Radomiu. Wiadomo, że szczeniak wymaga częstego wychodzenia z nim z domu itd
  15. Nie podjada. Nie ma co. Wszystko dokładnie posprzątane. Moja Kora też całe zycie chodzi głodna i wierzcie mi, to jest bardzo smutne, że ciągle widzisz te głodne oczy w Ciebie wpatrzone nie mówiąc o tym, że jeśc też musisz w ukryciu żeby psom nie robic przykrości. Dobrze, że na czas posiłku mogę je wszystkie wyprosic na dwór i zamknąc drzwi. Wydaje mi się, że max dla Buby to 12 czyli jeszcze 8 do zgubienia. Buba niestety nie lubi biegac i trzeba ją do tego skłaniac, dobrze, że lubi byc ciągle w moim pobliżu i to ją skłania do ruchu. Bubulec wczoraj zajął pudełeczko Rudzika i nie przeszkadzało jej to, że nie bardzo się mieści /Rudzik to 6 kg.drobinka/. Będę musiała pomyślec o "pudełeczku" dla Buby. Zastanawiam się czy nie przydałby się dla niej taki "kontenerek" bo też często pomieszkuje w dużym /o dużo za dużym/ kontenerku Kaktusa. Niestety, w Polsce wybór kontenerków jest niewielki /przynajmniej w tych sklepach które znam/ i są bardzo drogie. Narazie postaramy się o pudełeczko dla Buby.
  16. A co ja mogę napisac. Żal mi było zostawiac malucha bo on tak się bał! Ale napewno się przyzwyczai bo dom jest dobry, ciepły a pan domu widac, że lubi zwierzęta. Pani domu bardzo dobrze wychowuje dzieci które są grzeczne, spokojne i napewno będą kochac Akorda.
  17. Z tego co pamiętam to po przyjeżdzie do Omar było 21
  18. kurczę, to chyba nie jest mozliwe, żeby właśnie teraz przepadł!
  19. Dziękuję ci bardzo Mondej za ogłoszenia dla Lusi. To naprawdę idealny pies. Dzisiaj rano na spacerze uciekł mi mój Kaktus /wysunął sie ze smyczy/. O niego się nie obawiałam bo on zna okolice i wiedziałam, że wróci. Zdenerwowałam sie natomiast o Lusię bo ona długonoga i szybka oczywiście pognała za nim. Reszta towarzystwa stara i nieruchawa została ze mną, zaprowadziłam do domu i już miałam wsiadac w samochód jechac szukac Lusi a tu patrzę, leci zziajana. Kaktus też wrócil ale dopiero po godzinie.
  20. Możliwe, że jest troszeczkę chudsza, ale ja ją widzę na codzień i dlatego mi trudno to zauważyc. Poczekajcie, trafi sie jakiś chłop to go wrzucę na wage z Bubą na rękach i zobaczymy.
  21. Optycznie chyba nie schudła, wagowo nie wiem bo nie byłyśmy u weta a moim sposobem tzn na wadze łazienkowej ze mną na rękach nie da rady bo za ciężka. Musicie poczekac, może niedługo uda mi sie ją podnieśc.
×
×
  • Create New...