Jump to content
Dogomania

AnnaA

Members
  • Posts

    2305
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AnnaA

  1. Niestety, pan początkowo zainteresowany Lusią nie odbiera telefonu i nie reaguje na wiadomości mailowe. Lusia w takim razie bez zmian.
  2. Alarm ogłaszam. Pilnie potrzebne ogłoszenia, ogłoszenia i jszcze raz ogłoszenia. Przydałyby sie też nowe zdjęcia, szczeniaki troszeczkę podrosły. Pomyślcie coś proszę.
  3. Odetchnełam z ulgą. Pani wetka zadzwoniła do drugiej pani wetki i druga pani wetka potwierdziła moja wpłatę 131 zł tylko zapomniała wprowadzic do kompa. Tak, żepozostało do uregulowania za Bilę 31 zł za dodatkowy pobyt.
  4. Bila czuje się świetnie. Biega, skacze i żre /przepraszam, ale nie je tylko żre/. Zaszło natomiast jakies nieporozumienie z rachunkami. Beatka miała odebrac Bilę wieczorem 30 maja a ja odwożąc szczeniaki uregulowałam koszty pobytu Bili w kwocie 131 zł. Beatka Bili nie odebrała, ja odebrałam Bilę wczoraj a dzisiaj zadzwoniła do mnie pani wetka twiedząc, że rachunek nie zostal uregulowany a wynosi nie 131 a 162 /różnica wynika z pozostawienie Bili w lecznicy dłużej/. Ręce mi opadły, panie wetki wyjaśniaja a ja się trzesę ze złości na swoją głupotę i naiwnosc. Ciągle nie mogę się nauczyc stosowac zasady ograniczonego zaufania do ludzi a mam już swoje lata.
  5. Podnoszę, chociaż coś nie mogę się połapac w temacie.
  6. Lula poprostu opanowała już jazdę samochodem. Gdybyś ją widzial jak przyjechała do mnie pierwszy raz z Radomia do Kozienic /było wszystko, zwroty od góry i dołem/, a teraz jazda ode mnie do Radomia wypadła już lepiej /był tylko śliniotok/. Pisałam przecież, ze uczy się błyskawicznie. Ponadto wydaje mi się, ze ma coraz większe poczucie bezpieczeństwa.Nawet nie wiesz Wiking jak bardzo się cieszę, że trafiła do Twojej rodziny. To nieszczesne parwo na copś się jednak przydało - gdyby szczylki nie zachorowały nie byłoby konieczności zabrania Luli i nie spotkałaby swojej rodziny. Bardzo ważne, by tarfiła do weta i test na parwo, a potem szczepienia, kapiel i Lula może robic za gwiazdę. A czy niedoszła pani Luli już wie co straciła?
  7. Zabierałam dzisiaj Bilę z lecznicy i widziałam maluchy. Siedzą biedaki w klatce, ale ze zdrówkiem o wiele lepiej. Wszystkie trzy rokuja bardzo dobrze i najdalej w środę wrócą do mnie. Są napewno osłabione i trzeba na nie bardzo uważac. Weci twierdzą, że nic im u mnie nie grozi bo na ten wirus się uodporniły.
  8. Ja tylko pisałam zwracając Ci uwagę na pewne ważne aspekty adopcji. Dla mnie mniej ważne są papierowe umowy, za to bardzo ważne jest to jak przyszły opiekun patrzy na psa i jak z nim gada. Po tym poznaję, czy jest ok czy nie. Nie twierdzę, że jestem w tym zakresie nieomylna, ale tym sie kieruję w znacznej mierze. Lula jest poprostu bardzo miła, grzeczna i mądra a teraz jeszcze robi się naprawdę ładna. Trzeba jej dodawac do jedzenia sproszkowane siemię lniane i olej z pestek winogron, To jej poprawi sierśc i skórę z którą były kłopoty. Ty najlepiej zadecydujesz co dla Luli dobre. Cieszę się, że rodzina się zastanawia, bo to świadczy właśnie o tym, że wiedzą jaki to obowiązek na długie lata. Trzymam kciuki za Lulę i za Rodzinę!
  9. Najprawdopodobniej w piątek Bila jedzie do Białegostoku.
  10. Sierśc Luli dopiero zaczęła się zmieniac. Ona jest ciągle jeszcze nie wykąpana a jedynie przetarta mokrą szmatką. Było za zimno na kąpiel. Najbardziej moim zdaniem zmieniła sie postura Luli. Z czołgającego się psiaka wyrosła panna na długich szczupłych nogach. Bardzo dobrze jej zrobiło te kilka dni na lepszym jedzonku. A jeszcze dwa, trzy tygodnie i to będzie piękny psiak i do tego naprawdę posłuszny i mądry. Ona się bardzo szybko uczy! A rodzinie z Rybnika dac tylko wtedy jak będą na 110% przekonani, że ją chcą. Psa trzeba pokochac i wtedy można liczyc na to, że będzie miał dobrze. Pilnuj wiking, żeby nie wzięli psa z litości bo Lulę trzeba kochac!
  11. Bila wraca dzisiaj do mnie. Pani wetka powiedziała, ze ponieważ ona miała kontakt z chorymi szczeniakami i nie złapała to u mnie jest bezpieczna.
  12. Wspaniała wiadomośc o Margo. Bardzo się cieszę
  13. Z Bilą faktycznie, ona mogła byc szczepiona jako szczeniak. Przecież na dobrą sprawę niewiele o niej wiemy. Zgarnięta z ulicy. Moje stare psy też zdrowe, ale one mają komplet szczepień od małego.
  14. Byłabym bardzo zadowolona gdyby szczeniaczki szybko znalazły domy bo czuję sie w jakims stopniu niekomfortowo, obiecałam wziąc maluchy. Wyszło jak wyszło i dlatego chciałabym, żeby właśnie te maluchy szybko się wyadoptowały. Ja jestem teraz nieczynna na dłuższy czas. Bardzo mi też leży na sercu problem wikinga, który bezskutecznie szuka opieki na 24 godz.dla Luli. Nie wiem co w końcu z tą przyszła Luli panią; możnaby w ostateczności zamknąc Lulę na te kilkanaście godzin w tym niewykończonym domu. Ona nie robi szkód, najwyżej nawali q-kę.
  15. Byłam pewna Mondey, że masz mozliwośc kontaktu z mestudio. Nie jestem specjalnie doświadczona w adopcjach, ale zauważyłam, że szczególnie przy szczeniakach czas jest bardzo istotnym elementem. Jest ich duzo do zaadoptowania i jeżeli ktoś decyduje sie na szczeniaka, dzwoni, to troche poczeka na odzew,ale po stosunkowo krótkim czasie, gdy jest cisza, szuka następnego szczeniaka tak, że często domek poprostu ucieka.
  16. rozliczenie Tiny i Lusi za kwiecień: karma 30x4=120 odrobaczenie stada w zwiazku z tasiemcem 32 tabletki po 5 zł = 160 zł. Razem 280 zł. Przykro mi z powodu tego tasiemca. Obecnie opbsurwuję q-ki psiaków i jest ok.
  17. Ja myślę, ze Brytal przeszedł tak ciężko bo kilka dni przed kontaktem z parwo został zaszczepiony i pewnie jeszcze nie zdążył sie uodpornic, ale kto mógł to przewidziec.
  18. Bila ma już napewno wiecej jak siede,m m-cy, może nawet 10 dlatego na cito była sterylizowana. Mam wrażenie, ze nawet jak złapała parwo, to przeszło lżejsze. wpłaty to: Smyku - 50, Zerduszko - 10, Li1 - 50, Piromanka - 45. Razem 155 zł. Wydatki - szczepienie Brutala 40 /ważne 1 rok/ sterylka Bili 150, babeszja Bili 131 zl. Marlenko bądz tak miła i przepisz to na pierwszą stronę. Może ktos coś dorzuci a jeszcze bazarek. BĘDZIE DOBRZE! Na pociechę dodam, ze szczeniaki były naprawde w dobrej kondycji fizycznej i jeszcze nie było innych objawów prócz biegunki. Jeden tylko był bardziej ospały.
  19. Jestem spokojna o Lulę o tyle, że wiking to odpowiedzielny facet i napewno zadba, żeby przebadac Lulę. Jeszcze raz powtarzam, że to naprawdę człowiek super, który jak sie zwróciłam o pomoc nie zastanawiał się ani chwili, chociaż skomplikowało to mu poważnie plany i zamiary. Pomógł mi bardzo chociażby tym, ze bez dyskusji zabrał psiaka. Lula jest bardzo miłym i spokojnym psem ale jest jeszcze młoda i wymaga opieki. Nie wiem co sie stało z panią od domku stałego i dlaczego nie mogła wziąc Luli ale postawa wikinga jest imponująca.
  20. Zapytałam weta i tak: szczeniaki jak wydobrzeją/ a dzięki B.wcześnie wykryta parwo daje im duże szanse wyzdrowienia i szczylki były w dobrej kondycji fizycznej/ mogą byc bez problemu wyadoptowane i jak już będą całkowicie zdrowe zaszczepione na wirusy bo oprócz parwo jest jeszcze kilka innych chorób. Tak, ze po wyzdrowieniu szczepimy szczylki. Pani można powiedzec, że szczeniak przeszedł parwo ale nie jest to konieczne. Szczeniaki po wyzdrowieniu nie są zagrożeniem dla otoczenia.
  21. Mam nadzieję, że te też szybko znajdą domki tymbardziej, że u mnie teraz naprawdę niebezpiecznie. Trzymam kciuki, zeby szczeniakom udało sie przeżyc i chętnie udusiłabym tego weta, który poiformował, że szczeniaki były szczepione.
  22. Sunia jest naprawdę miła, spokojna i niekłopotliwa. Niestety, miała kontakt z parwo i umówiona jest w klinice na poniedziałek, po powrocie wikinga z wyjazdu. Narazie dzisiaj nie miała temperatury a rano ładnie jadła. Ona mogłam się już wcześniej zetknąc z parwo i uodpornic. Myślę, ze ona jest starsza od szczeniaków z Boguszyc i ma dużo większe szanse przejśc przez parwo bezobjawowo /czytałam w necie, tak też może byc/. Dziekuję bardzo wiking, ze tak mi pomogłeś. Jesteś facet OK.
  23. Szczeniaki z Boguszyc zostały w Pankracym. Stwierdzona testem parwowiroza. W związku z tym przywiezienie szczeniaków do mnie jest możliwe dopiero po dwu tygodniach od zaszczepienia na wirusy /zapytajcie przy okazji jeszcze dokładnie weta/. Przykre to mestudio, że masz do mnie żal i dziwię sie, że do tej pory szczeniaki nie są zaszczepione. Szczepienie od sztuki to 35 zł. Pieniążki zostana Ci zwrócone. Pierwszy bazarek który zrobiła Mondey to właśnie był na Twoje maluchy. Wszyscy staramy się jak umiemy ale nie zawsze można wszystko przewidziec. Ja dziesiaj spędziłam dzień w podróży do Radomia i w klinice, a noc na zmienianiu podkładów szczeniakom. I bardzo proszę jeżeli uważasz, ze coś niewłaściwie robię to pisz na wątku a nie wywalasz pretensje do mnie na PW. Szczeniakom z Boguszyc chciałam pomoc tak jak szczeniakom które Ty przygarnęłaś.
×
×
  • Create New...