Jesteście niesamowite.... nie wiem jakie czary, czy cuda działacie.... . Borys i Cygan zostały, a byłam przekonana, że własnie oni mają największe szanse na adopcje....
Dziewczyny - sorki - nie mogę być tutaj tak często ja bym chciała... dzwoniła Kasia. Jutro będę koło meblowego po Laurę - około 9:30,później po Basię i Kasię ok. 9;35-9;40 i po Monikę ok. 9:40-9:-45.
Hej! Wieczorem poczytam wątek, bo z czasem u mnie trochę krucho. Napisałam już na pw, że jak macie jakieś konkretne pytania, to dajcie znać. Jak umówię się z panią, to dam znać. W dzień nie ma mnie na dogo - nie mam dostępu. Pozdrawiam.
U psiaków wszystko po staremu. Cieszą się bardzo na spacery. Wczoraj prawie wszystkie były nad wodą. Nie wszystkie lubią się moczyć :) Tylko krucho z cieniem w tych kojcach......
Nareszcie :) Niunia nieźle sobie radzi z tą wielką piłką, która wygląda jak arbuz :) A urlopik już się skończył czy jeszcze trwa :razz: Buziole dla Karuni i oczywiśćie dla Was:loveu: